REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czekając na obniżkę: Dlaczego benzyna wciąż jest tak droga?

2006-08-30 09:09
publikacja
2006-08-30 09:09
Dodaj Bankier.pl w Google
Ceny benzyny na stacjach praktycznie nie zmieniły się od miesiąca. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w hurcie litr staniał w tym czasie aż o 40 groszy.

Prosty wniosek jest taki, że pompiarze wkładają nadzwyczajne zyski do kieszeni, korzystając ze spadku notowań ropy i gotowych paliw na światowych giełdach, a także z umacniania się złotówki wobec dolara. – Rzeczywiście, nasza sytuacja jest lepsza – przyznaje Halina Pupacz, szefowa Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Organizacja zrzesza prywatnych właścicieli stacji, konkurujących z sieciami Orlenu, Lotosu i zagranicznych koncernów. Zdaniem prezes Pupacz, ceny detaliczne na razie nie spadają, bo wcześniej właściciele stacji zaciskali pasa, trzymając swoje marże na minimalnym poziomie – 4-5 proc. Dlaczego? Ponieważ bardzo agresywną politykę stosował Orlen – przez pół roku dusił ceny, trzymając konkurencję w szachu. Znakomitym zagraniem polskiego koncernu okazało się także przemalowanie na zielono części stacji i zmiana szyldu. Na Dolnym Śląsku już kilkanaście występuje pod nazwą Bliska. Ceny są tam o ok. 10 groszy niższe niż pod czerwonym znakiem Orlenu.

Trochę cierpliwości

Najważniejsze pytanie brzmi: kiedy kierowcy zyskają na obniżkach światowych kursów? – Jeśli nie będzie zmiany spadkowego trendu, to benzyna stanieje za dwa tygodnie – obiecuje Halina Pupacz. – Na dobrą sprawę ceny powinny pójść w dół już kilkanaście dni temu – zauważa jednak Szymon Araszkiewicz z portalu e-petrol. Co ciekawe, hurtowe ceny oleju napędowego i benzyny niemal się ostatnio zrównały. Tymczasem na stacjach takiego zjawiska nie obserwujemy. Zdaniem ekspertów, litr oleju jest o 30-40 groszy tańszy, bo stacje naliczają o połowę niższą marżę niż na benzynie. Wpływ na to mają oczekiwania klientów i – przede wszystkim – różnica w obrotach, bo na oleju jeżdżą niemal wszystkie ciężarówki. To akurat jest korzystne dla gospodarki ze względu na koszty transportu.

Stop przy markecie

Drugim interesującym zjawiskiem jest rosnąca rozpiętość pomiędzy cenami benzyny na markowych stacjach i na tych, które działają przy hipermarketach. Na przykład we Wrocławiu stacja przy Auchan oferuje litr benzyny już za 4,15 zł, podczas gdy w centrum miasta trzeba zapłacić nawet 4,45 zł. W punktach położonych bliżej Auchan ceny oscylują natomiast w granicach 4,28-4,35 zł. Podobnie stało się w Jeleniej Górze po rozpoczęciu działalności przez stację Tesco. Kierowcy wybrali niższe ceny, więc te momentalnie spadły także u konkurencji. Jak widać, tylko ten mechanizm chroni nasze kieszenie. •

NaszeMiasto.pl
Janusz Michalczyk
Źródło:NaszeMiasto.pl
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~re
a do tego jeszcze falszowana benzyna na stacjach-bezkrolewie
~marco9691
UOK powinien zajac sie Orlenem i Lotosem, ktorzy okradaja kierowcow,

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki