REKLAMA

Finansowe dylematy „pokolenia sandwich”

Malwina Wrotniak2010-01-05 06:00redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2010-01-05 06:00
Wychowywanie dzieci nie należy do najtańszych przyjemności. Podobnym obciążeniem dla rodzinnego budżetu jest opieka nad najstarszymi członkami rodu. Każdy, kto codziennie stawia czoła obu tym obowiązkom, może powiedzieć o sobie, że należy do pokolenia sandwich (od ang. sandwich – kanapka).


źródło: www.carestation.agis.com
Wobec coraz dłuższego życia i decydowania się na dziecko w coraz późniejszym wieku, socjologowie obserwują nowy trend: przybywa pracujących 45-60-latków, którzy mają na głowie wychowanie i finansowe wsparcie nie tylko dorastających dzieci, ale i wymagających opieki rodziców.

Idzie o wiek i obowiązki


Jak podaje Journal of Financial Service Professionals, u progu XX wieku zaledwie 4-7% osób, będących w wieku powyżej 60. roku życia, posiadało przynajmniej jednego żyjącego rodzica. Dziś, sto lat później, odsetek ten wzrósł do 50 procent. Z drugiej strony - jeszcze w 1990 roku około 25 proc. osób pomiędzy 18 a 24 rokiem życia mieszkało z rodzicami, w 2000 było ich już 52 proc. i odsetek ten nadal rośnie.

Wykształcenie się nowego segmentu na rynku zostało szybko dostrzeżone przez marketingowców. Ci snują już plany na temat możliwych produktów i usług, które mogłyby wspomóc „pokolenie sandwich” w jego niedoli. Oprócz permanentnego niedoczasu, zmęczenia, zaniedbywania własnych potrzeb, istotną dolegliwością sumiennych 40-60 latków jest niedobór środków finansowych.

Jeśli nie wiadomo o co idzie, idzie o pieniądze

„Pokolenie sandwich” tworzą osoby, które jednocześnie:

- mają około 40-60 lat,
- są aktywne zawodowo,
- są rodzicami dorastających dzieci,
- są dziećmi rodziców w podeszłym wieku,
- ponoszą odpowiedzialność (także finansową) za dzieci, jak i rodziców.
Lwią część domowego budżetu każdego rodzica pochłania opłata wykształcenia młodego człowieka, przekraczającego właśnie próg dorosłości. Naturalną często koleją rzeczy są studia w innym mieście i związane z tym wydatki, ponoszone jeszcze przed podjęciem przez młodzież pierwszej pracy. Dwadzieścia kilka lat to też czas zakładania rodzin, a młode małżeństwa jak nikt inny potrzebują zastrzyku gotówki. Każdy rodzic chciałby móc się w tym czasie wykazać, wspomagając potomków. O hojność znacznie trudniej jednak, gdy na utrzymaniu pozostają wymagający atencji rodzice. Ich obecność w domu, to naturalnie podwyżka codziennych kosztów życia. Gdy jednak do listy wydatków dodać specjalistyczny sprzęt, rehabilitację czy profesjonalne badania wymagane w podeszłym wieku, budżet kurczy się dość istotnie.

Sposobem na gładkie przejście przez okres zdwojonych obowiązków opiekuńczych i uniknięcia finansowych kłopotów, wydaje się odpowiednio wczesne planowanie. Obserwatorzy „generacji kanapki” podpowiadają, jak zarządzać domowym budżetem, z wizją podobnych problemów na horyzoncie.

Planuj z głową

Osoby, które są rodzicami, doskonale wiedzą, że przysłowiowe „odcięcie pępowiny” nie zawsze ma charakter nieodwracalny. Zdarza się niejednokrotnie, że dziecko powraca, choćby na pewien czas, do rodzinnego domu, co naturalnie przekłada się na wzrost miesięcznych kosztów utrzymania gospodarstwa domowego. Taki powrót może opóźnić lub zniweczyć planowaną zamianę mieszkania na mniejsze, dostosowane do potrzeb mniejszej liczby domowników.

Oceń sytuację, nim pojawią się kłopoty typowe dla „sandwich generation”

Poleca się tak wczesną, jak to możliwe, dyskusję z rodzicami o ich planach na przyszłość. Od tego jak zechcą spędzić emeryturę, jakie środki na ten cel zgromadzili oraz jakiej opieki medycznej wymagają, zależeć będzie nasza przyszła kondycja finansowa.

Zadbaj o ubezpieczenie

Jednym z rozwiązań może być ubezpieczenie na życie, zarówno dla opiekujących się rodzicami i dziećmi, jak i dla rodziców. Produkty powinny odpowiadać indywidualnym potrzebom, stąd konieczność ustalenia pożądanej sumy ubezpieczenia i określenia na jak długo taki produkt może być nam potrzebny. W sytuacji śmierci ubezpieczonego, towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci odszkodowanie wskazanym osobom, będącym wcześniej na jego utrzymaniu.

Jest czy go nie ma?


Niektórzy zaprzeczają, jakoby wykształcało się „pokolenie sandwich”. Zdaniem tychże:
1. Omawiane zjawisko nie dotyczy całego pokolenia, jest jedynie tymczasowym trendem; podobne trudności mogą dosięgać zarówno 20-, jak i 60-latków i zależą od indywidualnych dochodów i terytorium zamieszkania.
2. Pokolenie kanapki wcale nie jest pokoleniem kanapki, bowiem obowiązek opieki nad dziećmi jest naturalny i nie podlega dyskusji, a wszelkie dylematy dotyczą opieki nad seniorami rodu.
3. Charakterystyka „pokolenia sandwich” jest upraszczana, często pomija się przy tym zalety wynikające z jednoczesnej opieki nad własnymi dziećmi i rodzicami: moralne walory takiego rozwiązania, indywidualny rozwój, wzmocnienie więzi rodzinnych czy głęboką wdzięczność okazywanych przed podopiecznych.

Będąc zarazem sumiennym rodzicem, jak i obowiązkowym dzieckiem, łatwo ulec pokusie odkładania własnych potrzeb na dalsze miejsce. To podejście zdecydowanie odradza się, również w kwestii finansów - żeby móc w przyszłości materialne wspierać zarówno dzieci, jak i rodziców, niezbędne jest zadbanie w pierwszej kolejności o własną kieszeń.

Malwina Wrotniak
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~lobotomek
Drugą stroną tej rzeczywistości jest zanik kompletny więzi rodzinnych. Tak chciał Stalin. I chichocze zza grobu.
~sun
Nie glupota, ale cos zupelnie naturalnego! Rodzice placa swojim dzieczom, dzieci placa swojim maluchom i tak dalej i tak dalej, poprostu majatek sie utrzymuje w ramach rodziny i to co ja dostalem od rodzicow, to splace swojemu dziecku...

- sorry za biedny polski, jestem czechiem:)
~Adam
Ale glupoty - kto powiedział, ze rodzice maja dzieciom wszystko podac na tacy. W krajach anglosaskich 19-20 letni mlody człowiek zaczyna isc swoja droga. Idzie do pracy, wynajmuje mieszkanie a jesli jest zdolny i stac go na to idzie tez na studia.
W Polsce od lat obowiazuje zasada robienia z dzieci zyciowych nieudacznikow.
Rodzice
Ale glupoty - kto powiedział, ze rodzice maja dzieciom wszystko podac na tacy. W krajach anglosaskich 19-20 letni mlody człowiek zaczyna isc swoja droga. Idzie do pracy, wynajmuje mieszkanie a jesli jest zdolny i stac go na to idzie tez na studia.
W Polsce od lat obowiazuje zasada robienia z dzieci zyciowych nieudacznikow.
Rodzice placa dzieciom za studia, za utrzymania na studiach a czesto i po studiach.
30-latek mieszkajacy z rodzicami to nie wyjatek. Rodzice za punkt honoru przyjmuja kupienie dzieciom mieszkania.
To nie jest troska - to robienie z wlasnych dzieci "ciepłych kluch" - pozbawianie ich poznania takich cech jak smodzielnosc czy odpowiedzialnosc.

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki