Zdaniem Pracodawców RP, prywatyzacja pracownicza sprawdza się w polskich warunkach, dlatego winno się promować to rozwiązanie. Organizacja negatywnie ocenia projekt ustawy o wykonywaniu niektórych uprawnień Skarbu Państwa, który w zasadzie uniemożliwia stosowanie tej formy prywatyzacji.
Projekt ustawy wprowadza przymus komercjalizacji wszystkich przedsiębiorstw państwowych, nawet tych, które znajdują się w bardzo złej kondycji ekonomicznej. Ponadto Pracodawcy RP podkreślają, że propozycja „bez racjonalnego uzasadnienia” likwiduje procedurę prywatyzacji bezpośredniej, a co za tym idzie – prywatyzację pracowniczą. Organizacja wyraża nadzieję, że w toku prac komisji do projektu zostaną wprowadzone stosowne zmiany.
Prywatyzacja pracownicza może i jest dobrym i pożądanym społecznie sposobem komercjalizacji, ale stosunkowo kłopotliwym dla Skarbu Państwa. Temu w zasadzie nie zależy na tym, by sprzedane nierentowne przedsiębiorstwo rozwinęło swoją działalność i w przyszłości przynosiło zyski. SP chce szybko sprzedawać i za pozyskane pieniądze „łatać” finanse publiczne. Zatem biorąc pod uwagę sytuację budżetową kraju, projekt uniemożliwiający prywatyzację pracowniczą ma pełne uzasadnienie.
Daj rybakowi wędkę...
Niestety jest to rozwiązanie krótkowzroczne. Wyprzedaż majątku początkowo przyniesie korzyści. Z kolei w dłuższym może mieć poważne konsekwencje. Przedsiębiorstwa kupowane np. tylko po to, by przejąć działki, na których znajdowały się ich siedziby - zostaną zlikwidowane. Pracownicy zostaną zwolnieni i już jako bezrobotni zgłoszą się po zasiłki. Jeżeli nie znajdą pracy, państwo po jakimś czasie wdroży programy pomocowe, które mogą pomóc aktywować ich zawodowo, ale niekoniecznie. Tak czy inaczej, zapłacą za to podatnicy.
Naturalnie nie jest powiedziane, że inne od pracowniczych rodzaje komercjalizacji przedsiębiorstw prowadzą do ich likwidacji. Niestety poważni inwestorzy rzadko kiedy decydują się na zakup spółek, które znajdują się w bardzo kiepskiej sytuacji ekonomicznej (casus Stoczni Gdańskiej). W takich wypadkach leasing pracowniczy, chociaż czasami był nieskuteczny, to jednak społecznie był „sprawiedliwszy”. Nawet jeżeli pracownikom się nie powodziło, to była ich decyzja i nikogo prócz nich samych nie można było winić. Innymi słowy, projekt ustawy w obecnym kształcie jest po prostu nie do przyjęcia.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
» Co piąty Polak do 25 roku życia jest bez pracy
» Firmy zarządzane przez pracowników lepiej radzą sobie na rynku
» Gdzie po konto firmowe?






























































