REKLAMA

Ekonomiści: zakaz handlu obniżył sprzedaż detaliczną

2018-11-26 12:10
publikacja
2018-11-26 12:10
Ekonomiści: zakaz handlu obniżył sprzedaż detaliczną
Ekonomiści: zakaz handlu obniżył sprzedaż detaliczną
fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

Ekonomiści banku Credit Agricole na podstawie modelu ekonometrycznego oszacowali, że każda „niehandlowa” niedziela obniża realną dynamikę sprzedaży detalicznej o jeden punkt procentowy.

W styczniu władza wprowadziła istotne obostrzenia w handlu, zabraniając pracy w placówkach handlowych w co drugą niedzielę. Obowiązujący od marca zakaz handlu w 2018 roku dotyczy dwóch niedziel w miesiącu. W roku 2019 zostanie tylko jedna „niedziela handlowa” w miesiącu, a w 2020 roku ustawa przewiduje całkowity zakaz prowadzenia handlu w niedzielę.

Przez wiele miesięcy ekonomiści, publicyści i zwykli obywatele spierali się o to, jaki będzie wpływ tych antyhandlowych regulacji na gospodarkę. Ze względu na specyficzny układ tegorocznego kalendarza (przesunięcie Wielkanocy, długi weekend majowy itp.) dopiero teraz dysponujemy danymi, dzięki którym można w obiektywny sposób oszacować skutki niedzielnego zakazu handlu.

Wyzwanie podjęli ekonomiści z banku Credit Agricole. Opracowali modele, w którym realna dynamika sprzedaży detalicznej została wyjaśniona przez realną dynamikę funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw, efekty kalendarzowe oraz liczbę „niehandlowych” niedziel w miesiącu. „Na podstawie wyników obu modeli można przyjąć, że każda niedziela z zakazem handlu obniża dynamikę realnej sprzedaży o ok. 1 pkt. proc.” – konkludują ekonomiści Credit Agricole.

Przy czym wpływ niedzielnego zakazu handlu w różnym stopniu dotyka poszczególne branże. Największy – i ponad dwukrotnie wyższy niż dla całego handlu – negatywny wpływ dotyczył sklepów ze sprzętem RTV i AGD oraz sprzedawców mebli i samochodów. „Zgodnie z wynikami estymacji dynamika sprzedaży w tym okresie była średnio niższa o 2-3 pkt. proc. niż w scenariuszu, w którym wszystkie niedziele byłyby handlowe. W rezultacie w październiku poziom sprzedaży detalicznej w cenach stałych był niższy o 1,9%  niż w scenariuszu alternatywnym bez wprowadzenia zakazu handlu w niektóre niedziele” – do takich wniosków doszli ekonomiści Credit Agricole.

Przy czym analiza wpływu niedzielnego zakazu handlu wymyka się modelom ekonometrycznym. Po pierwsze, statystyki GUS obejmują tylko duże sklepy – tj. tylko te zatrudniające ponad 9 pracowników. Zatem bazując tylko na danych o sprzedaży detalicznej łatwo można przeszacować faktyczny wpływ zakazu handlu. Po drugie, część konsumentów mogła zrezygnować z zakupów w sieciach stacjonarnych na rzecz sklepów internetowych, w większości nieuwzględnianych w oficjalnych statystykach.

Ekonomiści Credit Agricole dodają, że te wydatki zostaną uwzględnione w danych o konsumpcji gospodarstw domowych. Także w tych statystykach znajdą się dane o efekcie substytucji zakupów spożywczych na rzecz usług gastronomicznych. Ten efekt łatwo zrozumie każdy, kto zamówił pizzę z pizzerii zamiast mrożonki. Trudno też oszacować stopniowy i rozłożony w czasie efekt dostosowań zwyczajów zakupowych konsumentów do nowych obostrzeń handlowych. Zapewne wielu z nas przełożyło konieczne zakupy z niedzieli na inne dni tygodnia. „Mało prawdopodobne jest odkładanie „w nieskończoność” koniecznych zakupów” – twierdzą eksperci Credit Agricole.

Przytoczony powyżej raport nie uwzględnia też zmian w konsumpcji usług. Zamykane w co drugą niedzielę centra handlowe przyciągnęły mniej klientów do mieszczących się pod tym samym dachem sal kinowych, restauracji, siłowni i innych punktów usługowych. Dlatego też efekty zakazania niedzielnego handlu zapewne mają też konsekwencje wykraczające poza sektor handlu detalicznego.  

Kto wygrywa, a kto przegrywa w niedzielę

Dokładnie rok temu uchwalono zakaz handlu w niedzielę. Czy wolne niedziele poprawiły los pracowników? Czy polskie sklepy pękają w szwach, a zagraniczne sieci liczą straty? Czy zakaz dołuje gospodarkę?

W nowym odcinku podcastu Puls Biznesu do słuchania zająłem się zakazem handlu w niedzielę. Kto stracił, a kto zyskał? I zapewniam, że odpowiedź nie jest taka prosta do przewidzenia.

„Trzeba podkreślić, że wykres z wpływem zakazu handlu na sprzedaż detaliczną ma charakter poglądowy i jest bezpośrednim wynikiem przeprowadzonego modelowania ekonometrycznego. Do oszacowanego przez nas wpływu (…) należy podchodzić z ostrożnością ze względu na czynniki zarysowane powyżej. Uważamy, że gospodarstwa domowe dostosowały swoje zwyczaje zakupowe i strukturę konsumpcji do obowiązujących regulacji dużo szybciej niż w ciągu jednego roku założonego w modelu. Oczekujemy, że dostosowanie to nastąpiło w ciągu kilku miesięcy” – zastrzegają ekonomiści Credit Agricole.

Do końca roku kalendarz handlowy jest łaskawy dla konsumentów. W grudniu czeka nas tylko jedna niedziela z zakazem handlu (9.12). Oprócz tego podobnie jak w poprzednich latach sklepy będą ustawowo zamknięte w Boże Narodzenie (25 i 26.12). Ale od nowego roku będziemy musieli się przyzwyczaić do częstszych utrudnień. W styczniu 2019 roku zakaz handlu obejmie 4 dni w miesiącu: trzy niedziele oraz noworoczny wtorek.

Krzysztof Kolany  

Źródło:
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (22)

dodaj komentarz
skasowane_konto
zakaz handlu prowadzi to niższej sprzedaży. Czy naprawdę potrzebujemy tych geniuszy z banku Credit Agricole i ich modelu ekonometrycznego by to zrozumieć?

Już tylko Hamerykańskich naukowców tu brakuje i ich mądrości.
ella23
przeciez bylo wiadomo ze sklpey p[odniosa ceny po wprowadzeniu wolnych niedziel i efekty widac, strach moyslec ze od stycznia az 3 niedziele niehandlowe, i ceny poszybuja i bedziemy mlasakc z zachwytu
and00
Strach myśleć jak Niemcy i pozostałe 1/2 UE "od zawsze" żyją z zakazem handlu w niedziele.
No i fakt zakaz handlu w niedzielę to cios w rynek motoryzacyjny, zawsze w niedzielę kupowałem samochód.
Taki impuls chwili
Bardzo trafna analiza
Szczególnie że większość sprzedaży to na firmy...
Z drugiej
Strach myśleć jak Niemcy i pozostałe 1/2 UE "od zawsze" żyją z zakazem handlu w niedziele.
No i fakt zakaz handlu w niedzielę to cios w rynek motoryzacyjny, zawsze w niedzielę kupowałem samochód.
Taki impuls chwili
Bardzo trafna analiza
Szczególnie że większość sprzedaży to na firmy...
Z drugiej strony wolał bym żeby zakazu nie było, ale jak jest, to trudno...
jkendy
Zakaz hazdlu to kolejny cios w biznes. Inne to zakaz odliczania całych kosztów od samochodów firmowych, nękanie przez urzędy skarbowe małych firemek i fromtalny atak na sądownictwo.
eagleeye
@karabinadel z racji tego iż przez parę lat pracowałem po tej drugiej stronie "lady handlowej" nazywając to tak nie strzelileś trafnie. Bardziej odpornego na te sztuczki marketingowe z tzw. "świecą szukac". Aby było jasne nie jestem żadnym skompcem a jedynie racjonalnie myślący konsumentem. Kiedyś @karabinadel z racji tego iż przez parę lat pracowałem po tej drugiej stronie "lady handlowej" nazywając to tak nie strzelileś trafnie. Bardziej odpornego na te sztuczki marketingowe z tzw. "świecą szukac". Aby było jasne nie jestem żadnym skompcem a jedynie racjonalnie myślący konsumentem. Kiedyś byłem podatny na takie zabiegi teraz już nie. Wierz mi ten cały analityczny bełkot jest tylko i wyłącznie robiony w jednym kierunku nie patrząc na inne pozytywne skutki jakie niesie za sobą brak niedziel handlowych. Życie nie polega jedynie na konsupcjonizmie ale też ma inne ważne aspekty. Za tym analityczny bełkotem przemawia jedynie "chciwość" tej silniejszej strony a nie żadne negatywne skutki tutaj podnoszone. Parę lat na tym pardonu żyję i pamiętam jeszcze PRL i dla mnie to niczym oprócz nazwy "demokracja" a "socjalizm" się nie różni. Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę oferowanego od liberalnej gospodarki
eagleeye
@karabinadel a ty trolem liberalnej gospodarki demokratycznej UE nie jesteś czasem. Co mnie analizy "źabojackiego" banku interesują !!! Niech udzielaja sobie porad i analiz podmiotom zgodnie z swoja nazwą. Zrozum czlowieku ja z glodu w niedziele nie umieram a do tego w skali miesiaca zostaje mi w gotówce pare setek @karabinadel a ty trolem liberalnej gospodarki demokratycznej UE nie jesteś czasem. Co mnie analizy "źabojackiego" banku interesują !!! Niech udzielaja sobie porad i analiz podmiotom zgodnie z swoja nazwą. Zrozum czlowieku ja z glodu w niedziele nie umieram a do tego w skali miesiaca zostaje mi w gotówce pare setek za ktore pózniej moge kupić bez "pozyczki czy rat" jakies inne dobra trwale nie konuecznie w niedziele. Tylko mi nie odpisuj ze nasza gospodarka jest nadal na dorobku bo raczej to jest wyzysk pod przykrywka demokracji od 28 lat tak jak byl taki sam wyzysk po II wojnie światowej przez socjalizm do 1989 roku.
karbinadel
Jestem po porostu zwolennikiem normalnej gospodarki. Tak liberalnej, a nie nadmiernie regulowanej przez państwo. A twój argument, że dzięki zakazowi handlu w niedzielę zostaje ci parę setek jest cokolwiek dziwaczny - i świadczy co najwyżej o tym, że jesteś bardzo podatny na marketingowe sztuczki Jestem po porostu zwolennikiem normalnej gospodarki. Tak liberalnej, a nie nadmiernie regulowanej przez państwo. A twój argument, że dzięki zakazowi handlu w niedzielę zostaje ci parę setek jest cokolwiek dziwaczny - i świadczy co najwyżej o tym, że jesteś bardzo podatny na marketingowe sztuczki handlowców
jaceku
Skoro pincet plus nie tworzy bogactwa tylko długi to co wg ciebie tworzy ZUS?
karbinadel
Widać niesamowitą mobilizację pisowskiej trolii. Czyżby efekt "wygranych" wyborów samorządowych?
silvio_gesell
Realna sprzedaż detaliczna spada bo maleje ilość osób w wieku produkcyjnym w tempie ok 1,5% rocznie. Oczywiście w modelu nie chciało się analitykom CA uwzględnić, że dynamika sprzedaży spada, bo brakuje sprzedawców, co zaczyna powodować że handel nie idzie sprawnie.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki