REKLAMA
WAŻNE

Deflacja w Polsce pogłębia się. Kolejny rekord

2015-03-13 14:00
publikacja
2015-03-13 14:00
fot. iStock / Thinkstock / Thinkstock

W Polsce wciąż mamy do czynienia z deflacją. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego luty był ósmym z rzędu miesiącem spadających cen.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły w lutym o 1,6% w ujęciu rocznym – poinformował dziś GUS. To największy spadek w najnowszej historii. Deflacja cenowa nad Wisłą utrzymuje się już od lipca.

Deflację cenową zaobserwowano też w ujęciu miesięcznym – ceny względem poprzedniego miesiąca spadły o 0,1%. Konsensus rynkowy zakładał utrzymanie się poziomu cen w ujęciu miesięcznym, w ujęciu rocznym przewidywano z kolei deflację na poziomie 1,4%.

Deflacja w Polsce wyznaczyła kolejny rekord (Bankier.pl)

Głównym czynnikiem napędzającym deflację ponownie okazały spadające ceny paliw. W kategorii transport statystycy odnotowali ceny o 11,6% niższe niż przed rokiem. Znaczące przeceny miały miejsce również w kategorii odzież i obuwie (o 5,3%) oraz żywność (o 2,6%).

Najmocniejsze wzrosty cen zanotowano z kolei w łączności (+2,4%). Ponad 1% inflację w ujęciu rocznym zaobserwowano także w kategoriach: zdrowie, rekreacja i kultura, edukacja oraz restauracje i hotele.

Statystycy z GUS-u zrewidowali jednocześnie odczyty dotyczące stycznia. Miesiąc temu sugerowano, że deflacja w styczniu w ujęciu rocznym wyniosła 1,3%. Najnowszy raport pokazuje jednak, że ceny w styczniu spadały jeszcze mocniej, deflacja sięgnęła bowiem wówczas 1,4%. Rewizja ta miała związek z coroczną aktualizacją składu koszyka dóbr, na podstawie którego GUS wylicza wskaźniki CPI. Zmiany te mają odzwierciedlać trendy w strukturze wydatków konsumenckich.

- Wzrósł udział wydatków w zakresie restauracji i hoteli, odzieży i obuwia, a także wyposażenia mieszkania i prowadzenia gospodarstwa domowego. Obniżył się natomiast udział wydatków na użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii, żywność i napoje bezalkoholowe, transport, łączność oraz edukację - napisano w komunikacie.

Komentarz eksperta

główny ekonomista Bankier.pl
Nie przyzwyczajajmy się do deflacji

Wciąż utrzymująca się deflacja to dobra wiadomość dla większości konsumentów, bo w teorii mogą nabywać taniej niektóre towary. Głównym czynnikiem deflacyjnym są stosunkowo niskie ceny paliw. Szacuje się, że spadek cen ropy na rynkach światowych to pakiet stymulacyjny dla światowej gospodarki o wartości ponad 1 bln dolarów.

Z drugiej strony, pojawiają się opinie, że dla Polski nie będzie to miało wielkiego znaczenia i nie przełoży się znacznie na wyższy wzrost gospodarczy, który obecnie prognozowany jest na poziomie ponad 3%.

Deflacja ma swoje dobre i złe strony. Przyjmuje się, że dla przedsiębiorstw nie jest to najlepsza sytuacja, bo nagle okazuje się, że bardziej opłaca się trzymać pieniądze w portfelu niż przeznaczać na inwestycje, które wiążą się z ryzykiem ich utraty.

W przypadku gdy czynnikiem deflacyjnym są spadające ceny paliw ten argument raczej się nie sprawdzi, bo gdy spojrzymy na cały koszyk, to okazuje się, że w sektorach "technologicznych" raczej odnotowujemy wzrost cen.

Czytaj dalej

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (74)

dodaj komentarz
~witek
Polacy to przedwyborcza propaganda Komorowskiego ,boi sie ze jesli zostanie zdeklasowany to bedzie musial odpowiedziec przd sadem i calym narodem za prowdzenie dzialalnosci antypolskiej i antyspolecznej ktura nie ma nic wspolnego z polityka a raczej gangsterska dzialnoscia na niekorzysc calego kraju
~donio
Gdzie i w jakim sklepie te ceny spadaja bo jakoś tego nie zauważyłem.Co to można zrobić za pmoca mediów , jak manipulowac.
~pinokio
gn...o prawda za prad place coraz wiecej.
~Kogi123
Z tym trzymaniem pieniędzy w portfelu a nie w inwestycjach to przesada i stara śpiewka sprzed kilku dekad kiedy firmy bywały stabilne w okresie kilkudziesięcioletnim.

W dzisiejszych czasach nie ma sensu chować pieniędzy, a rozwijać i dostosowywać trzeba się jak najszybciej ponieważ za około dekadę będziesz musiał
Z tym trzymaniem pieniędzy w portfelu a nie w inwestycjach to przesada i stara śpiewka sprzed kilku dekad kiedy firmy bywały stabilne w okresie kilkudziesięcioletnim.

W dzisiejszych czasach nie ma sensu chować pieniędzy, a rozwijać i dostosowywać trzeba się jak najszybciej ponieważ za około dekadę będziesz musiał zamykać to co dzisiaj rozwijasz. Zanim to nastąpi musisz zdywersyfikować działalność aby upadła tylko jedna gałąź a nie całe drzewo.
~mb
dopóki banki wstrzymują kurek z duża tanią kasa na rynek wielkiej inflacji nie będzie.. teraz dostały prezent od RPP aby doic klientów na depozytach, a stóp kredytów nie obniżą bo i po co
~polskigupek
...i co z tego ? jak gospodara leży i kwiczy ....!
~malkontent
pewnie potaniały znacznie: silniki okrętowe, szyny kolejowe w hurcie i drobnicowce a w usługach badania wibracji turbin energetycznych... Brakuje mi komunikatu, że w czymś tam jesteśmy w pierwszej dziesiątce państw wysoko uprzemysłowionych (może np. w produkcji niebieskich laserów i grafenu albo przynajmniej hartowanych pewnie potaniały znacznie: silniki okrętowe, szyny kolejowe w hurcie i drobnicowce a w usługach badania wibracji turbin energetycznych... Brakuje mi komunikatu, że w czymś tam jesteśmy w pierwszej dziesiątce państw wysoko uprzemysłowionych (może np. w produkcji niebieskich laserów i grafenu albo przynajmniej hartowanych wideł) taka schyłkowa komuna.
~Krisss
8 lat temu, kiedy FED obniżył stopy do 0.25% Pan Kuczyński i inni analitycy krzyczeli, że to skrajna głupota, bo w perspektywie 5. lat doprowadzi do wybuchu światowej hibernacji. Czy ktoś jeszcze pamięta te wróżby? Inflacji nie ma, a P. Kuczyński jest.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki