REKLAMA

Ekspert: UE może w ciągu 4-6 lat całkowicie zastąpić import nośników energii z Rosji

2022-11-27 06:54
publikacja
2022-11-27 06:54

Jeśli Unia Europejska nie ugnie się przed atakiem energetycznym ze strony Rosji, to w ciągu 4-6 lat zastąpi całkowicie import gazu i ropy naftowej z tego kraju, surowcami z innych kierunków - mówi w rozmowie z PAP Thomas O'Donnell, analityk rynku energetycznego i wykładowca prywatnego berlińskiego uniwersytetu Hertie School of Governance.

Ekspert: UE może w ciągu 4-6 lat całkowicie zastąpić import nośników energii z Rosji
Ekspert: UE może w ciągu 4-6 lat całkowicie zastąpić import nośników energii z Rosji
fot. Red ivory / / Shutterstock

"Rosja prowadzi przeciwko Europie wojnę energetyczną, która jest częścią większej wojny Rosji z Ukrainą. Widzimy, że wojna na polu bitwy nie idzie po myśli Rosji, więc Kreml liczy na to, że jej polityka energetyczna wywoła u Europejczyków wystarczające problemy ekonomiczne, by podzielić UE i odstąpić od solidarności z Ukrainą" - mówi O'Donnell.

"Władimir Putin ma znacznie większy wpływ na Europę poprzez dostawy gazu niż ropy naftowej. Dzieje się tak, ponieważ gaz dostarczany jest głównie rurociągami. Około 2027 r. Europa, Stany Zjednoczone, Katar i inne kraje zwiększą możliwości eksportowe skroplonego gazu ziemnego na tyle, aby zastąpić zależność UE od rosyjskiego gazu i pozwolić na obniżenie cen gazu w UE do poziomu zbliżonego do niskich cen w USA" - przewiduje analityk.

Nie ukrywa jednak, że zanim to się stanie, to obywatele państw Unii będą musieli przejść przez trudniejszy okres. "To wojna energetyczna, a na wojnie obie strony ponoszą ofiary – ucierpią konsumenci i firmy w UE. Co najmniej cztery lata zajmie wdrożenie ogromnych nowych projektów eksportu LNG z USA i Kataru" - zastrzega, dodając, że UE będzie musiała otrzymywać jak najwięcej gazu także z Algierii, Egiptu i Norwegii.

"W tym roku Europa napełniła swoje magazyny gazu. W przyszłym roku będzie trudniej. Należy rozumieć, że magazyny - w normalnych warunkach - nigdy nie służyły do zapewniania normalnych dostaw gazu konsumentom. Są na to po prostu za małe. Powstawały z myślą przechowania surowca zaoszczędzonego latem i wykorzystania go zimą, kiedy rosyjskie i norweskie rurociągi nie nadążały z zaspokojeniem popytu" - tłumaczy Thomas O'Donnell.

Zwraca uwagę, że w związku z tym, Niemcy uchylili przepisy nakazujące utrzymywanie w domach minimalnej temperatury, a w niektórych krajach Unii toczą się debaty na temat przerw w dostawach prądu dla obywateli. "Europa uzależniła się nie tylko od rosyjskiego gazu, ale postawiła też na całkowicie nieprzewidywalną energię wiatrową. Jeśli wiatr będzie słaby - jak w sezonie 2020-21 - to w połączeniu z brakiem odpowiednich sieci przesyłowych i brakiem technicznych możliwości magazynowania prądu na wielką skalę, może to oznaczać katastrofę. Takie są fakty. W czasie wojny obywatele muszą znać całą prawdę" - przekonuje ekspert.

Podkreśla, że Rosja prowadzi wojnę energetyczną przeciwko Europie, aby rozbić jej solidarność wobec Ukrainy. "W USA i Katarze, ale też w Norwegii, Algierii, Azerbejdżanie, Izraelu, Egipcie itd. istnieje mnóstwo nowych rezerw gazu, możliwości finansowania, technologii i funkcjonujących rynków. Za cztery do sześciu zależność Europy od Rosji zostanie całkowicie zastąpiona importem z innych kierunków. Dotyczy to również ropy naftowej. Rosja tymczasem zostanie zredukowana z supermocarstwa energetycznego do drugoligowego lub trzecioligowego kraju OPEC" - konkluduje O'Donnell.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz

Źródło:PAP
Tematy
Konto firmowe z premią do 2000 zł od Banku Millennium + 400 zł od Bankier.pl

Konto firmowe z premią do 2000 zł od Banku Millennium + 400 zł od Bankier.pl

Komentarze (2)

dodaj komentarz
faramir_z_gondoru
Już dawno nie czytałem równie kłamliwego artykułu.
endes
Przestańcie już pier… lić te bzdety dla tłumanów!… sami zaatakowaluscie własnych obywateli!

Powiązane: Gospodarcze skutki inwazji Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki