REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Chiński robot w wojskowym porcie. Tomczyk: Komuś zabrakło ostrożności

2026-08-12 10:56
publikacja
2026-08-12 10:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Wiceszef MON Cezary Tomczyk pytany o sprawę chińskiego robota Edwarda Warchockiego, który we wtorek pojawił się w porcie Marynarki Wojennej RP, ocenił, że, „komuś ostrożności ewidentnie zabrakło”. Po fali krytyki nagranie z udziałem robota zniknęło z platform społecznościowych.

Chiński robot w wojskowym porcie. Tomczyk: Komuś zabrakło ostrożności
Chiński robot w wojskowym porcie. Tomczyk: Komuś zabrakło ostrożności
fot. Jacek Koslicki / / FORUM

We wtorek na platformach społecznościowych Marynarki Wojennej RP pojawił się film z wyprodukowanym w Chinach humanoidalnym robotem Unitree G1, w Polsce znanym jako Edward Warchocki. Na filmiku widać jak robot znajduje się w porcie Marynarki i zachęca do oglądania parady okrętów wojennych z okazji Święta Wojska Polskiego, które odbędzie się w sobotę, 15 sierpnia.

Nagranie to spotkało się krytyką, a użytkownicy platform społecznościowych zwracali uwagę, że jest to potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Przypominano również, że od lutego br. obowiązuje zakaz wpuszczania na obszar chronionych obiektów wojskowych pojazdów mechanicznych wyprodukowanych w Chinach. Nagranie po kilku godzinach zniknęło z kont Marynarki Wojennej w portalach społecznościowych.

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk zapytany o tę sprawę w środę w programie „Rzecz o polityce”, odparł, że „do każdej tego typu sprawy należy przyłożyć dużą uwagę”. - Nie sądzę, żeby akurat w tym przypadku coś się tam bardzo złego wydarzyło, natomiast komuś ostrożności ewidentnie zabrakło. Tak mi się wydaje - podkreślił.

Zdaniem Tomczyka, ta sprawa to raczej „forma pewnego PR-u i budowania wizerunku wojska”. - Pewnie rzecznik podjął taką decyzję po to, żeby tę sprawę pokazać w internecie i budować taki dobry obraz Wojska Polskiego czy polskich marynarzy - ocenił.

Jednocześnie podkreślił, że są „sprawy dużo poważniejsze, które wiążą się z tym, co dzisiaj strona chińska, czy inne kraje mogą przedsięwziąć przeciwko Polsce”. - To nie jest przypadek, że część samochodów różnych marek nie może wjeżdżać na teren jednostek wojskowych, albo nie powinna. Wynika to z obiektywnych względów - dodał.

Wakacje na giełdzie

- Po prostu ta staranność musi być dochowana na każdym poziomie, również na poziomie rzecznika prasowego marynarki - zaznaczył wiceszef MON.

Rzecznik 8. Flotylli: Nie miał dostępu do infrastruktury czy miejsc zastrzeżonych

Chiński robot, który wziął udział w promocyjnym nagraniu Marynarki Wojennej, przebywał na terenie jednostki wyłącznie w określonym miejscu, nie poruszał się po terenie i nie miał dostępu do infrastruktury czy miejsc zastrzeżonych - przekazał PAP rzecznik 8. Flotylli Obrony Wybrzeża kmdr ppor. Grzegorz Lewandowski.

Do sprawy w komunikacie przesłanym PAP odniósł się komandor podporucznik (w Marynarce Wojennej odpowiednik majora) Grzegorz Lewandowski, rzecznik stacjonującej w Świnoujściu Flotylli. W oświadczeniu ocenił, że ograniczenia związane z poruszaniem się chińskich pojazdów po jednostkach wojskowych „nie mają zastosowania do tej sytuacji”. Jak podkreślił rzecznik, obecność robota w jednostce wiązała się jedynie z realizacją krótkiego nagrania promocyjnego.

Jak czytamy, „robot nie poruszał się po terenie jednostki, a jego obecność została ograniczona do konkretnego, wcześniej określonego miejsca według scenariusza i czasu realizacji nagrania”. „Nie przemieszczał się samodzielnie po terenie Portu Wojennego, nie miał swobodnego dostępu do infrastruktury ani dostępu do stref zastrzeżonych. Miejsce nagrania zostało dobrane w taki sposób, aby realizacja materiału nie wiązała się z możliwością utrwalenia informacji podlegających ochronie” - zapewnił kmdr ppor. Lewandowski.

Rzecznik 8. Flotylli podkreślił też, że „robot został dostarczony na miejsce, uruchomiony dopiero w miejscu nagrania, przez cały czas pozostając pod kontrolą, a następnie został wyłączony w tym samym miejscu, po zakończeniu nagrań”.

Ponadto, jak dodał, w opublikowanym nagraniu „nie pokazano elementów infrastruktury, wyposażenia ani przestrzeni, które nie byłyby wcześniej publicznie prezentowane”. Widoczne na nagraniu nadbrzeże portu - wskazał kmdr ppor Lewandowski - było już do tej pory wielokrotnie wykorzystywane w oficjalnych materiałach, czy też np. podczas konferencji prasowej. Miejsce to, jak zauważył, jest również widoczne z ogólnodostępnych miejskich nabrzeży w Świnoujściu.

Czym jest "Warchocki"? 

Edward Warchocki został wyprodukowany przez Unitree, szybko rozwijający się chiński startup, specjalizujący się w robotyce, z siedzibą w mieście Hangzhou. W marcu br. pojawił się w gmachu Sejmu przy ul. Wiejskiej 25 na zaproszenie Konfederacji, według której miał zwrócić uwagę na potrzebę dostosowania polskiego prawa do nadchodzącej ery automatyzacji. Pojawiał się również w różnych resortach i instytucjach publicznych.

Robot był też gościem imprezy organizowanej przez chińską ambasadę, aby popularyzować technologiczne osiągnięcia Pekinu i umożliwić kontakt z biznesmenami z Państwa Środka. Producent robota - chińska spółka Unitree Robotics - została w lipcu tego roku umieszczona przez Pentagon na czarnej liście jako potencjalny producent produktów podwójnego zastosowania ze względu na powiązania z chińskim przemysłem obronnym.(PAP)

jj/ mro/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
com
Dzień bez kompromitacji państwa dniem straconym. A rządzący tweetują ciągle na platformie X.
pink_panthera
Robot ktory wprost ma wydrukowane na sobie "666" zostal bez konsekwencji wpuszczony do sejmu, portow wojskowych i jak zwykle NIKT nie poniesie za to odpowiedzialnosci. Niech polskei sluzby specjalne zrozumieja ze tajemnica panstwowa musi byc chroniona przez jakimikolwiek szpiegami zewnetrznymi, zarowno przed Rosja, Ukraina Robot ktory wprost ma wydrukowane na sobie "666" zostal bez konsekwencji wpuszczony do sejmu, portow wojskowych i jak zwykle NIKT nie poniesie za to odpowiedzialnosci. Niech polskei sluzby specjalne zrozumieja ze tajemnica panstwowa musi byc chroniona przez jakimikolwiek szpiegami zewnetrznymi, zarowno przed Rosja, Ukraina jak i USA. Tajemnica to tajemnica.
nierzad
Dziekujemy za Edwarda Warchockiego,wolimy pozostac przy natalii panczenko
harrytracz
Bójcie się Yeti! Wróg u bram tuż, tuż!
Chińska elektronika która szpieguje jest wyimaginowanym straszakiem dla nietechnicznych ze starszego pokolenia.
Po pierwsze śmiesznie to brzmi, gdy wszystkie dane nt. naszych zdolności zbrojeniowych podaje Tusk na tacy na swoich społecznościówkach - ile uzbrojenia, za ile, gdzie produkowane
Bójcie się Yeti! Wróg u bram tuż, tuż!
Chińska elektronika która szpieguje jest wyimaginowanym straszakiem dla nietechnicznych ze starszego pokolenia.
Po pierwsze śmiesznie to brzmi, gdy wszystkie dane nt. naszych zdolności zbrojeniowych podaje Tusk na tacy na swoich społecznościówkach - ile uzbrojenia, za ile, gdzie produkowane i przez kogo. Szpiedzy na bezrobociu normalnie.
Po drugie chińska "szpiegująca" elektronika robi dokładnie to samo co robi z naszymi danymi Meta i Alphabet. To co? Gdy jest chińskie to jest beee, a gdy amerykańskie to jest cacy?
moravietz
Kompletnie nic nie wiesz a udajesz znawce.
f_kruggeri
Powtórzę: chiński robot z backdoorem w pakiecie - odważny zakup!
marek630711
Przecież Chiny to nasz strategiczny partner gospodarczy, kraj przyjazny Polsce. Założę się, że wiekszość marynarzy R.P. posiada chińską elektronikę, która "szpieguje" nasz port wojenny. Czy im tam peron odjechał na dobre? Chiny zagrożeniem dla Polski???
zenonn
W Polsce jest sympatia do Chińczyków, są daleko, jedyni potrafiący się postawić ZSRR

W PRL krążył dowcip, by chińskie wojsko doszło do Polski i wróciło do siebie, niszcząc po drodze ZSRR.
"W Stanach Zjednoczonych wreszcie zapanował komunizm Na granicy polsko-chińskiej bez zmian."

pitos_stecny
Co tam robocik jak w tv wszystko pokażą?
eobywatel
tyle że ten robocik "widzi" więcej niż kamera...

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki