W lipcu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych był o 0,7% niższy niż przed rokiem. Oznacza to, że deflacja CPI w Polsce utrzymywała się nieprzerwanie przez 12 kolejnych miesięcy. Z tej okazji warto przyjrzeć się sposobowi obliczania tego wskaźnika.
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły w lipcu o 0,7% w ujęciu rocznym – poinformował dziś GUS. Deflacja nad Wisłą utrzymuje się już od lipca 2014. Największy do tej pory spadek cen (-1,6%) odnotowano w lutym 2015 r. Z kolei w ujęciu miesięcznym w lipcu zaobserwowano spadek cen o 0,1%.
Konsensus rynkowy zakładał wzrost poziomu cen w ujęciu miesięcznym o 0,1%, w ujęciu rocznym przewidywano z kolei deflację na poziomie 0,8%. W ubiegłym miesiącu GUS odnotował 0,0 % k/k i -0,8% r/r.
Identycznie, jak w ubiegłych miesiącach, głównym czynnikiem napędzającym deflację ponownie okazały się niższe niż przed rokiem ceny żywności i paliw. Sporo potaniała także mniej istotna dla wskaźnika kategoria odzież i obuwie.
Jak to się liczy?
Na pierwsze „urodziny deflacji” warto przypomnieć stojącą za nią metodologię. Obliczając wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych GUS korzysta z systemu wag, który budowany jest na podstawie corocznego badania budżetów gospodarstw domowych. W ostatnich latach struktura koszyka inflacyjnego wyglądała następująco:

| Wagi w koszyku inflacyjnym GUS | ||||
|---|---|---|---|---|
| Kategoria | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 |
| Żywność i napoje bezalkoholowe | 24,2 | 24,33 | 24,64 | 24,36 |
| Napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe | 6,12 | 6,32 | 6,56 | 6,53 |
| Odzież i obuwie | 4,9 | 4,79 | 5,02 | 5,35 |
| Użytkowanie mieszkania i nośniki energii | 21,27 | 20,84 | 21,7 | 21,06 |
| Wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego | 4,64 | 4,62 | 4,59 | 4,85 |
| Zdrowie | 5,01 | 5,03 | 5,22 | 5,2 |
| Transport | 9,09 | 9,42 | 9,24 | 9,02 |
| Łączność | 4,34 | 4,11 | 5,41 | 5,28 |
| Rekreacja i kultura | 7,79 | 7,89 | 6,36 | 6,42 |
| Edukacja | 1,15 | 1,17 | 1,17 | 1,04 |
| Restauracje i hotele | 6,42 | 6,36 | 4,56 | 5,24 |
| Inne towary i usługi | 5,07 | 5,12 | 5,53 | 5,65 |
| Ogółem | 100 | 100 | 100 | 100 |
| Źródło: GUS | ||||
Ceny mierzone są w 35 000 punktach sprzedaży detalicznej na terenie całego kraju – od wielkich hipermarketów począwszy, przez średnie dyskonty, a na małych sklepikach osiedlowych i kioskach skończywszy.
Wskaźnik cen konsumpcyjnych GUS oblicza na podstawie dokonywanych co miesiąc ok. 260 tys. notowań cen prowadzonych w 209 rejonach. Lista badanych produktów i usług obejmuje 1400 pozycji.
– Lista reprezentantów towarów i usług konsumpcyjnych objętych badaniem cen detalicznych jest corocznie weryfikowana z uwagi na zmiany w modelu konsumpcji gospodarstw domowych – informuje GUS w pochodzącym z ubiegłego roku edukacyjnym artykule „Jak liczony jest wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych?”.
Dokładnego składu listy polski urząd statystyczny nie podaje jednak do publicznej wiadomości, zapewnia jednak, że jest ona odpowiednio rewidowana.
– Oczywistym jest, że obecnie nie notuje się np. bardzo popularnych w przeszłości telewizorów czarno-białych, pralki „Frani” czy samochodów Fiat 126. Notowane są natomiast m.in. ceny komputerów, i-padów, tabletów, itp. – dodaje GUS.
Przeczytaj także
Broniąc się przed krytykami, polscy statystycy dodają, że mimo dopracowywania metodologii i stosowania jej we wszystkich krajach UE, "pojawiają się od czasu do czasu wątpliwości i zapytania ze strony użytkowników danych dotyczące praktycznie stosowanych metod i wyników obliczeń".
- Świadczy to o tym, że wynik pomiaru wzrostu cen konsumpcyjnych wyrażony wskaźnikiem nigdy nie będzie odpowiadał społecznemu odczuciu - stwierdza GUS, dodając, że składają się na to zarówno przyczyny obiektywne (przeciętny charakter wskaźnika) jak i subiektywne (wrażliwość, z jaką różni ludzie postrzegają zmiany cen).
Każdy ma swoją deflację/inflację
Udało się. Wbrew czarnym scenariuszom i alarmującym głosom podnoszonym rok temu przeżyliśmy rok z deflacją i nic strasznego się nie stało. Na skutek taniejącej ropy potaniały paliwa (choć nie tak mocno, jak byśmy tego chcieli), dobre zbiory i rosyjski embargo obniżyły ceny żywności (za to papierosy i alkohol podrożały przez akcyzę). W tych okolicznościach Polska nie wpadła w recesyjną spiralę, a na dodatek wszystko wskazuje na to, że inflacja niebawem wróci.
Analizując dane GUS warto pamiętać, że deflacja/inflacja jest jak pewna część ciała – każdy ma swoją. Koszyk inflacyjny, próbujący oddać przeciętną strukturę wydatków, faktycznie nie oddaje struktury niemal żadnego konsumenta. Abstynenci nie kupują alkoholu, wegetarianie mięsa, bogaci wydają mniejszy procent dochodu na żywność, biedni nie chodzą do restauracji czy teatrów – argumenty można mnożyć w nieskończoność. Na to wszystko nakłada się "tajemnicza" lista produktów, które bada GUS.
NBP: deflacja zniknie niebawem
Do deflacji nie powinniśmy się zbytnio przyzwyczajać, ponieważ wiele wskazuje na to, że już niebawem przejdzie ona do historii. Według lipcowej projekcji NBP inflacja powróci do Polski pod koniec tego roku, na koniec 2016 r. wyniesie 1,5%, a na koniec 2017 r. 1,6% w ujęciu rocznym.
Michał Żuławiński




























































