W rozpoczynającym się roku akademickim studenci – i w pewnej części ich rodzice – będą musieli znacznie głębiej sięgnąć do portfeli niż w poprzednich latach. Powodem są drożejące miejsca w akademikach i w szczególności rosnące stawki ofertowe najmu mieszkań, przez które z portfeli co miesiąc ubywać będzie o kilkaset złotych więcej.


Najem podnosi koszty życia
Jak wynika z raportu „Portfel Studenta 2022” opublikowanego przez Warszawski Instytut Bankowości we współpracy ze Związkiem Banków Polskich, obecnie (w 2022 r.) uśrednione wydatki przeciętnego studenta wynoszą 3177 zł miesięcznie, o 16 proc. (a nominalnie o ponad 400 zł) więcej niż przed rokiem. Wpływ na ten stan mają m.in. coraz wyższe opłaty ponoszone za wynajmowane mieszkania i pokoje, także te w akademikach.
Z rosnącymi stawkami najmu i cenami miejsc w akademikach studenci musieli radzić sobie już w ubiegłym roku, gdy po pandemicznym „wygnaniu” wrócili do stacjonarnego lub co najmniej hybrydowego studiowania. Już wówczas pojawiały się głosy, że czas najemców odchodzi w zapomnienie.
Przeczytaj także
W rozpoczynający się rok akademicki 2022/2023 studenci wchodzą w zupełnie nowej rzeczywistości, przynajmniej jeśli chodzi o dach nad głową. Do normy zaliczyć można wzrosty średnich cen ofertowych powyżej 25 proc. w skali roku, a łatwo znajdziemy także największe miasta i metraże, w przypadku których oczekiwania wynajmujących wzrosły względem poprzedniego roku o ponad 40 proc.
Uczelnie podnoszą cenniki, ale miejsc i tak nie ma
Podrożały jednak również akademiki. Choć w Warszawie jednoosobowy pokój w uczelnianym akademiku wciąż można było znaleźć za nieco ponad 400 zł za miesiąc, to za pokoje „jedynki” w lepszym standardzie uczelnie oczekiwały już nawet 800 zł, podczas gdy przed rokiem maksymalna stawka nie przekraczała 620 zł.

Więcej za pokoje jednoosobowe muszą płacić studenci zakwaterowani w akademikach we Wrocławiu. „Jedynki” o najwyższym standardzie w akademikach Uniwersytetu Wrocławskiego kosztują 1251 zł za miesiąc. Próg 1000 zł/m-c przekroczono także w Krakowie.
|
Porównanie cen pokojów w akademikach uczelnianych i prywatnych oraz średnich cen ofertowych mieszkań |
|||
|---|---|---|---|
|
Miasto |
Pokój 1-os. w akademiku uczelnianym [w zł/m-c] |
Pokój 1-os. w akademiku prywatnym [w zł/m-c] |
Średnia cena ofertowa mieszkania do 38 mkw. [w zł/m-c]* |
|
Warszawa |
430 – 800 |
1700 – 2300 |
2680 |
|
Kraków |
585 – 1000 |
2300 – 3350 |
2231 |
|
Łódź |
610 – 960 |
1390 – 2260 |
1641 |
|
Wrocław |
666 – 1251 |
1950 |
2458 |
|
Poznań |
550 – 980 |
1510 – 1870 |
1841 |
|
Gdańsk |
410 – 620 |
1500 – 2190 |
2567 |
|
*dane Bankier.pl za sierpień 2022 r. udostępnione przez serwis Otodom |
|||
|
Źródło: Bankier.pl |
|||
Mniej drenujące portfele są rzecz jasna pokoje dwuosobowe. W ich przypadku stawki wahają się od 340 zł w Warszawie (Politechnika Warszawska) do ponad 880 zł we Wrocławiu.
Obecnie problemem dla studentów chcących mieszkać w uczelnianych domach studenckich są jednak nie ceny, a dostępność miejsc, która jest praktycznie zerowa.
Prywatne, czyli znacznie droższe
Alternatywą – choć zdecydowanie droższą – dla akademików należących do uczelni mogą być prywatne domy studenckie. Również i w tym przypadku trzeba zapłacić więcej niż przed rokiem. „Jedynka” w prywatnym akademiku w Warszawie to koszt wahający się od 1700 do 2300 zł za miesiąc, przy czym niższa z kwot dotyczy 8-metrowych pokojów bez łazienki i aneksu kuchennego.
W Krakowie ceny za 22-metrowe pomieszczenia z dostępem do łazienki i aneksem kuchennym sięgają nawet 3350 zł, podczas gdy przed rokiem stawki nie przekraczały 2820 zł/m-c. We Wrocławiu, gdzie „jedynka” w prywatnym akademiku kosztuje obecnie 1950 zł, jeszcze rok temu płacono niespełna 1500 zł.
Jako że prywatne akademiki z reguły nastawiają się na studentów zagranicznych, opłaty w ciągu roku mogą ulec zmianie, gdyż w wielu przypadkach są wyrażone w euro.
Oczekiwania wynajmujących rekordowe
Czy zatem alternatywą są mieszkania? Z pewnością mniejszą niż jeszcze przed rokiem i dwoma laty. Jak bowiem wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom, w sierpniu 2022 r. za kawalerkę (poniżej 38 mkw.) usytuowaną w Warszawie wynajmujący oczekiwali średnio 2680 zł/m-c – o 32,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Nominalnie w ogłoszeniach najmu wpisywano średnio o blisko 600 zł/m-c więcej niż w sierpniu 2021 r.
W pozostałych spośród sześciu największych polskich miast stawki również wzrosły powyżej 30 proc. w skali roku – najmocniej we Wrocławiu – o 46,4 proc. i 1015 zł/m-c.
Błyskawicznie rosnące oczekiwania wynajmujących dotyczą jednak nie tylko kawalerek, ale również większych mieszkań – zarówno tych, których metraż mieści się w przedziale 38-60 mkw. oraz 60-90 mkw.
Mieszkań jak na lekarstwo
Najważniejszym z powodów tej sytuacji jest znacznie niższa niż przed rokiem liczba ofert. Tąpnięcie w ogłoszeniach nastąpiło wraz z początkiem agresji Rosji na Ukrainę, czyli na przełomie lutego i marca 2022 r. W każdym z sześciu największych polskich miast liczba ofert w ciągu miesiąca – pomiędzy końcem lutego a końcem marca 2022 r. – obniżyła się o ponad 50 proc. W Warszawie w tym czasie liczba dostępnych do wynajęcia mieszkań spadła z 5,7 tys. do 2,3 tys. (-60,2 proc.). Z kolei we wspomnianym już Wrocławiu spadek wyniósł 75 proc., przy czym liczba dostępnych do wynajęcia najmniejszych lokali (do 40 mkw.) była niższa o blisko 83 proc.
Przetrzebiona oferta towarzyszyła szukającym mieszkań na wynajem także w kolejnych miesiącach. Jak zauważa Karolina Klimaszewska z serwisu Otodom, świadomi znacznie pogorszonej oferty studenci ruszyli na poszukiwania lokum wcześniej niż zwykle, bo już w lipcu.
– Największym powodzeniem cieszą się ogłoszenia dotyczące niewielkich mieszkań, a zatem też często tańszych. To właśnie w ich kierunku chętniej spoglądają studenci i to te oferty znikają najszybciej. Im większy metraż, tym mniejszy spadek dostępnej oferty. W porównaniu z ostatnim dniem lutego, w ostatnim dniu wakacji było o 51 proc. mniej ofert mieszkań o powierzchni od 20 do 40 mkw. W przypadku większych metraży dostępnych było o 46 proc. mniej lokali o powierzchni pomiędzy 40 a 60 mkw. oraz o 42 proc. mniej tych liczących od 60 do 80 mkw.
Czy sytuacja na rynku najmu wpłynie na wybory studentów dotyczące dachu nad głową? Nieznaczną zmianę zaobserwowano już w dotychczasowych miesiącach 2022 r. Jak wynika z przytaczanego już raportu „Portfel Studenta 2022”, odsetek studentów deklarujących mieszkanie w wynajmowanej nieruchomości spadł w relacji rocznej o 1 pp. z 35 do 34 proc. W tym samym czasie o 3 pp. (z 5 do 8 proc.) wzrósł odsetek studentów mieszkających w akademikach. Spadł za to udział studentów mieszkających u rodziny (-3 pp. r/r). Co ciekawe, wśród nich wzrósł za to odsetek osób, które płaciły rodzinie za wynajmowany pokój (+2 pp. r/r). W takiej sytuacji w 2022 r. znajdowało się 6 proc. ankietowanych studentów.
Marcin Kaźmierczak































































