W 2025 roku przeszło 20% populacji Unii Europejskiej znalazło się w stanie zagrożenia biedą lub wykluczeniem społecznym – poinformował Eurostat. W tym zestawieniu Polska na tle innych krajów Unii wypada nadspodziewanie dobrze.


W 2025 roku 92,7 mln mieszkańców krajów UE – czyli 20,9% ogółu populacji - była zagrożona biedą lub wykluczeniem socjalnym. Eurostatatowa definicja „zagrożonych biedą” obejmuje osoby, które utrzymują się za mniej niż 60% mediany dochodu rozporządzalnego po uwzględnieniu transferów socjalnych. Przypomnijmy, że w Polsce w listopadzie 2025 roku (to najnowsze dane GUS) mediana wynagrodzeń wyniosła ok. 5 400 zł po potrąceniu podatków od pracy (tj. ZUS, PIT, NFZ). 60% z tej kwoty to 3240 zł.
Drugą grupą narażonych na biedę bądź wykluczenie społeczne są ludzie doświadczający ciężkiej deprywacji materialnej lub społecznej. Są to jednostki, które nie mogą sobie pozwolić na realizację przynajmniej 6 z 13 podstawowych potrzeb życiowych (m.in. spożywania mięsa co drugi dzień, wymiany zużytej odzieży na nową czy dostępu do Internetu). Według danych GUS w Polsce taki stan deklarowało zaledwie 2% populacji.
Trzecim wyróżnikiem biedy według Eurostatu jest „bardzo niska intensywność pracy”. Generalnie chodzi tu o ludzi nieaktywnych zawodowo lub pracujących w wymiarze nieprzekraczającym 20% potencjalnego czasu pracy. Przy czym z grupy tej wyłączeni są emeryci, uczniowie i studenci.
Według danych opublikowanych przez Eurostat w 2025 roku największe zagrożenie biedą lub wykluczeniem społecznym odnotowano w krajach bałkańskich: w Bułgarii (29%), Grecji (27,5%) oraz Rumunii (27,5%). Ale bardzo wysoko na liście znalazły się także Hiszpania (25,7%), Włochy (22,6%) a nawet Niemcy (21,2%).

Jeszcze większym zaskoczeniem może być fakt, że dół tej niechlubnej tabeli otwierają Czechy (11,5%) oraz… Polska (15%). Za nami znalazły się m.in. Słowenia (15,5%), Holandia (15,8%) oraz Norwegia (16,1% - to nie jest kraj Unii, ale poprzez członkostwo w EFTA należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego).
Wynika stąd, że zagrożenie zarówno realnym jak i relatywnym ubóstwem w Polsce jest niższe niż w niemal wszystkich krajach Unii Europejskiej. Co więcej, jest zdecydowanie niższe niż w kilku państwach, do poziomu których jako naród aspirowaliśmy przez poprzednie trzy dekady. Abstrahując od samej metodyki tego badania i konstrukcji samego wskaźnika jest to wielki sukces Polaków, z którego chyba jeszcze nie do końca zdajemy sobie sprawę.
Zwłaszcza jeśli spojrzymy na sprawę w ujęciu bezwzględnym. O ile na ryzyko biedy i wykluczenia społecznego narażonych było prawie 5,4 mln Polaków, to w Niemczech było to 17,5 mln ludzi, we Francji 13,9 mln, we Włoszech 13,3 mln, a w Hiszpanii 12,5 mln. Nawet wziąwszy poprawkę na większą populację tych krajów statystyki te wypadają na korzyść Polski.
KK


























































