REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Europa nie wierzy Moskwie, a co z USA? „Brak dowodów” na atak dronów na rezydencję Putina

2025-12-30 17:55, akt.2025-12-31 07:04
publikacja
2025-12-30 17:55
aktualizacja
2025-12-31 07:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Berlin i Paryż stanowczo reagują na rosyjskie oskarżenia dotyczące rzekomego ataku ukraińskich dronów na rezydencję Władimira Putina. Rząd kanclerza Friedricha Merza ostrzega, że Moskwa może wykorzystać ten incydent jako pretekst do eskalacji konfliktu, podzielając tym samym obawy Kijowa. Z kolei otoczenie Emmanuela Macrona wskazuje na całkowity brak dowodów potwierdzających wersję Kremla o zestrzeleniu 91 bezzałogowców.

Europa nie wierzy Moskwie, a co z USA? „Brak dowodów” na atak dronów na rezydencję Putina
Europa nie wierzy Moskwie, a co z USA? „Brak dowodów” na atak dronów na rezydencję Putina
fot. Alexander Kazakov / / ZUMA Press

Niemcy: Rosja może wykorzystać oskarżenia o atak dronowy na rezydencję Putina jako pretekst do eskalacji

Podzielamy obawy Ukrainy, iż oskarżenia o rzekomy ukraiński atak dronowy na rezydencję Władimira Putina mogą zostać wykorzystane przez Rosję jako pretekst do eskalacji konfliktu - oświadczył we wtorek rzecznik niemieckiego rządu.

W oświadczeniu rzecznik zwrócił uwagę, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł, iż Rosja może wykorzystać obwinianie Ukrainy o atak na prezydencką rezydencję w obwodzie nowogrodzkim do eskalacji konfliktu zbrojnego.

„Podzielamy tę obawę” – zastrzegł przedstawiciel rządu Friedricha Merza.

Macron uważa, że nie ma dowodów potwierdzających atak Ukrainy na rezydencję Putina

Źródło w otoczeniu prezydenta Francji Emmanuela Macrona przekazało we wtorek, że zdaniem Macrona nie ma dowodów potwierdzających oskarżenia Rosji pod adresem Ukrainy o przeprowadzenie ataku na rezydencję Władimira Putina.

Wakacje na giełdzie

- Nie ma żadnego mocnego dowodu, w tym po weryfikacji danych z naszymi partnerami, jaki potwierdzałby poważne oskarżenia władz rosyjskich - powiedziało źródło, cytowane przez AFP.

- Ukraina i jej partnerzy są zaangażowani na rzecz ścieżki (wiodącej do) pokoju, podczas gdy Rosja wybrała kontynuację i nasilanie swojej wojny przeciwko Ukrainie. Samo w sobie jest to sprzeciwem wobec agendy pokojowej (prezydenta USA Donalda) Trumpa - dodało źródło.

Ambasador USA przy NATO: nie jest jasne, czy Ukraińcy zaatakowali rezydencję Putina

Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker oświadczył we wtorek, że nie jest jasne, czy siły ukraińskie zaatakowały rezydencję rosyjskiego przywódcy Władimira Putina. Rosja oskarżyła Ukrainę o przeprowadzenie ataku w nocy z niedzieli na poniedziałek. Władze w Kijowie stanowczo zaprzeczyły.

— Wiem o rosyjskich doniesieniach o tym rzekomym ataku (...), nie jest jasne, czy to się rzeczywiście stało (...), wydaje mi się, że to byłoby dość niedelikatne, by tak blisko zawarcia pokoju, a Ukraina naprawdę chce go zawrzeć, robić coś, co można uznać za lekkomyślne lub nieprzydatne — powiedział Whitaker w wywiadzie dla stacji Fox News.

Ambasador dodał, że sprawa jest badana przez służby wywiadowcze USA i ich sojuszników i czeka na konkluzje tych ustaleń

Rosyjskie MSZ poinformowało w poniedziałek, że siły ukraińskie próbowały w nocy zaatakować dronami rezydencję Putina w obwodzie nowogrodzkim na północnym zachodzie Rosji. Według szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa, Ukraińcy użyli 91 dronów, z których wszystkie zostały zestrzelone. Minister powiadomił, że w ataku nikt nie ucierpiał, a bezzałogowce nie wyrządziły żadnej szkody.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski kategorycznie zaprzeczył, by wojska ukraińskie przeprowadziły atak. W podobnym tonie wypowiedział się także m.in. szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.

Do sprawy we wtorek odniósł się także prezydent USA Donald Trump. Zapytany przez dziennikarza, czy nie otrzymał informacji na temat ataku od amerykańskich służb, Trump odpowiedział: - Cóż, dowiemy się tego. Mówisz, że być może atak nie miał miejsca. To możliwe. Ale prezydent Putin powiedział mi dziś rano, że miał. 

Rosja oskarża Ukrainę o atak dronowy na rezydencję Putina

Rosyjskie MSZ poinformowało w poniedziałek, że Ukraina próbowała w nocy zaatakować dronami rezydencję Putina. Według szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa, Ukraińcy użyli 91 dronów, z których wszystkie zostały zestrzelone. Minister powiadomił, że w ataku nikt nie ucierpiał, a bezzałogowce nie wyrządziły żadnej szkody.

Zełenski kategorycznie zaprzeczył, by wojska ukraińskie przeprowadziły atak na rezydencję Putina. W podobnym tonie wypowiedział się także m.in. szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapowiedział we wtorek, że Rosja zaostrzy swoje stanowisko w rozmowach dotyczących Ukrainy. Ma to być odpowiedź na rzekomy ukraiński atak.

awl/ ap/ mobr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
matheous
ruchole na początku wojny wysłali całe grupy dywersyjne do kijowa celem zaszlachtowania Zełenskiego i to było spoko ale (rzekomy) atak na rezydencje (pseudo) cara jest too much.

postawa ruskich to jeden wielki, niekończący się mem i podobnie amerykanów
derper
Sądzę, że to jedno wielkie nieporozumienie: ruscy zwyczajnie strącili po pijaku 91 własnych dronów i muszą to jakoś światu wytłumaczyć. Nie pierwszy raz zresztą strzelają samobója - w tym akurat są mistrzami ;-)
pstrzezek
W co Europa wierzy jest nie istotne. Cheetos już podłapał narrację z centrali w Moskwie i ochoczo ją powiela.
platfusoptymista
No oczywiście, przecież Rosja sama sobie wysadziła Nordstream, wytrzeliła drony Danię i uszkodziła dom w Wyrykach.

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki