Pakistański minister spraw zagranicznych Ishaq Dar oświadczył w środę, że trzech obywateli Pakistanu zginęło w ataku na statek na Morzu Czerwonym – poinformowała agencja Reutera. Minister stwierdził też, że atak zagroził zarówno życiu cywilów, jak i bezpieczeństwu morskiemu oraz swobodzie żeglugi.


Minister dodał, że Pakistan współpracuje z władzami Arabii Saudyjskiej i uznanym przez społeczność międzynarodową rządem Jemenu w celu ustalenia dalszych szczegółów.
We wtorek jemeńska straż przybrzeżna podała, że ataki proirańskich rebeliantów Huti na statek handlowy Tihamah spowodowały śmierć czterech marynarzy oraz dwóch członków ekipy ratowniczej. Pierwsza salwa skierowana przeciwko jednostce pływającej pod banderą Tanzanii „spowodowała wybuch pożaru na pokładzie statku i rozległe zniszczenia, a także doprowadziła do ofiar śmiertelnych i rannych wśród załogi, w tym trzech obywateli Pakistanu i jednego obywatela Indonezji – podała straż przybrzeżna. Kolejna została odpalona w trakcie akcji ratowniczej.
Pakistan, który odgrywa rolę mediatora pomiędzy USA a Iranem, zawarł w ubiegłym tygodniu sojusz obronny z Arabią Saudyjską i Turcją. Zarówno Turcja, jak i Pakistan zapewniały przy tym, że nie jest on wymierzony w żaden konkretny kraj. Jednak porozumienie wywołało w Teheranie pytania o jego potencjalny wpływ na grupy popierające Iran, w tym jemeńskich Huti. (PAP)
os/ mal/































































