REKLAMA

EBC zapowiada, że będzie "drukował" znacznie szybciej

Michał Żuławiński2021-03-11 13:59analityk Bankier.pl
publikacja
2021-03-11 13:59
fot. Sepp Spiegl/Ropi / Reuters

Europejski Bank Centralny nie obniżył dziś stóp procentowych, ale zapowiedział, że będzie w szybszym tempie skupował obligacje państw członkowskich.

- Stopa procentowa podstawowych operacji refinansujących oraz stopy kredytu w banku centralnym, jak i depozytu w banku centralnym na koniec dnia pozostaną na niezmienionym poziomie, odpowiednio 0,00 proc., 0,25 proc. oraz -0,50 proc. – stwierdziła dziś Rada Prezesów EBC, organ decydujący o polityce monetarnej strefy euro.

Jak dodano, "Rada Prezesów oczekuje, że podstawowe stopy procentowe EBC pozostaną na obecnym lub niższym poziomie, dopóki Rada nie stwierdzi, że perspektywy inflacji w horyzoncie czasowym jej projekcji zdecydowanie zbliżają się do poziomu, który jest wystarczająco blisko, ale poniżej 2 proc., oraz że zbliżenie to konsekwentnie odzwierciedla się w dynamice inflacji bazowej". Obecnie inflacja w strefie euro wynosi 0,9 proc., zaś inflacja bazowa sięga 1,1 proc.

Podobnie w ostatnich miesiącach, inwestorzy nie oczekiwali od EBC cięcia stóp procentowych. Warto przypomnieć, że EBC po raz ostatni obniżył stopy we wrześniu 2019 r. Ich poziom jest obecnie najniższy w historii – w trakcie pandemii nie sięgnięto po jeszcze niższe ich wartości, w przeciwieństwie do USA, Wielkiej Brytanii czy wielu innych krajów, w tym Polski.

W dzisiejszym komunikacie EBC utrzymał też w mocy wartość programu skupów aktywów. Już w grudniu, zgodnie z oczekiwaniami rynku, bank centralny strefy euro zwiększył skalę programu pandemicznych zakupów obligacji (PEPP) o kolejnych 500 mld euro, do 1,85 bln euro. Było to już drugie rozszerzenie programu – pierwsze miało miejsce w czerwcu. Program ma potrwać „co najmniej do końca marca 2022 roku” i tak długo, jak Rada Prezesów nie uzna, że „kryzysowa fala pandemii dobiegła końca”. EBC utrzymał także postanowienia dotyczące reinwestowania wpływów z tytułu skupowanych obligacji co najmniej do końca 2023 r.

Najważniejsze zdanie w komunikacie dotyczyło aktywności EBC w najbliższym czasie.

- Na podstawie wspólnej oceny warunków finansowania i perspektyw inflacji Rada Prezesów oczekuje, że przez następny kwartał zakupy w ramach programu PEPP będą prowadzone w znacznie szybszym tempie niż w pierwszych miesiącach bieżącego roku – napisano.

W ten sposób EBC odpowiada na obawy rynków finansowych o wzrost rentowności (a więc spadek cen) obligacji. Aktywniejsza postawa nabywcy, któremu siłą rzeczy nigdy nie zabraknie pieniędzy, ma na celu obniżenie kosztu obsługi zadłużenia w strefie euro, która zmaga się ze skutkami pandemii i wprowadzanych w związku z nią obostrzeń. Pieniądze na program PEPP zostaną po prostu wykreowane - w tym kontekście często pada hasło "dodruk" (użył go m.in. Reuters we wczorajszym artykule), jednak warto pamiętać, że we współczesnym systemie finansowym nie trzeba nawet podejmować wysiłku związanego z fizycznym tworzeniem pieniądza - wystarczy elektroniczny zapis w systemach informatycznych.

- Jeżeli w horyzoncie czasowym zakupów netto w ramach programu PEPP uda się utrzymać korzystne warunki finansowania przy poziomie zakupów niższym od przewidzianej puli środków, nie trzeba będzie tej puli wykorzystywać w całości. Z drugiej strony będzie też możliwa jej rekalibracja, jeżeli okaże się to potrzebne do utrzymania korzystnych warunków finansowania, żeby przeciwdziałać negatywnemu wpływowi szoku spowodowanego pandemią na ścieżkę inflacji – dodano w komunikacie.

Więcej o dzisiejszej decyzji Rady Prezesów EBC o 14:30 opowiadała prezes Christine Lagarde, która pojawiła się na konferencji prasowej.

Michał Żuławiński

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (48)

dodaj komentarz
ractaros96
Obecna ekonomia to zbiorowa schizofrenia, a banki centralne robią to co potrafią robić najlepiej, czyli utrzymywać stabilność systemu za wszelką cenę, nawet za cenę upadku samego systemu. Kryptowaluty na tyle się już zadomowiły, że nie boję się o przyszłość systemu monetarnego. Chętnie przygarną one ten kapitał,Obecna ekonomia to zbiorowa schizofrenia, a banki centralne robią to co potrafią robić najlepiej, czyli utrzymywać stabilność systemu za wszelką cenę, nawet za cenę upadku samego systemu. Kryptowaluty na tyle się już zadomowiły, że nie boję się o przyszłość systemu monetarnego. Chętnie przygarną one ten kapitał, szczególnie ludzi uciekających ze swoimi oszczędnościami przed inflacją, a jak rządy będą otwarcie walczyć z kryptowalutami - są nas już dziesiątki milionów na świecie. Jak mawiał klasyk "Wszystkich nas nie zamkną". Życzę wszystkim miłego dnia i dobrego zdrowia.
jas2
Porządek społeczny, ustrój, zmienia się co jakiś czas. Ani wspólnota pierwotna, niewolnictwo, feudalizm, socjalizm, nie trwały wiecznie. Kapitalizm także nie będzie trwał wiecznie.
ractaros96 odpowiada jas2
Obecnie nie mamy kapitalizmu. Takiego fundamentalnego kapitalizmu opartego o realną pracę, prawo popytu i podaży i wymianę towarów i usług. W prawdziwym kapitalizmie każdy człowiek ma tyle samo do powiedzenia i nie ma tak bogatych jednostek czy firm, które zmieniają zasady systemu pod siebie wpływając na proces uchwalania Obecnie nie mamy kapitalizmu. Takiego fundamentalnego kapitalizmu opartego o realną pracę, prawo popytu i podaży i wymianę towarów i usług. W prawdziwym kapitalizmie każdy człowiek ma tyle samo do powiedzenia i nie ma tak bogatych jednostek czy firm, które zmieniają zasady systemu pod siebie wpływając na proces uchwalania prawa. To co jest obecnie bardziej przypomina feudalizm niż kapitalizm.
ractaros96 odpowiada jas2
Jedyna różnica jest taka, że rolę szlachty przejęły korporacje, a chłopi to ich pracownicy oraz wierni konsumenci.
stachsgh
Drukowanie i tak nic im na dłuższą metę nie da.
meryt
stachsgh2021-03-11 21:47
"Drukowanie i tak nic im na dłuższą metę nie da"

Szersza meta :)
jas2
Na pewno masz lepszy pomysł.
ractaros96
Nic nie da, ale jakby teraz podnieśli stopy procentowe i przestali drukować kasę, to mamy upadek wielu firm - 30 procent bezrobocia i zamieszki na ulicach na dzień dobry. Ten system jest skazany na upadek i musi go zastąpić coś innego. Jest za późno na wyprostowanie tej sytuacji tradycyjnymi metodami. Na świecie jest za Nic nie da, ale jakby teraz podnieśli stopy procentowe i przestali drukować kasę, to mamy upadek wielu firm - 30 procent bezrobocia i zamieszki na ulicach na dzień dobry. Ten system jest skazany na upadek i musi go zastąpić coś innego. Jest za późno na wyprostowanie tej sytuacji tradycyjnymi metodami. Na świecie jest za dużo długów, źle zarządzanych firm podtrzymywanych przy życiu tym tanim długiem i pustego pieniądza.
distefano
Niech ktoś zagoni tych pasożytów do pracy, proszę.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki