REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Deweloperzy spodziewają się w 2023 r. dalszego spadku podaży mieszkań

2023-01-05 14:08
publikacja
2023-01-05 14:08
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2023 roku na rynku pierwotnym mieszkania będą kupować głównie klienci dysponujący gotówką, podaż lokali nadal będzie spadać, a dostępność kredytów hipotecznych nie poprawi się - wynika z ankiety przeprowadzonej przez portal RynekPierwotny. pl wśród deweloperów. Ich zdaniem, w tym roku nie należy spodziewać się spadku cen mieszkań.

Deweloperzy spodziewają się w 2023 r. dalszego spadku podaży mieszkań
Deweloperzy spodziewają się w 2023 r. dalszego spadku podaży mieszkań
fot. Lukasz Glowala / / FORUM

Zdaniem Angeliki Kliś, członka zarządu Atal, scenariusz bazowy spółki na 2023 rok jest umiarkowanie optymistyczny.

"Zakładamy obecne status quo na pierwsze półrocze i szansę na ożywienie w drugim. Kluczową determinantą jest poziom stóp procentowych. Ostatnia w 2022 r. decyzja RPP, pozostawiająca je na niezmienionym poziomie, może być argumentem za tym, że cykl podwyżek osiągnął już swój szczyt” – powiedziała Angelika Kliś cytowana w komunikacie prasowym.

W jej opinii, mogą pojawić się impulsy, które poprawią sytuację branży, na przykład decyzja regulatora, która złagodzi rygorystyczne warunki wyliczania zdolności kredytowej.

„Patrząc realnie, brak zmian w tym zakresie spowoduje dalszy zastój akcji kredytowej, a szorowanie po dnie potrwa dłużej” - powiedziała Angelika Kliś.

Wakacje na giełdzie

„Pamiętajmy, że to rok wyborczy i mogą pojawić się zachęty dla różnych grup społecznych. Na przykład w formie jakiegoś programu rządowego, który pobudzi uśpiony popyt, gdyż chętni na zakup mieszkań są, lecz nie mają możliwości jego finansowania” – dodała.

Andrzej Oślizło, prezes spółki Develia, nie spodziewa się znacznego ożywienia na rynku, które wymagałoby zwiększenia dostępności kredytów hipotecznych.

„Do poprawy rynku kredytowego mogą przyczynić się: spadek stóp procentowych i poluzowanie tzw. rekomendacji S wprowadzonej przez Komisję Nadzoru Finansowego od kwietnia 2022 roku. Spodziewam się, że nadal dominującą grupą klientów będą klienci gotówkowi. Ponadto sądzę, że 2023 rok będzie czasem powrotu na rynek funduszy PRS (ang. Private Rented Sector), które w ostatnich kwartałach wstrzymywały się z decyzjami ze względu na sytuację ekonomiczną i geopolityczną. To segment rynku, który wciąż ma ogromne perspektywy rozwoju” – powiedział prezes Develii cytowany w komunikacie.

„Biorąc pod uwagę wysoką inflację, która wpływa na koszty budów i koszty finansowania, małą liczbę gotowych lokali, rosnące ceny najmu i znacząco spadającą podaż, na ten moment nie widzę przesłanek do obniżek cen mieszkań w 2023 roku” – dodał.

Uważa on również, że spadek podaży będzie tendencją kontynuowaną w kolejnych kwartałach, spowodowaną m.in. wstrzymywaniem rozpoczynania nowych inwestycji, szczególnie przez deweloperów dysponujących mniejszym zapleczem kapitałowym.

Dawid Wrona, dyrektor sprzedaży Echo Investment spodziewa się ustabilizowania obecnej sytuacji, tzn. dominacji klientów z gotówką, którzy kupują przede wszystkim mniejsze mieszkania.

„Z najwyższym w Unii Europejskiej przywiązaniem do posiadania mieszkania nasi rodacy decydują się m.in. na inwestowanie w nieruchomości i dalej wybierają zakup mieszkania jako ochronę pieniędzy przed wysoką inflacją, a zarazem jako zabezpieczenie swojej przyszłości czy najbliższych” – powiedział Dawid Wrona, cytowany w komunikacie.

Również Tomasz Łapiński, dyrektor zarządzający inwestycjami mieszkaniowymi w Cordia ocenia, że pierwsze kwartały nowego roku nie przyniosą istotnej zmiany na rynku nieruchomości mieszkaniowych.

„W Cordia Polska przygotowujemy się na kilka scenariuszy. Po pierwsze, spodziewamy się, że na rynku będzie trwała bitwa o klienta gotówkowego. To właśnie on najczęściej kupuje dziś mieszkania, głównie w celach inwestycyjnych i na wynajem, który przeżywa dzisiaj prawdziwy boom. Ten trend raczej się utrzyma, bo kredytobiorców nie przybędzie z uwagi na wciąż niską dostępność tego typu finansowania. Po drugie, pod wpływem zmieniających się warunków ekonomicznych będą ewoluować preferencje konsumentów. Z jednej strony mieszkanie najlepsze na wynajem, dwupokojowe i w dobrej lokalizacji, będą jeszcze popularniejsze. Z drugiej – osoby kupujące nawet na własny użytek będą coraz częściej wybierać mniejsze metraże, tańsze i bardziej ekonomiczne pod kątem przyszłych opłat i rachunków” – powiedział Tomasz Łapiński.

„Po trzecie, mamy świadomość, że 2023 r. może upłynąć pod znakiem dalszych wzrostów kosztów wykonawstwa. Biorąc pod uwagę, że spada też liczba uruchamianych nowych budów, obniżki cen mieszkań są mało prawdopodobne. W obecnych warunkach na rynku zwyczajnie nie ma na nie przestrzeni. Przeważają też kalkulacje, że w kolejnych latach ceny transakcyjne mieszkań będą dalej rosły” – dodał.

Michał Skwarek, Sales & Marketing Director Equilis Poland uważa, że presja inflacyjna i zaostrzone warunki uzyskania kredytów hipotecznych powodują zmniejszenie popytu, a to z kolei doprowadzi do zahamowania wprowadzania ofert na rynek.

„Projekty, które powstają oferują więcej niż tylko budynki mieszkalne. Na popularności zyskują osiedla mixed-use, łączące w sobie wiele funkcji, m.in.: mieszkalne, biurowe, restauracyjne, usługowe czy rekreacyjne. Idea miasta 15-minutowego - zgodnie z którą wszystko, co potrzebne do życia, powinno znajdować się zaledwie kwadrans od miejsca zamieszkania” – powiedział. (PAP Biznes)

pam/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
1a2b
nie strasz nie strasz bo się zesrasz... branże se zmieńcie jak się wam nie opłaca
kazikwaw
Problem (dla deweloperów) na ten moment w tym, że podaż nieustannie rośnie, również na rynku pierwotnym. Warto wspomnieć, że na koniec września 2022 r., tylko w 6 lokalizacjach w Polsce deweloperzy mieli 51,4 tys. mieszkań do sprzedaży, na które nie ma chętnych, a ich liczba sukcesywnie rośnie. Rok temu (IIIQ.2021 r.) było to 36,Problem (dla deweloperów) na ten moment w tym, że podaż nieustannie rośnie, również na rynku pierwotnym. Warto wspomnieć, że na koniec września 2022 r., tylko w 6 lokalizacjach w Polsce deweloperzy mieli 51,4 tys. mieszkań do sprzedaży, na które nie ma chętnych, a ich liczba sukcesywnie rośnie. Rok temu (IIIQ.2021 r.) było to 36,6 tys. mieszkań, a w IIQ.2022 r. 43,2 tys. mieszkań. Więc jest to wzrost o niecałe 20% k/k, a r/r już 40%.
Dane z raportów JLL (dla Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Poznania i Trójmiasta).

Poza tym sytuacja deweloperów nie jest tak „różowa”, jak wielu sądzi/myśli. Wystarczy rzucić okiem na zestawienie, które przygotował Puls Biznesu w tym zakresie (gotówka vs zobowiązania):
https://images.pb.pl/filtered/5836a34f-6f37-4809-b5e5-5d9713c44646/84b31e29-0e4a-50e6-8bc5-5e2c58914b17_w_830.jpg
vacarius
Niech przestaną flipeży łykać wszystko do remontu zanim się pojawi na OLX to każdy kowalski sam sobie wyremontuje mieszkanie na które go stać. Zamiast 200k da 100k.
vacarius
A flpieży juz po tych powdywżkach płacy minimalnej cienko przędą. Kowalsi który remontuje tylko za cene materiałow u siebie zrobi to samo dużo taniej niż 100% przebitka
vacarius odpowiada vacarius
Gdy facet musi kupować gotowe to nie jest facet! Moim zdaniem ale ja pamiętam lata 80 gdy w nieszkaniu wszytko tylko mój ojciec naprawiał a dziś wy chcecie wszystko mieć zrobionę. To potem płacicie 300k za kawalerkę w Bytomiu. A ja bym wolał za 60k kawalerkę do remontu i sam zrobić. Ale niestety takich nie ma bo wszystko połykali Gdy facet musi kupować gotowe to nie jest facet! Moim zdaniem ale ja pamiętam lata 80 gdy w nieszkaniu wszytko tylko mój ojciec naprawiał a dziś wy chcecie wszystko mieć zrobionę. To potem płacicie 300k za kawalerkę w Bytomiu. A ja bym wolał za 60k kawalerkę do remontu i sam zrobić. Ale niestety takich nie ma bo wszystko połykali fliperzy. Lecz to się zmieni. Za rok czy 2 fliperstow przestanie się opłacać i odkupisz mieszkanie bezpośrednio po babci. Dużo taniej niż wyremontowane przez fliperów. Fliper ma koszt robocizny bo on sam nie robi tylko firma budowlana a dla ciebie to czysta przyjemnść robienia przy swoim mieszkaniu remontu. Oni bedą prybowali pewnie nawet zakazania ci odmalowania scian bo to samowola budowlana. Ale tak dalego już im się nie uda. Ja bym robił co chce i miał gdzieś ich krzyki w swoim mieszkaniu bez pośrednika filpera.
janoz_lobolotorant odpowiada vacarius
tak jak za komuny, za wszystko co złe winni byli spekulanci i imperialiści, tak teraz wszystkiemu winni są flipery co mają czelność kupić mieszkanie, wyremontować je i sprzedać
foook
Litości człowiecze. FlipeRZy
piotrluga
Przy rekordowych budowach rozpoczynanych rok temu, rok 2023 powinien być rekordowy w kwestii oddawania do użytku lokali, bardziej spodziewałbym się spadku podaży w 2024/2025, albo bankructw i zostawienia kupujących z dziurą w ziemi albo fundamentami.
trolley
moment moment, jakie kredyty, jakie poluzowanie, jakie zmniejszenie stóp, jakie cięcia w rekomendacji? przecież kredyciarzy zastąpili gotówkowcy i Ukraińcy i wszystko schodzi na pniu XD
janoz_lobolotorant
dokładnie, od trzech lat trwa potężny krach na nieruchach - ceny runęły o +30%

Powiązane: Deweloperzy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki