REKLAMA

Bitwa o tańsze tankowanie przy dystrybutorach. KO chce zabierać nadmiarowe zyski również w 2027 roku

2026-09-18 07:23
publikacja
2026-09-18 07:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Koalicja Obywatelska złożyła poprawki do projektu ustawy o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Jak informował poseł tej partii Paweł Bliźniuk, chodzi o wydłużenie okresu, za który naliczana byłaby nowa danina, na pierwszy kwartał 2027 r. Projekt przewiduje okres do końca br.

Bitwa o tańsze tankowanie przy dystrybutorach. KO chce zabierać nadmiarowe zyski również w 2027 roku
Bitwa o tańsze tankowanie przy dystrybutorach. KO chce zabierać nadmiarowe zyski również w 2027 roku
/ Shutterstock

Bliźniuk, prezentując w czwartek wieczorem stanowisko klubu Koalicji Obywatelskiej podczas drugiego czytania projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, zgłosił do niego poprawki.

Jak tłumaczył poseł, jedna z nich dotyczy wydłużenia okresu opodatkowania nadmiarowych zysków firm paliwowych na pierwszy kwartał 2027 r. - dotyczy przedłużenia obowiązywania tego nadzwyczajnego rozwiązania o pierwszy kwartał 2027 r. Wskazywali to posłowie podczas debaty na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, że sytuacja kryzysowa nie ustała. Mało tego, nasila się - powiedział polityk. Projekt obecnie ma objąć zyski uzyskane przez firmy paliwowe od 1 marca 2026 do 31 grudnia 2026 r.

Kolejna poprawka - jak dodał Bliźniuk - ma obniżyć górny limit opodatkowania (50 proc. uzyskiwanych dochodów netto bądź zysku) dla firm, które zajmują się obrotem paliw, a nie ich produkcją. Ma to być - jak mówił poseł KO - „bezpiecznik” zapewniający, że małe podmioty nie zostaną nadmiernie obciążone nową daniną.

Podczas debaty poprawki złożyli również przedstawiciele opozycji

Poseł Henryk Kowalczyk (PiS) ocenił, że zaproponowane przez rząd rozwiązanie jest niekonstytucyjne. Przypomniał, że jego klub zgłaszał wcześniej poprawki, tak by zyski z przeszłości nie były opodatkowane. - Składamy również poprawkę taką, która by dawała gwarancję, że pieniądze z tego podatku od nadmiarowych zysków pójdą wprost na obniżenie stawki VAT (...) oraz obniżenie akcyzy - poinformował Kowalczyk. Dodał, że ma to być „sprawdzian” dla rządzących, czy rzeczywiście chcą przeznaczyć środki uzyskane z nowej daniny na pomoc konsumentom.

Scammingout

Poprawkę złożył także przedstawiciel klubu Rozwój Plus Sylwester Tułajew. Wyjaśnił, że jego klub proponuje wprowadzenie „funduszu wyrównywania cen paliw”. Tłumaczył, że chodzi o to, by pieniądze z podatku trafiały bezpośrednio do tego funduszu, który byłby w dyspozycji Ministra Energii i z tych środków możliwe byłoby obniżenie cen paliwa. Mechanizm ten byłby obligatoryjny w momencie, gdy cena baryłki ropy przekroczyłaby 80 dolarów.

Podczas debaty zgłoszono wniosek o przystąpienie do trzeciego czytania projektu z pominięciem ponownych prac nad projektem w sejmowej komisji. Wniosek ten będzie głosowany w piątek, wraz z projektem - jak wynika z kolejności głosowań na stronie internetowej Sejmu.

Chodzi o rządowy projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych. To druga próba koalicji rządowej wprowadzenia tzw. windfall tax na koncerny paliwowe. Poprzednią ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Kancelaria prezydenta argumentowała, że ustawa łamała zasadę niedziałania prawa wstecz.

Szacowane przez rząd wpływy z nowego podatku w wysokości 4 mld zł miałyby posłużyć sfinansowaniu rządowego pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej”. Ministerstwo Finansów informowała, że dotychczasowy koszt tego programu wyniósł około 5,2 mld zł.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że po podpisaniu przez prezydenta ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, rząd przywróci program osłonowy.

Zgodnie z obecnym projektem ustawy podatnikami od nadzwyczajnych zysków będą przedsiębiorcy prowadzący w okresie od 1 marca 2026 do 31 grudnia 2026 r. na terytorium Polski samodzielnie działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych, a także przedsiębiorcy dokonujący zbycia na podstawie koncesji na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą paliw pochodzących z importu i lub wewnątrzwspólnotowego nabycia.

W projekcie wskazano, że stawka podatku wyniesie 60 proc. podstawy opodatkowania, czyli nadwyżki osiągniętych przez podatnika przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej.

Marża referencyjna stanowi historyczną marżę danego podatnika z roku 2025, rozumianą jako procentowy udział zysku ze sprzedaży paliw ciekłych w przychodach z ich sprzedaży w tym roku (średnia marża sprzedaży), powiększoną o 20 proc., przy czym nie może być niższa niż 2 proc.

W trakcie prac nad projektem w Sejmie wprowadzono do niego poprawkę, która umożliwia ministrowi właściwemu ds. finansów publicznych (obecnie jest to Minister Finansów i Gospodarki) obniżenie podatku akcyzowego od paliw ciekłych w drodze rozporządzenia. (PAP)

jls/ mick/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
adam.1983
I znowu mydlą nam oczy, budując narracje że to przez prezydenta Polacy mają drogie paliwo dając mu do podpisania ustawę która jest niezgodna z konstytucją ( działanie prawa wstecz ) i uzależniają obniżenie VATU od tego czy ją podpisze.
A w zupełności wystarczy taka forma jaka była, obniżenie VATU + ustalenie ceny maksymalnej która
I znowu mydlą nam oczy, budując narracje że to przez prezydenta Polacy mają drogie paliwo dając mu do podpisania ustawę która jest niezgodna z konstytucją ( działanie prawa wstecz ) i uzależniają obniżenie VATU od tego czy ją podpisze.
A w zupełności wystarczy taka forma jaka była, obniżenie VATU + ustalenie ceny maksymalnej która by zawierała koszty surowca i określoną marże rafineryjną tak żeby nie było nadmiarowych zysków ale działającą od dnia wprowadzenia a nie poł roku do tyłu.
Ustawa to nic innego jak próba wyciągnięcia dodatkowych pieniędzy do budżetu ze spółki a co za tym idzie ogolenie akcjonariuszy z dywidendy, coś na wzór tego co zrobiono lata temu na KGHM wprowadzając specjalnie dla niej podatek od kopalin.
Wprowadzając taką ustawę może powstać niebezpieczny precedens prawny dający rządowi możliwość opodatkowywania wstecznie każdej firmy która trafiała z jakąś inwestycją i dużo zarobiła.
Nadzwyczajne straty firm też rząd tą ustawią weźmie dla siebie czy tylko będzie brał to co najlepsze a ryzyko porażki jak zwykle zostaje po stronie sektora prywatnego ?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki