REKLAMA

Dowódca RSZ o kulisach incydentu przy granicy. Ukraiński MiG-29 utrudnił reakcję polskich F-16

2026-09-16 05:14, akt.2026-09-16 07:37
publikacja
2026-09-16 05:14
aktualizacja
2026-09-16 07:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Z analizy trasy pocisku wynika, że raczej nie miał on żadnego celu alternatywnego w Ukrainie i zmierzał dokładnie tam, gdzie miał uderzyć – mówi w opublikowanej w środę rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. dyw. pilot dr Ireneusz Nowak, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.

Dowódca RSZ o kulisach incydentu przy granicy. Ukraiński MiG-29 utrudnił reakcję polskich F-16
Dowódca RSZ o kulisach incydentu przy granicy. Ukraiński MiG-29 utrudnił reakcję polskich F-16
fot. Dennis Goodwin / /  imago sport / Forum

Gen. Nowak podkreśla w rozmowie, że w 80 proc. jest obecnie przekonany, że rakieta, która 30 lipca br. spadła w Tarnawie-Kolonii, została tam skierowana przez Rosjan celowo. Jak zastrzega, pozostałe 20 proc. wynika z oczekiwania na odpowiedź służb specjalnych.

Jak tłumaczy, dzisiaj mamy pewność, że była to rakieta nowoczesna, ze świeżej partii produkcyjnej, z głowicą bojową, z układem naprowadzania bardzo odpornym na zakłócenia. Z analizy trasy tego pocisku manewrującego nad Ukrainą wynika, że raczej nie miała ona żadnego celu alternatywnego na terytorium Ukrainy i zmierzała dokładnie tam, gdzie miała uderzyć.

Rozmówca „Rz” zwraca uwagę, że skanowanie mechaniczne, w które są wyposażone nasze F-16, może być niewystarczające do namierzenia takiego obiektu. Jest to możliwe przy wykorzystaniu skanowania fazowego, którym dysponują polskie F-35 i będą dysponować FA-50PL.

Nowak w rozmowie z „Rz” przyznaje, że 30 lipca współpraca ze stroną ukraińską nie zadziałała perfekcyjnie. Jak wyjaśnia, w pobliżu polskiej granicy, a z perspektywy pilota polskiego F-16 na linii granicy, pracował ukraiński MiG-29. Ani polski pilot, ani dowództwo nie mogło zidentyfikować tego obiektu jako myśliwca. W razie próby strącenia rosyjskiej rakiety, groziło to jego przypadkowym zestrzeleniem.

Scammingout

W ocenie dowódcy incydent z rakietą Ch-101 to kolejny krok Rosji na drabinie eskalacyjnej. „Zademonstrowano cel, który jest supertrudny do zwalczania dla systemu obrony powietrznej nie tylko polskiego, ale też tych najbardziej obecnie zaawansowanych, stworzonych przez Ukrainę, Izrael czy budowanego przez USA” – wskazuje rozmówca „Rz” i dodaje, że kolejnym działaniem Moskwy może być obranie za cel elementu infrastruktury krytycznej lub kompleksu przemysłu zbrojeniowego. (PAP)

gru/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki