REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Demografia jest nieubłagana. Wymusza zajęcie się polityką senioralną

2024-01-15 06:35
publikacja
2024-01-15 06:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Obecnie osób starszych, w wieku 65 i więcej lat, jest w Polsce ponad 7 mln. Według prognoz GUS w 2050 roku, w zależności od scenariusza, może ich być między 9 a prawie 11 mln, przy czym wszystkie one zakładają zdecydowany spadek liczby ludności w Polsce. Starzejące się społeczeństwo to wyzwanie dla całej polityki społeczno-ekonomicznej. Problem w tym, że to bardzo zróżnicowana grupa o różnych potrzebach: począwszy od aktywnych zawodowo seniorów, na osobach niesamodzielnych, wymagających specjalistycznej opieki skończywszy. Wspólna dla całej grupy jest potrzeba bezpieczeństwa ekonomicznego i zdrowotnego.

Demografia jest nieubłagana. Wymusza zajęcie się polityką senioralną
Demografia jest nieubłagana. Wymusza zajęcie się polityką senioralną
fot. evrymmnt / / Shutterstock

- Demografia jest nieubłagana. Wynika z niej, że jesteśmy już w tej chwili społeczeństwem starzejącym się, a za parę lat będziemy wręcz społeczeństwem ludzi starych. Ten proces starzenia się przebiega w wielu krajach Europy, bo wiąże się po prostu z dłuższym życiem osób. Natomiast u nas przebiega wyjątkowo dynamicznie i jednocześnie nakłada się na to niska dzietność - mówi agencji Newseria Biznes Elżbieta Ostrowska, przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów.

Statystyki są nieubłagane

Raport GUS „Sytuacja osób starszych w Polsce” wskazuje, że od 2006 roku rośnie udział osób starszych w populacji Polski. W 2005 roku stanowili 17,2 proc., a w 2022 roku - już niemal 26 proc. Spadek liczby ludności ogółem i wzrost liczby ludności w wieku senioralnym skutkuje wzrostem wskaźnika obciążenia demograficznego osobami starszymi (liczby osób w wieku 65+ lat przypadającej na 100 osób w wieku od 15 do 64 lat). Wskaźnik ten ukształtował się w 2022 roku na poziomie 29,9. Dla porównania w latach 2005-2010 wynosił ok. 19. Inny miernik GUS to indeks starości, czyli liczba osób w wieku 65 lat i więcej przypadająca na 100 osób w wieku 0-14 lat. W 2011 roku wynosił on 90, czyli na 100 wnuczków przypadało 90 dziadków, a 10 lat później już 119, czyli mamy już wyraźną przewagę dziadków.

- Będzie już stale pewna luka pokoleniowa, co oznacza większe obciążenie dla osób aktywnych zawodowo, pracujących, bo może być taki moment, że oni będą musieli pracować i na swoje dzieci, i na swoich starych, niesamodzielnych rodziców. To jest wyzwanie, które musi podjąć polityka senioralna - ocenia Elżbieta Ostrowska.

Stopniowo kurczą się zasoby ludności w wieku produkcyjnym. Według wyliczeń ZUS na 1 tys. osób w wieku produkcyjnym w 2023 roku przypadało ok. 390 osób w wieku poprodukcyjnym. W 2061 roku będzie to już 806 osób, a w 2080 roku - 839 osób. Zmiany demograficzne oznaczają potrzebę wprowadzenia rozwiązań systemowych w polityce senioralnej. Dlatego sprawami seniorów zajmuje się nowo powołany resort ds. polityki senioralnej na czele z Marzeną Okłą-Drewnowicz.

Wakacje na giełdzie

- Polityka senioralna to podstawowe wyzwanie, które w tej chwili rysuje się przed nową panią ministrą. Związane jest ze starzeniem się społeczeństwa, co więcej, z podwójnym starzeniem się, czyli ze wzrostem liczby osób późnej starości. To się wiąże z wielochorobowością i utratą sprawności. Tymi ludźmi opiekują się zazwyczaj bliscy, bo rozwiązania systemowe są niewystarczające - przekonuje przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów.

Polityka senioralna pozostaje wyzwaniem

W starszym wieku nie tylko rośnie ryzyko chorób, ale także utraty sprawności i trudności w codziennym funkcjonowaniu. Nawet 1/3 osób w wieku 65+ ma trudności z wykonywaniem czynności związanych z podstawową samoobsługą (raport GUS „Ludność w wieku 60+. Struktura demograficzna i zdrowie”). W przypadku bardziej złożonych czynności potrzeba pomocy jest znacznie większa.

Choć obecnie osobą starszą najczęściej opiekuje się rodzina - dzieci i wnuki, przy starzejącym się w coraz szybszym tempie społeczeństwie konieczna będzie wyspecjalizowana opieka dla osób starszych. Krokiem w dobrym kierunku jest wprowadzenie odpłatnych usług sąsiedzkich, choć potrzeby są znacznie większe.

- Stworzenie możliwości wsparcia osób starszych, tracących samodzielność, a także ich opiekunów, to jest jedno z pierwszych wyzwań stojących dzisiaj przed polityką senioralną - przekonuje Elżbieta Ostrowska.

Nowy rząd jeszcze w trakcie wyborów zapowiadał nie tylko utrzymanie 13. i 14. emerytury, ale też wprowadzenie nowych świadczeń, m.in. renty wdowiej. Obecnie, gdy senior straci współmałżonka, może skorzystać z renty rodzinnej w kwocie 85 proc. lub zachować swoje świadczenie emerytalne. W nowym rozwiązaniu wdowcy będą mogli wybrać, czy chcą pozostać przy 100 proc. swojego świadczenia i dołożyć do niego 50 proc. renty rodzinnej po zmarłym małżonku, czy też w całości skorzystać z renty rodzinnej i zachować 50 proc. własnego świadczenia. To o tyle istotne, że niemal 4 proc. seniorów żyje w skrajnym ubóstwie.

- Problem polityki senioralnej polega jednak na tym, że musi odpowiadać na bardzo różne potrzeby, a więc zarówno seniorów jeszcze aktywnych, którzy chcieliby kontynuować pracę zawodową i aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym, jak również i tych tracących zdrowie, wymagających wsparcia i opieki - zauważa ekspertka. - Sądzę też, że są pewne rzeczy wspólne dla wszystkich grup osób starszych. To się sprowadza do potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa ekonomicznego, bezpieczeństwa zdrowotnego, bezpieczeństwa osobistego, ochrony przed różnymi formami przemocy. Jest też ogromna potrzeba wszystkich osób starszych, bez względu na wiek i stan zdrowia - potrzeba godności, szacunku, poczucia, że jesteśmy współobywatelami.

To też powoduje, że seniorzy i organizacje senioralne chcą aktywnie uczestniczyć w tworzeniu polityki społecznej uwzględniającej potrzeby tej grupy.

Rozwiązaniem organizacje senioralne?

- Organizacje senioralne mają do odegrania bardzo dużą rolę i to wieloraką. Po pierwsze, powinny być sygnalizatorem potrzeb zgłaszanych przez osoby starsze, przekazującym i formułującym te potrzeby do władz, czy to centralnych, czy lokalnych. Po drugie, pamiętajmy, że organizacje senioralne to jest miejsce, gdzie osoby starsze znajdują możliwość realizacji różnych swoich pasji, zainteresowań, znajdują przyjaciół, relacje międzyludzkie, czyli to, co w starszym wieku jest nam szczególnie potrzebne - mówi Elżbieta Ostrowska. - W tej roli nikt organizacji senioralnych nie może zastąpić.

Przykładem mogą być Uniwersytety Trzeciego Wieku - łączna liczba słuchaczy w roku akademickim 2021/2022 wyniosła 86,6 tys., przy czym najliczniejszą grupę uczestników tworzyli seniorzy w wieku 70-79 lat. W 2022 roku w bibliotekach publicznych odnotowano 888,8 tys. czytelników powyżej 60. roku życia, czyli o 7,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Rośnie też liczba seniorów, którzy korzystają z oferty kulturalnej centrów kultury, domów i ośrodków kultury oraz klubów i świetlic.

Jak wynika z raportu Caritas „Seniorzy obecni?”, istotną rolą organizacji senioralnych jest też motywowanie podmiotów życia politycznego nie tylko do przedstawiania propozycji w obszarze wsparcia osób starszych, ale także do ich rozwijania czy nadawania konkretnego kształtu. Dziś polityka senioralna - w wymiarach innych niż emerytalny - jest poza tzw. mainstreamem debaty publicznej, choć coraz częściej w programach praktycznie wszystkich ugrupowań, np. przy okazji wyborów, pojawiają się nowe pomysły dotyczące tej grupy. Wprawdzie na przestrzeni ostatnich dekad w polityce senioralnej widać ciągły rozwój, ale jest on dość powolny. Przykładowo brak tej kwestii w międzypartyjnej rywalizacji powoduje, że jest ona na dalszym planie publicznej agendy, a działania publiczne na rzecz osób starszych są raczej utrzymywane niż rozwijane (widać to na przykład po budżetach programów na rzecz tej grupy).

Źródło:
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
samsza
Zamiast wydać na system obsługi seniorów pieniądze otrzymują w 13 i 14 seniorzy.
Tyle w temacie działań państwa, system tworzy się oddolnie, najlepiej tam gdzie dużo klientów.
zoomek
Piramida ZUS zawali się. Nawet w ZUSie o tym wiedzą.
A jeszcze do tego będziemy z ZUS utrzymywać Ukraińców i Żydów.
https://www.bitchute.com/video/B0ZHkMiaaikA/
link do oryginału:
https://pl1.tv/title/majatek-goyim-jest-jak-bezpanski-pies/
...
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20210000505/O/D20210505.
Piramida ZUS zawali się. Nawet w ZUSie o tym wiedzą.
A jeszcze do tego będziemy z ZUS utrzymywać Ukraińców i Żydów.
https://www.bitchute.com/video/B0ZHkMiaaikA/
link do oryginału:
https://pl1.tv/title/majatek-goyim-jest-jak-bezpanski-pies/
...
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20210000505/O/D20210505.pdf
"Dnia 22 listopada 2016 r. w Jerozolimie została podpisana Umowa między Rzecząpospolitą Polską a Państwem Izrael
o zabezpieczeniu społecznym, w następującym brzmieniu:
- poczytajcie sami!
grzegorzkubik
Głosujecie w dużych miastach na PO to będziecie mili mieszkania po 700 tys.- 1 mln zł. Dziś ludzie młodzi nie chcą zakładać rodzin bo podświadomie czują zmęczenie tym wszystkim. Czują 4000 zł opłat z kredytem plus szereg innych problemów. Wolą siedzieć przy mamusi i mieć spokój niż babrać się w systemie. W Poznaniu dziś trzeba zarobić Głosujecie w dużych miastach na PO to będziecie mili mieszkania po 700 tys.- 1 mln zł. Dziś ludzie młodzi nie chcą zakładać rodzin bo podświadomie czują zmęczenie tym wszystkim. Czują 4000 zł opłat z kredytem plus szereg innych problemów. Wolą siedzieć przy mamusi i mieć spokój niż babrać się w systemie. W Poznaniu dziś trzeba zarobić 8-10 tys. zł netto a i to nie daje komfortu życia bo i tak są problem w korporacjach a rozwody to dziś powszechny temat. Ludzie sądzili, że w dużych miastach będzie raj a okazuje się, że jest beznadzieja. Jak niegdyś wypowiedział się klub rzymski: "Polaków ma być 15 mln."
pisflacja
Dzięki Grzesiek, takiej jasnej, zwięzłej i rzeczowej oceny bardzo mi brakowało.
nodd
Ty tak na poważnie? Kto rządził przez ostatnie 8 lat kiedy ceny nieruchów wzrosły ponad 100%? A kto rządził przy ostatniej bani na nieruchach? Jakieś wątpliwości kto brał w łapę? Don Escobar vel Dwie wieże.
7000
Mamy cztery opcje do wyboru:
- obciąć emerytury o połowę w stosunku do dzisiejszych
- zachęcić kobiety do rodzenia dzieci (ale przy tej demografii 3-4 dzieci na kobietę)
- sprowadzić imigrantów
- podnieść wiek emerytalny o 5-10 lat.
Lub opcje mieszane, ale tak najbardziej realne są 3 i 4.
Wiem, że większości
Mamy cztery opcje do wyboru:
- obciąć emerytury o połowę w stosunku do dzisiejszych
- zachęcić kobiety do rodzenia dzieci (ale przy tej demografii 3-4 dzieci na kobietę)
- sprowadzić imigrantów
- podnieść wiek emerytalny o 5-10 lat.
Lub opcje mieszane, ale tak najbardziej realne są 3 i 4.
Wiem, że większości to się nie spodoba, ale takie są realia.
infinityhost
-uzyć rozwiązań biotechnologicznych do ograniczenia wieku starzenia. Praca przez wieczność xD
inwestor.pl
Proponuję program 100 000 zł dla każdej emerytki, która urodzi dziecko. :-)
alibaba85
Jednym zdaniem, przed nami świetlana przyszłość. Mniejsza zastępowalność = mniej lekarzy, pielęgniarek i opiekunów / 1000 mieszkańców. Proporcjonalnie do tego wzrośnie cena ich usług, na które seniorzy będą otrzymywać odwrotnie proporcjonalne świadczenia. Jeśli jakiś minister lub ministra znajdzie rozwiązywanie tego, w sumie prostego Jednym zdaniem, przed nami świetlana przyszłość. Mniejsza zastępowalność = mniej lekarzy, pielęgniarek i opiekunów / 1000 mieszkańców. Proporcjonalnie do tego wzrośnie cena ich usług, na które seniorzy będą otrzymywać odwrotnie proporcjonalne świadczenia. Jeśli jakiś minister lub ministra znajdzie rozwiązywanie tego, w sumie prostego równania, to Nobla z ekonomii ma w garści.
Statystki COVID-19 pokazują zależność pomiędzy dostępem do służby zdrowia, a zgonami. To nas czeka. Bogaci zapewnią sobie opiekę i leki, reszta cóż. Wtedy ilość seniorów na 1000 osób zwyczajnie się "zepnie" i niewidzialna ręka rynku znów do nas pomacha.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki