REKLAMA

Ekspert: Bieda w Polsce ma twarz osoby starszej i z niepełnosprawnością

2022-10-17 07:06
publikacja
2022-10-17 07:06

Możemy przyzwyczajać się do mówienia, że bieda w Polsce ma twarz osoby starszej i z niepełnosprawnością - powiedział PAP Ryszard Szarfenberg z Polskiego Komitetu Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu. W 2021 r. poniżej minimum egzystencji żyło 1,6 mln osób, w tym 246 tys. seniorów.

Ekspert: Bieda w Polsce ma twarz osoby starszej i z niepełnosprawnością
Ekspert: Bieda w Polsce ma twarz osoby starszej i z niepełnosprawnością
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

W poniedziałek obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem, który ma zwrócić uwagę na problem biedy i wykluczenia społecznego oraz podkreślić prawa osób najuboższych i braterstwo z nimi.

1,6 mln Polaków żyło poniżej poziomu ekzystencji

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego i przewodniczący Polskiego Komitetu EAPN Ryszard Szarfenberg ocenił, że w Polsce poziom ubóstwa skrajnego w 2021 r. był jednym z najniższych w historii i wyniósł - według danych GUS - 4,2 proc. Mimo to poniżej minimum egzystencji żyło około 1,6 mln Polaków.

"Ubóstwo skrajne to taka sytuacja, gdy wydatki danego gospodarstwa domowego są niższe niż minimum egzystencji, które szacuje Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. W 2021 r. wynosiło 692 zł. To jest kwota dla jednoosobowego gospodarstwa domowego. Można spróbować sobie wyobrazić trudność w przeżyciu za 692 zł miesięcznie, ze wszystkimi opłatami. Minimum to nie uwzględnia nawet potrzeb społecznych i jest dwa razy niższe niż minimum socjalne, czyli minimalny, godny poziom życia" - powiedział ekspert.

Wskazał, że ubóstwo relatywne – według granicy 50 proc. średnich wydatków ogółu gospodarstw domowych - dotyka z kolei 4,6 mln osób.

"Są to duże liczby i nawet jeśli one się zmniejszają, to rząd i samorząd nie powinny spoczywać na laurach. To są miliony osób w trudnej i bardzo trudnej sytuacji materialnej" - zaznaczył Szarfenberg.

Jak zauważył, w Polsce nadal żyją ludzie, którzy np. nie mają łazienki w mieszkaniach lub nie stać ich na dobrej jakości żywność. Ponadto - zwrócił uwagę - statystyki GUS nie uwzględniają osób w kryzysie bezdomności.

KIlka lat temu polska bieda miała twarz rodziny wielodzietnej

Eksperci jeszcze kilka lat temu wskazywali, że polska bieda ma twarz dziecka, a konkretnie rodzin wielodzietnych. W 2009 r. wśród rodzin z co najmniej czwórką dzieci, 21 proc. żyło w sferze ubóstwa skrajnego.

"Od 2015 roku nastąpił bardzo duży wzrost publicznych nakładów finansowych na dzieci. Wprowadzono przede wszystkim świadczenie wychowawcze 500+, następnie rozszerzono je na wszystkie dzieci. Później rząd uruchomił rodzinny kapitał opiekuńczy. Obecny system świadczeń dla dzieci jest bardzo dobrze rozwinięty. Jest to jeden z powodów, dla których liczba dzieci żyjących w skrajnym ubóstwie spadła z około 700 tys. w 2015 roku do 333 tys. w roku 2021. Trzeba się z tego cieszyć, ale należy zapytać, dlaczego nadal aż tyle. Szczególnie, że dzieci w ubóstwie relatywnym było wtedy 944 tys." - stwierdził Szarfenberg.

Zwrócił uwagę, że najbardziej zagrożone ubóstwem są osoby utrzymujące się głównie ze świadczeń niezarobkowych, czyli innych niż emerytury, a wśród nich są przede wszystkim świadczenia dla dzieci i z pomocy społecznej.

"Mimo że ubóstwo skrajne osób starszych (powyżej 65 roku życia) jest nadal niższe od ubóstwa dzieci - w ubiegłym roku poniżej minimum egzystencji żyło 246 tys. seniorów - to właśnie oni są grupą, która coraz częściej zgłasza się po pomoc żywnościową" - wskazał ekspert.

Zaznaczył, że ubóstwo skrajne wśród seniorów spadło, ale ubóstwo relatywne od dłuższego czasu rośnie w tej grupie.

Ludzie bez emerytury lub z potrzebami zdrowotnymi

Zdaniem Szarfenberga, na ubóstwo narażone są osoby, które nie wypracowały sobie prawa do minimalnej emerytury oraz te z niskimi emeryturami i potrzebami zdrowotnymi. "Osoby starsze, które nie mają emerytur, są uprawnione do zasiłku stałego z pomocy społecznej. Jednak ten zasiłek nie rośnie jak emerytury i nie ma do niego dodatków, takich jak trzynastki i czternastki" - powiedział.

Ostatnia waloryzacja zasiłku stałego miała miejsce 1 stycznia 2022 r. i jego maksymalna kwota wzrosła z 645 zł do 719 zł. Odlicza się od tej kwoty dodatki mieszkaniowe oraz zasiłek pielęgnacyjny.

"Kiedyś mówiliśmy, że bieda w Polsce ma twarz dziecka, tak teraz - w warunkach szybko starzejącego się społeczeństwa - będziemy coraz bardziej przyzwyczajali się do mówienia, że bieda ma twarz osoby starszej i niepełnosprawnej" - powiedział Szarfenberg.

Trzy scenariusze na najbliższe lata

Ekspert pytany o perspektywy na najbliższe lata, jeśli chodzi o sytuację najuboższych, wymienił trzy scenariusze. "Optymistyczny scenariusz to utrzymanie wskaźnika ubóstwa (skrajnego i relatywnego) na tym samym poziomie co w 2021 r. lub jego wzrost nie większy niż 1 punkt procentowy. Scenariusz ostrożny zakłada wzrost ubóstwa o 1 punkt procentowy. Jednak moim zdaniem najbardziej prawdopodobny jest scenariusz pesymistyczny, w którym wzrost ubóstwa będzie wyższy niż 2 punkty procentowe. Możemy się wtedy cofnąć do stanu sprzed 2016 r., kiedy to w ubóstwie skrajnym żyło 2,4 mln Polaków" - powiedział Szarfenberg.

Wyjaśnił, że scenariusz pesymistyczny uprawdopodobnia galopująca inflacja. "Zasiłki rodzinne i świadczenia z pomocy społecznej bez odpowiedniej waloryzacji szybko tracą na wartości. Ludzi w trudnej sytuacji ekonomicznej będzie więcej" - ocenił ekspert.

Jak dodał, zasiłki rodzinne nie były waloryzowane od 2016 roku. "Mam duże pretensje do rządu, że nie waloryzuje zasiłków rodzinnych. Trzyletni system weryfikacji tych zasiłków oraz zasiłków z pomocy społecznej jest do pilnej naprawy. Gdyby był on dobrze skonstruowany, skutecznie chroniłby przed wpływem inflacji na osoby korzystające z tych świadczeń" - powiedział.

Według eksperta wyzwaniem dla rządu na najbliższy czas jest walka z inflacją i zapobieżenie kryzysowi gospodarczemu, czyli recesji i wzrostowi bezrobocia.

Szarfenberg podkreślił, że w tym celu należy zmniejszyć poziom konfliktu politycznego, aby podejmowane działania skutecznie chroniły przed ubożeniem całe społeczeństwo, ale w szczególności tych, którzy mają mniejsze zasoby.

"Najważniejsza w tym wszystkim powinna być ochrona osób najbiedniejszych, bo to one mają najmniejsze możliwości do radzenia sobie z tymi problemami" - dodał przewodniczący Polskiego Komitetu EAPN.

Najnowszy raport na temat ubóstwa "Poverty Watch 2022" EAPN Polska opublikuje 17 października.(PAP)

autorka: Karolina Kropiwiec

kkr/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Teraz BMW serii 5 już za 2000 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Teraz BMW serii 5 już za 2000 PLN netto/mies. w ofercie BMW Comfort Lease.

Komentarze (30)

dodaj komentarz
luxferre
Żródło: PAP (Pisowska Agencja Propagandowa).
Emeryci byli grupą wiekową (w przedziałach ok. 10-15 letnich, tj, np 20-35; 35-45, 45-55, 55-65, 65+) z drugim w kolejności dochodem rozporządzanym na osobę jeszcze zanim PiS przejmował władzę. To wynika z tego, że choć emerytury wielkie nie były, to emeryci zwykle mają swoje mieszkanie
Żródło: PAP (Pisowska Agencja Propagandowa).
Emeryci byli grupą wiekową (w przedziałach ok. 10-15 letnich, tj, np 20-35; 35-45, 45-55, 55-65, 65+) z drugim w kolejności dochodem rozporządzanym na osobę jeszcze zanim PiS przejmował władzę. To wynika z tego, że choć emerytury wielkie nie były, to emeryci zwykle mają swoje mieszkanie i brak dzieci na utrzymaniu. Inne grupy wiekowe dopiero się dorabiają.
Teraz pomimo 13, 14 i niedługo 15-stek stanowią biedę? Jak to możliwe? Czy to kwestia liczenia dochodu, aby uzasadnić kupno głosów emerytów, czy może naprawdę PiS chcąc zrobić dobrze emerytom postawił ich na skraju ubóstwa?
Zachęcam do dyskusji i przedstawienia swojego punktu widzenia.
prawnuk
przecież solidarna polska to solidarność z pisowskimi milionerami
luxferre
Rozumiem, że Wam płacą za minusowanie wszystkiego, co niewygodne, ale na litość boską, jeśli post przedstawiający prosty fakt, ma 8+ i 21- to wystawiacie sobie tylko świadectwo.
Widać trolle PiSowskie nie tylko moralność mają na tyle spraną, że biorą pieniądze za pogrążanie własnej ojczyzny, ale i inteligencję tak mierną, że nie
Rozumiem, że Wam płacą za minusowanie wszystkiego, co niewygodne, ale na litość boską, jeśli post przedstawiający prosty fakt, ma 8+ i 21- to wystawiacie sobie tylko świadectwo.
Widać trolle PiSowskie nie tylko moralność mają na tyle spraną, że biorą pieniądze za pogrążanie własnej ojczyzny, ale i inteligencję tak mierną, że nie wiedzą co wypada zminusować, co nie.
po_co
Jak emeryt może być biedny w Polsce?!
Skoro państwo zabiera nam połowę wypłaty, to państwo ma obowiązek utrzymywać nas gdy przechodzimy na emeryturę.

Ceny rosną ale to jest wina fatalnej polityki kolejnych rządów i skoro ktoś zobowiązał się do tego, że wie lepiej co zrobić z naszymi pieniędzmi to teraz ma obowiązek tak
Jak emeryt może być biedny w Polsce?!
Skoro państwo zabiera nam połowę wypłaty, to państwo ma obowiązek utrzymywać nas gdy przechodzimy na emeryturę.

Ceny rosną ale to jest wina fatalnej polityki kolejnych rządów i skoro ktoś zobowiązał się do tego, że wie lepiej co zrobić z naszymi pieniędzmi to teraz ma obowiązek tak waloryzować emerytury aby nigdy nie zabrakło na mieszkanie, ogrzewanie, lekarstwa, jedzenie i rozrywkę w tym odpoczynek i rehabilitację.

Jasne, że żadnego państwa nie stać na taką politykę socjalną ale to może w takim trzeba przestać okradać ludzi z ich ciężko wypracowanej wypłaty i zostawić im sprawy emerytury w ich rękach.
jarekzbyszek
1/3 emerytów powinna jeszcze pracować. Ale jak się kupuje kolejne grupy społeczne za bieda emeryturę to gospodarka tego nie utrzyma. Najbogatsi już zmienili rezydenturę podatkową a teraz robią to średnio zamożni. A Ziobro i spółka dalej twierdzi że kasy z EU nam nie potrzeba.
po_co odpowiada jarekzbyszek
To jest Twoja opinia, a nie uniwersalna prawda.
Warunki wykonywania zawodów i związane z tym warunki przejścia na emeryturę są znane i ustalone.

Twoje zdanie na ten temat nie ma żadnego znaczenia, a w dodatku nie jest adekwatne do sytuacji. Skoro jakiś zawód został uznany za strategiczny i jest wynagradzany krótszym okresem
To jest Twoja opinia, a nie uniwersalna prawda.
Warunki wykonywania zawodów i związane z tym warunki przejścia na emeryturę są znane i ustalone.

Twoje zdanie na ten temat nie ma żadnego znaczenia, a w dodatku nie jest adekwatne do sytuacji. Skoro jakiś zawód został uznany za strategiczny i jest wynagradzany krótszym okresem pracy to znaczy, że dzięki temu można pozyskać pracownika który albo zgodzi się na wykonywanie trudnej pracy albo jest człowiekiem o wysokich kompetencjach.

Nawet jeżeli uważasz, że to tylko i wyłącznie zasługa wywalczonych przywilejów to wciąż jest to forma umowy, można ją zmienić ale nie tym którzy już się na nią zgodzili, a wyłącznie tym którzy będą taką pracę podejmować.
Ludzie w Polsce są przyzwyczajeni do opiekuńczego państwa i co widać po Twoim wpisie myślą w opiekuńczych kategoriach.

Masz wątpliwości co do swoich warunków pracy to je negocjuj, a nie wytykaj innych palcem, że byli w tej materii skuteczniejsi od Ciebie.

Fakty są takie, że emeryt - młody czy stary - jest oszukiwany przez państwo, odbiera mu się prawo gromadzenia oszczędności, odbiera kapitał który pozwala na zbudowanie poduszki bezpieczeństwa i zainwestowanie swoich środków w przyszłość, po czym mówi mu się, że państwo łaskawie "da" mu emeryturę wynoszącą 20% jego ostatniego uposażenia.
keaman
Coś nie tak z matematyką, ponieważ to oznacza, że milion i 300 tyś. osób poza seniorami żyje pod progiem ubóstwa i to te osoby są najbardziej obciążone przez państwo (seniorów już częściowo nie, ale to oczywiście dobrze). Barbarzyński system.
incitatus
Nie pasowała ciepła woda w kranie to w zamian jest możliwość zahartowania się w nieogrzewanym mieszkaniu, przy stole wigilijnym z 12 wariacjami szczawiku i mirabelek.
bosssman84
Ja tak trochę nie rozumiem pojęcia inflacji importowanej. Co importujemy ? Ropę ? Kiedyś po 140 dolarów bywało teraz mamy 90 więc ? Gaz dziś obecnie jest w cenie sprzed wojny wiec jak to wpływa ? Węgiel to mamy w większości swój . Żywność mamy swoją , co jeszce takiego drogiego importujemy że to zagranica wpływa na naszą inflację Ja tak trochę nie rozumiem pojęcia inflacji importowanej. Co importujemy ? Ropę ? Kiedyś po 140 dolarów bywało teraz mamy 90 więc ? Gaz dziś obecnie jest w cenie sprzed wojny wiec jak to wpływa ? Węgiel to mamy w większości swój . Żywność mamy swoją , co jeszce takiego drogiego importujemy że to zagranica wpływa na naszą inflację ? Ja rozumiem że dolar po 5 ale o stabilność waluty dba NBP i widać jak właśnie dba .

Powiązane: Bieda w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki