Dzięki „Walecznemu Sercu”, z niezapomnianą rolą Mela Gibsona, wizerunek Szkotów walczących o niepodległość mocno wrył się w wyobraźnię masowego odbiorcy. Dziś mieszkańcy Szkocji ponownie są bliscy oderwania od silniejszego sąsiada, choć tym razem cel ten chcą osiągnąć metodami demokratycznymi.
Po wielu miesiącach oczekiwania rząd w Edynburgu przedstawił dziś raport – zwany też Białą Księgą Niepodległości – przedstawiający skutki ewentualnego odłączenia się od Zjednoczonego Królestwa. Referendum w tej sprawie zaplanowano na 18 września 2014 r., co oznacza, że temat ten ma szansę zdominować debatę publiczną w obu krajach. Wynik głosowania może mieć wpływ również na Polaków, których w Wielkiej Brytanii jest ponad 600 tys., z czego 100 tys. w Szkocji.
Gospodarka przede wszystkim
W przedstawionym dziś raporcie szkocki rząd skupił się przede wszystkim na sprawach gospodarczych. Już wcześniej rządząca Szkocka Partia Narodowa wielokrotnie deklarowała, że kraj jest gotowy na niepodległość. Dziś premier Alex Salmond stwierdził, że Biała Księga jest najbardziej szczegółowym dokumentem, jaki kiedykolwiek został przedstawiony przez kraj starający się o niepodległość.
Oto kluczowe punkty zawarte w dokumencie:
- Powstanie nowa konstytucja. Głową państwa pozostanie królowa Elżbieta II. Szkocja zachowa flagę z krzyżem św. Andrzeja, od Wielkiej Brytanii będzie zależeć, czy zmieni swoją flagę.
- Szkocja zachowa funta i przejmie na siebie proporcjonalną część długu Wielkiej Brytanii (metodologia dopiero ma zostać ustalona). Polityka fiskalna będzie niezależna, za politykę monetarną nadal będzie odpowiadał Bank Anglii.
- Po uzyskaniu niepodległości Szkocja chce pozostać w Unii Europejskiej, NATO i ONZ.
- Szkocja przejmie geograficzną kontrolę nad złożami ropy i gazu zlokalizowanymi na Morzu Północnym oraz 90% udziałów w tych złożach. Zyskami z ropy i gazu zarządzać ma fundusz wzorowany na norweskim.
- Rząd zobowiązuje się do utrzymania podatków na obecnym poziomie. Ich podwyżki mogą być związane jedynie z inflacją. Płaca minimalna również uzależniona będzie od wzrostu cen.
- Szkocka część Royal Mail zostanie przejęta przez państwo. Scottish Broadcasting Service zastąpi BBC.
- Szkockie siły zbrojne będą liczyć 15 tys. osób. oraz 5 tys. rezerwistów. Powstanie nowy wywiad i agencja bezpieczeństwa wewnętrznego.
- Brytyjski arsenał nuklearny zostanie usunięty z terytorium Szkocji najszybciej, jak to możliwe.
- Szkocja wystąpi o członkostwo w MKOl i będzie samodzielnie startować w Igrzyskach.
- Powstanie sieć 70-90 szkockich ambasad i konsulatów. Koszt tego przedsięwzięcia jest szacowany na 120 mln funtów.
- Powstanie osobny system świadczeń socjalnych i emerytalnych.
- Wprowadzona zostanie odrębna polityka imigracyjna i wizowa. Imigranci będą mieli dostęp do świadczeń socjalnych.
- Każde dziecko w wieku przedszkolnym otrzyma opiekę na koszt państwa w postaci 30 godzin opieki przez 38 tygodni w roku.
Zadecydują niezdecydowani
Po publikacji raportu nie wiadomo, czy szkockiemu rządowi uda się przekonać sceptyków oraz osoby niezdecydowane. Ta druga grupa będzie kluczowa dla wyników referendum – według ostatniego sondażu dla „The Sunday Times” brak zdania w sprawie niepodległości deklaruje 15% Szkotów, 38% jest za, a 47% przeciw.
Jeżeli większość Szkotów opowie się za niepodległością, odłączenie od Wielkiej Brytanii nastąpi 24 marca 2016 r., w rocznicę unii personalnej z 1603 r.
Europa patrzy
Wynikami przyszłorocznego referendum zainteresowani będą nie tylko Anglicy, Szkoci czy mieszkający na Wyspach Polacy, lecz również przedstawiciele innych narodów, walczących o niezależność.
Pierwsza w „kolejce do niepodległości” wydaje się być Katalonia, dla której oderwanie Szkocji od Wielkiej Brytanii może stanowić casus uzasadniający i tak mocno uargumentowane i popularne w społeczeństwie odłączenie od Hiszpanii.
Michał Żuławiński
Bankier.pl






























































