REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekspert: Słabe perspektywy dla mieszkaniówki, jeszcze gorsze dla czynszówek

2020-12-22 07:38
publikacja
2020-12-22 07:38
Dodaj Bankier.pl w Google

Wiele wskazuje na to, że w tym roku powstanie najwięcej mieszkań od 40 lat, jednak kolejne lata przyniosą spadek liczby budowanych mieszkań - ocenił ekspert rynku nieruchomości. Dodał, że w budownictwie czynszowym mamy do czynienia z zapaścią.

Ekspert: Słabe perspektywy dla mieszkaniówki, jeszcze gorsze dla czynszówek
Ekspert: Słabe perspektywy dla mieszkaniówki, jeszcze gorsze dla czynszówek
fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / / Bankier.pl

"Według GUS, w okresie 11 miesięcy 2020 r. oddano do użytkowania przeszło 196,4 tys. mieszkań, czyli o 6 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wiele więc wskazuje na to, że w 2020 r. zostanie poprawiony wynik z 2019 r., który był pod względem liczby budowanych mieszkań najlepszy od blisko 40 lat - wskazał ekspert portalu nieruchomościowego gethome.pl Marek Wielgo.

Jak zaznaczył, to przede wszystkim zasługa deweloperów, którzy oddali do użytkowania ponad 127,3 tys. mieszkań, czyli o 8,6 proc. więcej niż przed rokiem. Z kolei inwestorzy indywidualni wybudowali ok. 65,8 tys. mieszkań, poprawiając ubiegłoroczny wynik o nieco ponad 6 proc.

"Pamiętajmy jednak, że kończone mieszkania są efektem dobrej sytuacji gospodarczej w poprzednich latach" - podkreślił.

Dodał, że niskie bezrobocie i rosnące zarobki oraz niskie oprocentowanie kredytów mieszkaniowych skłaniały Polaków do kupowania mieszkań i budowania domów na własne potrzeby. Z kolei niskie oprocentowanie lokat bankowych przyczyniło się do wzrostu popytu na mieszkania kupowane w celach inwestycyjnych, głównie z myślą o ich wynajmowaniu.

Wakacje na giełdzie

Według eksperta, wybuch pandemii COVID-19 spowodował kryzys gospodarczy, a w konsekwencji niepewność na rynku pracy. W kwietniu i maju deweloperzy zareagowali ograniczeniem inwestycji. Jednak w czerwcu znów włączyli wyższy bieg.

Jak wskazał, z danych GUS wynika, że w okresie styczeń-listopad 2020 r. deweloperzy zaczęli budowę ok. 118,4 tys. mieszkań, co jest wynikiem blisko 9 proc. słabszym od ubiegłorocznego.

"W dodatku nie napawają optymizmem dane Biura Informacji Kredytowej (BIK) dotyczące rynku kredytów hipotecznych. Wprawdzie w listopadzie banki udzieliły ich więcej niż przed rokiem. Ale było to odzwierciedleniem popytu z okresu września i października. W listopadzie dość gwałtownie się on skurczył. Sytuację może pogorszyć przykręcenie przez banki śruby kredytowej, co w ocenie BiK, może być związane z jesienną falą pandemii" - wskazał.

Według Wielgo, warto też zauważyć, że końcówka roku przyniosła ożywienie w pozwoleniach na budowę deweloperskich inwestycji. "Prawdopodobnie ma to związek z zaostrzeniem norm energetycznych dla budynków mieszkalnych od 2021 r. Występując jeszcze w tym roku o pozwolenie na budowę lub zgłaszając budowę domu wielu inwestorów, szczególnie deweloperów, uniknie dodatkowych kosztów" - wskazał.

Dodał, że mimo to w okresie 11 miesięcy 2020 r. wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia budowy 241,3 tys. mieszkań, czyli o ok. 3 proc. mniej niż przed rokiem.

Z analizy wynika ponadto, że tradycyjnie słabe statystyki dotyczące budownictwa czynszowego są w tym roku dramatycznie złe.

Według GUS w okresie 11 miesięcy 2020 r. gminy zaczęły budowę 365 mieszkań, czyli o przeszło 70 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W 95 proc. wszystkich powiatów nie rozpoczęto jeszcze w tym roku ani jednego mieszkania komunalnego - czytamy.

Ekspert wskazał, że o 11,5 proc. gorsze niż przed rokiem są też wyniki towarzystw budownictwa społecznego (są to spółki należące głównie do gmin) – 1163 rozpoczętych mieszkań. Optymizmem nie napawają również dane o pozwoleniach na budowę – objęły one 686 mieszkań komunalnych (spadek o 44,3 proc.) oraz 761 społeczne mieszkania czynszowe (o ok. 10,7 proc. mniej) - podał.

"Tymczasem budownictwo czynszowe miało być jednym z impulsów rozwojowych dla gospodarki dotkniętej skutkami COVID-19" - podkreślił.

Przypomniał, że prezydent dopiero co podpisał ustawę „o zmianie niektórych ustaw wspierających rozwój mieszkalnictwa”, dzięki której dopłata do mieszkań budowanych przez gminne towarzystwa budownictwa społecznego (TBS) ma wzrosnąć z 20 do nawet 35 proc. i ma być ona wypłacana przed rozpoczęciem inwestycji, a nie w trakcie lub po jej zakończeniu.

Dodał, że Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii zadeklarowało dodatkowo średnio pół miliarda złotych rocznie do 2024 r. na dofinansowanie budowy tanich mieszkań na wynajem i na dopłaty do czynszów.

Według eksperta gethome.pl prawdopodobnie zdecydują się na to tylko nieliczne gminy. Jak zauważył, w skutek pandemii dramatycznie spadły bowiem ich wpływy podatkowe i dochody własne, m.in. z tytułu czynszów. "Równocześnie gminy ponoszą ogromne wydatki na walkę z koronawirusem, wiele z nich być może będzie zmuszonych do rezygnacji z części inwestycji" - dodał. (PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

lgs/ skr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
jasiek2017
Same dobre informacje. Mniej mieszkań to wyższe ceny.
tomako_lunatic
Ale mieszkań i tak będzie przybywać…co innego z osobami, które miałyby w nich mieszkać…

https://obserwatorgospodarczy.pl/gospodarka/19-polska/1690-w-tym-roku-ubedzie-okolo-100-tys-polakow
jasiek2017 odpowiada tomako_lunatic
Akurat tym się nie martwię.
1) emigranci
2) osoby szukające nowych mieszkan
3) osoby, ktore dość mają już przedmieść i wracają do centrum
4) zdecydowana większość nowych M budowana na przedmieściach
5) chęć przeprowadzenia się ze starych blokow do nowych (znacznie nizsze rachunki za ogrzewanie, czynsz, brak złodziejskich
Akurat tym się nie martwię.
1) emigranci
2) osoby szukające nowych mieszkan
3) osoby, ktore dość mają już przedmieść i wracają do centrum
4) zdecydowana większość nowych M budowana na przedmieściach
5) chęć przeprowadzenia się ze starych blokow do nowych (znacznie nizsze rachunki za ogrzewanie, czynsz, brak złodziejskich podzielnikow itd)
6) i inne

takze ja śpię spokojnie
tomako_lunatic odpowiada jasiek2017
1) Emigrację z PL wykluczasz? W 2030 roku wedle (przed Covid’owych) szacunków ma być nas o 1 mln mieszkańców mniej. Myślisz, że imigracja to wyrówna?
2) Nowych, jako pierwsze czy nowych, jako kolejne (inwestycyjne)? Jaki jest twoim zdaniem średnioroczny popyt na tego typu mieszkania?
3) i 4) Co z tymi mieszkaniami, które „zostaną”
1) Emigrację z PL wykluczasz? W 2030 roku wedle (przed Covid’owych) szacunków ma być nas o 1 mln mieszkańców mniej. Myślisz, że imigracja to wyrówna?
2) Nowych, jako pierwsze czy nowych, jako kolejne (inwestycyjne)? Jaki jest twoim zdaniem średnioroczny popyt na tego typu mieszkania?
3) i 4) Co z tymi mieszkaniami, które „zostaną” na przedmieściach (rynek pierwotny i wtórny), biorąc pod uwagę, że zakładasz migrację z przedmieść do centrum (i nadal dużą podaż)?
5) Co się będzie w takim razie, twoim zdaniem działo na rynku wtórnym?
bt5 odpowiada jasiek2017
A wystarczyłoby obejrzeć filmiki Ukraińców z YT i poczytać komentarze ich ziomków aby wiedzieć że żadnego wzrostu imgracji do Polski nie będzie czytuję ( po przetłumaczeniu) : " za takie małe pieniadze jechać za pracy za granice to trzeba mieć niedobrze z głowa" , "Ot cała prawda o Polsce , 3000 brutto pensji to A wystarczyłoby obejrzeć filmiki Ukraińców z YT i poczytać komentarze ich ziomków aby wiedzieć że żadnego wzrostu imgracji do Polski nie będzie czytuję ( po przetłumaczeniu) : " za takie małe pieniadze jechać za pracy za granice to trzeba mieć niedobrze z głowa" , "Ot cała prawda o Polsce , 3000 brutto pensji to 2200 zł netto , minus 500-600 łóżko w 2 - 0sobowym pokoju, buty z noskiem 100 zł, test - med [ to się nie orientuję o co chodzi bo przecież badania płaci pracodawca], jedzenie 400 zł i zostaje na smartwatcha Germina za cały miesiac roboty na 3 zmiany, więcej do Polski nie pojadę" , " Trzeba jechać do zachodniej jewropy bo tam jest 50 zł na godzine a nie takie grosze jak w Polsce".
tomako_lunatic
„Wiele wskazuje na to, że w tym roku powstanie najwięcej mieszkań od 40 lat, jednak kolejne lata przyniosą spadek liczby budowanych mieszkań - ocenił ekspert rynku nieruchomości.”

Niezrozumiałym byłoby, gdyby kolejne lata przynosiłyby dalszy wzrost oddawanych mieszkań, oczywiście biorąc prognozy demograficzne dla Polski –
„Wiele wskazuje na to, że w tym roku powstanie najwięcej mieszkań od 40 lat, jednak kolejne lata przyniosą spadek liczby budowanych mieszkań - ocenił ekspert rynku nieruchomości.”

Niezrozumiałym byłoby, gdyby kolejne lata przynosiłyby dalszy wzrost oddawanych mieszkań, oczywiście biorąc prognozy demograficzne dla Polski – „prognozowany przez Eurostat spadek ludności Polski będzie nabierał na sile w kolejnych dekadach. W 2030 r. ma być nas o blisko 1 mln osób mniej (ok. 37 mln) (…).”. Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-2100-27-mln-ludzi-i-najstarsze-spoleczenstwo-Europy-7927224.html

Pojedynek Covid vs. stan służby zdrowia „dołoży" niestety swoje – „Od 2 do 29 listopada 2020 r. zmarło prawie 60 tys. osób, dwa razy tyle co w podobnym okresie przed rokiem - wynika z opracowania GUS na podstawie danych z Urzędów Stanu Cywilnego. Na początku grudnia 2020 r. liczba zgonów zaczęła spadać, choć te dane mogą jeszcze nie być kompletne.” Źródło: https://pulsmedycyny.pl/gus-w-listopadzie-2020-r-zmarlo-prawie-60-tys-osob-dwa-razy-tyle-co-przed-rokiem-1103509
jpelerj
Cytat dobrze podsumowuje artykuł: "W dodatku nie napawają optymizmem dane Biura Informacji Kredytowej (BIK) dotyczące rynku kredytów hipotecznych. Wprawdzie w listopadzie banki udzieliły ich więcej niż przed rokiem. Ale było to odzwierciedleniem popytu z okresu września i października. W listopadzie dość gwałtownie się on skurczył.Cytat dobrze podsumowuje artykuł: "W dodatku nie napawają optymizmem dane Biura Informacji Kredytowej (BIK) dotyczące rynku kredytów hipotecznych. Wprawdzie w listopadzie banki udzieliły ich więcej niż przed rokiem. Ale było to odzwierciedleniem popytu z okresu września i października. W listopadzie dość gwałtownie się on skurczył. Sytuację może pogorszyć przykręcenie przez banki śruby kredytowej, co w ocenie BiK, może być związane z jesienną falą pandemii". Ale że mawi coś takiego napisał... piekło zamarzło :-)))

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki