REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Donald Trump ostrzega ws. wojny. "Albo szybko, albo wcale"

2026-07-27 17:52
publikacja
2026-07-27 17:52

Jeśli rozmowy z Iranem nie przyniosą rezultatu, wrócimy do silnych działań wojskowych - zapowiedział w poniedziałek prezydent USA Donald Trump w rozmowie z serwisem Axios. Dodał, że nie daje dyplomacji zbyt dużo czasu.

Donald Trump ostrzega ws. wojny. "Albo szybko, albo wcale"
Donald Trump ostrzega ws. wojny. "Albo szybko, albo wcale"
fot. Cheney Orr / / Reuters / Forum

- Prowadzimy z Iranem bardzo zaawansowane rozmowy. Jeśli nie przyniosą rezultatu, wrócimy do bardzo silnych działań wojskowych – powiedział Trump portalowi. Zapytany, ile czasu jest gotów dać dyplomacji, odpowiedział: - Niewiele. Albo wszystko pójdzie szybko, albo wcale.

Trump podkreślił, że w piątek zdecydował się wstrzymać uderzenia na irańskie cele, ponieważ państwa pośredniczące w rozmowach poprosiły go o to, by dał negocjacjom kolejną szansę. - Wszyscy, którzy zajmują się Iranem, prosili mnie: nie atakuj – dodał Trump. Po raz kolejny wyraził przekonanie, że Iran chce zawrzeć porozumienie.

- Nie było nic do stracenia – powiedział Trump, wyjaśniając, dlaczego zgodził się na prośbę mediatorów. Zwrócił uwagę, że po wstrzymaniu ataków ceny ropy spadły, a notowania na giełdzie wzrosły.

Trump odniósł się też do zaplanowanego na wtorek spotkania z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu w Białym Domu. - Porozmawiam z Bibim o tym, że gdybym nie był prezydentem, Iran miałby już broń nuklearną, a Izrael zostałby zniszczony – przekazał Trump.

Axios napisał, że obecne negocjacje koncentrują się na nowym porozumieniu, które miałoby doprowadzić do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz oraz do wznowienia rozmów na temat kompleksowej umowy nuklearnej. Rozmowy prowadzone są głównie między Iranem a Omanem. W proces zaangażowane są również Katar, Pakistan, Egipt oraz wysłannicy Trumpa – Steve Witkoff i Jared Kushner.

Wakacje na giełdzie

Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei w poniedziałek oświadczył, że Teheran nie zwrócił się o wznowienie rozmów ze Stanami Zjednoczonymi w celu zakończenia wojny. Poinformował, że zagraniczni mediatorzy kontynuują przekazywanie wiadomości pomiędzy Iranem a USA, ale żadne rozmowy z tym krajem nie są obecnie prowadzone. Przekazał również, że rozmowy Iranu z Omanem na temat zarządzania ruchem statków przez cieśninę Ormuz są pozytywne, ale cieśnina pozostaje zamknięta.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ kj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
od_redakcji
Wygląda na to, że znów oglądamy ten sam dobrze znany, cyniczny teatr polityczno-militarny. Najpierw machanie szabelką, prężenie muskułów i obietnice „całkowitej demolki”, a chwilę później gwałtowne naciskanie hamulca, bo giełdy zaczynają czerwienić się na czerwono, a cena baryłki ropy wariuje.

## 1. Dyplomacja na krawędzi
Wygląda na to, że znów oglądamy ten sam dobrze znany, cyniczny teatr polityczno-militarny. Najpierw machanie szabelką, prężenie muskułów i obietnice „całkowitej demolki”, a chwilę później gwałtowne naciskanie hamulca, bo giełdy zaczynają czerwienić się na czerwono, a cena baryłki ropy wariuje.

## 1. Dyplomacja na krawędzi i „metoda na ultimatum”

Zapowiedzi typu *„albo szybko, albo wcale”* to flagowy styl polityki Donalda Trumpa – maksymalna presja medialna, podbijanie stawki do granic możliwości, a potem przedstawienie wstrzymania ataku jako wielkiego gestu dobrej woli.

Jednak za tą retoryką kryją się bardzo twarde i brutalne realia:

* **Koszty i zasoby:** Interwencje zbrojne, ciągłe patrolowanie akwenów i zużycie precyzyjnej amunicji kosztują krocie. Amerykański arsenał – mimo swojej potęgi – ma swoje granice, a przedłużające się napięcia błyskawicznie drenują magazyny i budżet.
* **Cieśnina Ormuz jako imadło:** Iran doskonale wie, że nie musi wygrać klasycznego starcia na froncie. Wystarczy, że zagroży paraliżem Cieśniny Ormuz, a światowy handel ropą momentalnie dostaje zawału.

gdy na szali staje wizja kryzysu paliwowego i zalamania na giełdzie, nagle okazuje się, że dyplomacja staje się cudownie atrakcyjna.

## 2. Jastrzębie Waszyngtonu i nagrania, które nie starzeją się dobrze

Przypomnienie postaci zmarłego niedawno Lindseya Grahama jest tu niezwykle trafne. Archiwalne nagrania, na których senator z południowej Karoliny z niemal dziecięcą radością reaguje na nagłówki o eksplozjach i kolejnych operacjach militarnych, idealnie punktują hipokryzję waszyngtońskiego establishmentu.

przez lata w Waszyngtonie obowiązywał ten sam schemat:

* **Czysta szachownica na papierze:** Dla „jastrzębi” pokroju Grahama konflikty na Bliskim Wschodzie były tylko abstrakcyjną grą geostrategiczną, w której decyzje podejmuje się z klimatyzowanych gabinetów.
* **Zderzenie z koszmarami historii:** Rzeczywistość – od Iraku po dzisiejszy Teheran – raz za razem udowadnia, że łatwo jest wojnę zacząć, ale wyplątanie się z niej graniczy z cudem.


## Podsumowanie

Niezależnie od tego, kto akurat głośno nawołuje do nalotów w serwisach informacyjnych, kalkulacja na samej górze pozostaje nieubłagana. Gdy opadnie kurz medialnych gróźb, Biały Dom zawsze wraca do liczenia strat: od pustoszejących magazynów amunicji po rosnące ceny na stacjach benzynowych. Wstrzymanie ataków w ostatniej chwili to nie nagły pacyfizm, tylko chłodny strach przed konsekwencjami.
bha
Czyli co? Znowu to samo Niby gotowi jesteśmy do rozmów, Niby coraz bliżej już się dogadujemy, już Niby wszystko jest na dobrej drodze, Niby blisko już do Porozumienia się - cóż a za chwilę już nie koniecznie jest tak dobrze jak miało wcześniej Niby być?????.
I tak ciągnie się to już 6 miesiąc i końca tej Niby wcześniej mówionej
Czyli co? Znowu to samo Niby gotowi jesteśmy do rozmów, Niby coraz bliżej już się dogadujemy, już Niby wszystko jest na dobrej drodze, Niby blisko już do Porozumienia się - cóż a za chwilę już nie koniecznie jest tak dobrze jak miało wcześniej Niby być?????.
I tak ciągnie się to już 6 miesiąc i końca tej Niby wcześniej mówionej szybkiej i prostej dla za Oceanu Batali końca jej jak nie było tak nadal dziwnie Niewidać?!.
miketheripper
Nie wiem czy warto tak prowokować Iran.
mesten
Iran to jest państwo upadłe z 80% inflacji i reżimem utrzymującym się przy władzy dzięki brutalności i zastraszaniu własnego społeczeństwa
miketheripper odpowiada mesten
Standardy PO
od_redakcji odpowiada mesten
Masz rację co do diagnozy wewnętrznej – dyktatura, ruina gospodarcza i terroryzowanie własnych obywatel to twarde fakty. Ale mylisz pojęcia, jeśli myślisz, że to czyni z nich łatwy cel na wojnie:

Reżimy przyciśnięte do ściany są najgroźniejsze. Dla ayatollahów wojna z USA to nie jest kwestia geopolityki, tylko przeżycia.
Masz rację co do diagnozy wewnętrznej – dyktatura, ruina gospodarcza i terroryzowanie własnych obywatel to twarde fakty. Ale mylisz pojęcia, jeśli myślisz, że to czyni z nich łatwy cel na wojnie:

Reżimy przyciśnięte do ściany są najgroźniejsze. Dla ayatollahów wojna z USA to nie jest kwestia geopolityki, tylko przeżycia. Gdy władza opiera się na brutalności, brak spójności społecznej kompensuje się determinacją do utrzymania stołków za wszelką cenę.

Do sparaliżowania świata nie trzeba kwitnącej gospodarki. Iran nie musi wygrać wojny w stylu Hollywood. Wystarczy, że zablokuje Cieśninę Ormuz tanimi dronami, minami i rakietami, a ropa skoczy na 150 $ za baryłkę. Wtedy to zachodnie giełdy i kieszenie obywateli dostaną zawału, a nie Teheran, który do biedy i sankcji jest przyzwyczajony od 40 lat.

Irak i Afganistan niczego nas nie nauczyły? Tam też były reżimy w ruinie, zniszczona gospodarka i terroryzowani obywatele. Wjechanie tam było proste, ale konsekwencje, koszty i wyplątanie się z tego bagna ciągnęły się dekadami.

To, że Iran jest wewnętrznie wykończony, nie oznacza, że amerykańska interwencja byłaby spacerkiem. Byłaby kosztownym chaosem, za który zapłacilibyśmy wszyscy na stacjach benzynowych.
endes odpowiada mesten
Nie masz pojęcia o Iranie…
techniki-manipulacji odpowiada mesten
Na szczęście Iran posiada wroga zewnętrznego czyli USA i może to wszystko na nich zawalić.
Poza tym znasz kogoś z Iranu? Bo ja tak społeczeństwo jest podzielone pół na pół ogromną liczbą korzysta z polityki reżimu i żyje im się bardzo dobrze.

Powiązane: Projekt Wolność w cieśninie Ormuz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki