Bezbarwnej postawie indeksu blue chipów towarzyszyły silne spadki spółek średnich. Ale największych emocji i tak dostarczyły walory czwartoligowca z rynku NewConnect – spółki Merlin Group.


Gdyby oceniać piątkową sesję tylko przez pryzmat WIG20, można by ją pochopnie ocenić jako nudną. WIG20 stracił 0,21%, co było rezultatem zbieżnym z wynikami głównych indeksów europejskich. W gronie największych spółek największą zmiennością cechowały się przecenione o 2,8% walory JSW oraz papiery Orange Polska (-1,5%).
Znacznie ciekawiej było w indeksie średnich spółek. Przy spokojnym otoczeniu zewnętrznym mWIG40 stracił 1,3%. O tak silnym zjeździe „średniaków” zadecydowała ostra przecena czterech spółek o dużej wadze w indeksie. Akcje Kruka potaniały aż o 6,7% przy braku nowych informacji ze spółki. W ten sposób notowania windykatora osiągnęły najniższy poziom od listopada 2016 roku.
O ponad 6% spadł także kurs Playa, co można wiązać z informacją o spadku liczby klientów telekomu. Do tego dołożyła się niemal 3-procentowa korekta na walorach Dino (których cena zbliżała się wcześniej do rekordu) oraz p spadek notowań Amrestu (-3,3%). Sporo się działo także na akcjach Livechatu, które w trakcie sesji osiągnęły najniższą cenę od trzech lat, ale ostatecznie zakończyły dzień nad kreską.

Jednakże część inwestorów zajęta była przede wszystkim tym, co działo się na akcjach (do niedawna) niezbyt popularnej spółki z rynku NewConnect. Kurs Merlin Group wystrzelił w górę o 66% przy obrotach podchodzących pod milion złotych. Przez ostatni miesiąc kurs Merlina wzrósł niemal 10-krotnie! Dziś wyjaśniło się, co stało za tymi wzrostami. Spółka ogłosiła bowiem, że zamierza rozwijać technologię blockchain. Sprawę opisał Marcin Dziadkowiak w artykule poświęconym spółce Merlin Group.
KK



























































