REKLAMA

Cyfrowy pieniądz – banki centralne przechodzą do eksperymentów

Michał Kisiel2021-02-22 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-02-22 06:00
Cyfrowy pieniądz – banki centralne przechodzą do eksperymentów
Cyfrowy pieniądz – banki centralne przechodzą do eksperymentów
fot. 13_Phunkod / / Shutterstock

86 proc. banków centralnych ankietowanych przez BRM angażuje się w badania nad oficjalnym cyfrowym pieniądzem. W ciągu trzech lat nowa forma pieniądza może być dostępna w krajach gromadzących jedną piątą światowej populacji.

Bank Rozliczeń Międzynarodowych opublikował wyniki trzeciej edycji badania dotyczącego cyfrowego pieniądza banku centralnego (CBDC, Central Bank Digital Currency). W sondażu przeprowadzonym w 2020 r. wzięło udział 65 banków centralnych z krajów, które odpowiadają za 72 proc. światowej populacji. 21 instytucji pochodziło z krajów rozwiniętych gospodarczo, a 44 z terytoriów zaklasyfikowanych jako „wschodzące i rozwijające się”.

Banki centralne zapytano o status prac nad oficjalnym cyfrowym pieniądzem. Przypomnijmy, że pojęcie to obejmuje zarówno elektroniczny odpowiednik gotówki (tzw. detaliczny CBDC), czyli nową formę pieniądza, która jest bezpośrednio zobowiązaniem banku centralnego i może służyć do codziennych transakcji, jak i „hurtowy CBDC”, czyli rozwiązanie przygotowane dla sektora finansowego i rozliczania wielkokwotowych transakcji, np. dotyczących aktywów w formie stokenizowanej (czyli cyfrowej).

Banki centralne prą do przodu, mimo pandemii

Epidemia nie spowolniła prac nad innowacjami – taki wniosek można wysnuć z wyników sondażu BRM. 60 proc. spośród ankietowanych instytucji przeszło od badań do praktycznych eksperymentów. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 42 proc. 14 proc. znajduje się na etapie prac wdrożeniowych i programów pilotażowych. Do jakichkolwiek działań dotyczących CBDC przyznaje się 86 proc. spośród badanych banków centralnych.

Jak zauważają autorzy badania, motywacje prac nad cyfrowym pieniądzem są zróżnicowane w zależności od typu gospodarki. W krajach rozwijających się ważnym uzasadnieniem jest finansowa inkluzja, czyli poszerzenie dostępu do usług finansowych. Przykładem może być pierwsze wdrożenie CBDC na Wyspach Bahama, gdzie za cel postawiono sobie włączenie do systemu finansowego populacji rozsianej na dziesiątkach wysp.

fot. / / BIS

W obu typach gospodarek jako istotne wskazywano motywacje odnoszące się do sprawności systemu płatniczego – efektywność, bezpieczeństwo oraz wydajność płatności. BRM odnotowuje, że w wynikach sondażu przewijał się także wątek suwerenności monetarnej w obliczu zagrożenia „cyfrową dolaryzacją” i powstawaniem prywatnych cyfrowych walut bazujących na obcych walutach (np. projekt Diem powiązany z Facebookiem). „Inną ważną motywacją podkreśloną przez kilka banków centralnych jest zapewnienie dostępu do pieniądza banku centralnego gospodarstwom domowym i przedsiębiorstwom w obliczu zmniejszającej się roli gotówki w transakcjach” – wskazano w raporcie.

Znacznie większe zainteresowanie wśród banków centralnych wzbudza detaliczna forma CBDC niż cyfrowy pieniądz tworzony na potrzeby sektora finansowego. W przypadku hurtowego e-pieniądza wśród głównych motywów prac rozwojowych wymienia się zwiększenie efektywności rozliczeń transgranicznych, wsparcie rozwoju rynku kapitałowego i wzmocnienie „cyberodporności” systemu.

Rozwijające się gospodarki są bardziej zaawansowane

Banki centralne w krajach rozwijających się są silniej zmotywowane do rozwijania CBDC, wynika z analizy BRM. Znajduje to swoje odbicie w osiągniętych stadiach prac nad wdrożeniem cyfrowego pieniądza. Spośród ośmiu banków deklarujących zaawansowany etap prac, aż siedem pochodzi z grupy „wschodzących rynków”.

W sondażu, po raz trzeci, zapytano także o kwestie prawne. 26 proc. badanych banków centralnych wskazuje, że prawo w obecnym kształcie nie daje im możliwości emitowania nowej formy pieniądza. 48 proc. wciąż nie ma pewności, czy regulacje pozwalają na wdrożenie CBDC. BRM dostrzega jednak, że w tej dziedzinie odnotowano postępy – w kilku krajach trwają prace nad rozstrzygnięciem tej kwestii.

60 proc. respondentów-banków centralnych deklaruje, że prawdopodobnie nie wprowadzi na rynek cyfrowego pieniądza w dającej się przewidzieć przyszłości. „Ta trzymająca się na uboczu większość topnieje z biegiem czasu, głównie poprzez zmniejszający się odsetek banków oceniających, że taki scenariusz jest "bardzo mało prawdopodobny” – wskazano w raporcie BRM. Podobnie jak w poprzedniej edycji badania, deklaracje banków centralnych pewnych wdrożenia CBDC w najbliższych trzech latach dotyczą terytoriów gromadzących około jednej piątej światowej populacji.

„Kryptowaluty to rozwiązanie niszowe”

W badaniu zapytano banki centralne także o oceny dotyczące kryptowalut oraz tzw. stablecoins. Większość respondentów wskazała, że kryptowaluty pozostają produktem o niszowych zastosowaniach, zarówno w transakcjach wewnątrz kraju, jak i płatnościach transgranicznych. Wskazywano jednak na wyjątki – potencjał w sytuacjach, gdy zaufanie do instytucji publicznych zostaje nadszarpnięte.

Stabilne kryptowaluty (stablecoiny) budzą większe zainteresowanie i są analizowane przez banki centralne. W porównaniu z 2019 r. wzrósł odsetek instytucji przyznających się do śledzenia tego zjawiska.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
pippin
Inkluzja - czyli zabankowanie calego swiata.Przeciez to nie do pomyslenia ze ktos, gdzies jest poza systemem..Jak oni tam zyja biedacy? Zadnych odsetek nie placa..
Bankierzy sami stworzyli ten kryzys (do spolki z innymi zarzadcami) po to by zalac swiat pieniadzem i zyskac czas na wprowadzenie nowego systemu.Przy okazji jeszcze
Inkluzja - czyli zabankowanie calego swiata.Przeciez to nie do pomyslenia ze ktos, gdzies jest poza systemem..Jak oni tam zyja biedacy? Zadnych odsetek nie placa..
Bankierzy sami stworzyli ten kryzys (do spolki z innymi zarzadcami) po to by zalac swiat pieniadzem i zyskac czas na wprowadzenie nowego systemu.Przy okazji jeszcze zrobic jeszcze kilka innych rzeczy.Stary system zaczal mocno trzeszczec po kryzysie repo w 2019. ale to tylko "teorie spiskowe";)
shadow_xx
Polecam film "wyścig z czasem" z 2011 roku. Takiej ludzie chcą przyszłości?
159120br
Kolejny, ale nie ostatni krok zwiększający kontrolę nad ludzkością. Będzisz protestować to wyłączą ci konto w banku, nie zaszczepiłeś się wyłączą ci konto, nie wyjedziesz za granicę, nie wpuszczą do sklepu z żywnością. Powoli, stopniowo to będzie wchodziło do śpiących mas, chyba, że będą masowe protesty.
jas2
Zawsze to lepsze niż więzienie albo śmierć.
harrytracz
Teraz pytanie czy ci idioci wpadną na pomysł by np automatycznie ściągać mandaty z takiego konta w banku centralnym? Mniejsza o mandat za przekroczenie prędkości ale jak wymyślą sobie mandat za wyjście do sklepu nie będąc szczepionym? System wie czy się szczepiłes i ten sam system rejestruje płatność w sklepie stacjonarnym Teraz pytanie czy ci idioci wpadną na pomysł by np automatycznie ściągać mandaty z takiego konta w banku centralnym? Mniejsza o mandat za przekroczenie prędkości ale jak wymyślą sobie mandat za wyjście do sklepu nie będąc szczepionym? System wie czy się szczepiłes i ten sam system rejestruje płatność w sklepie stacjonarnym (nie wysyłkowo). Wina udowodniona, mandat automatycznie potrącony z konta.... Chore ale do tego to zmierza
blablak
To jakbys sie przejmowal ze masz zadrapany regał gdy płonie mieszkanie. A pomyślałeś, co będzie jak ktoś będzie niewystarczająco mocno chwalił przewodniczącego kacz... znaczy władzę? ;)
I cyk, nie ma środków do życia.
harrytracz odpowiada blablak
Sugerujesz że meryt zostałby milionerem? xD
harrytracz
Jeżeli coś jest państwowe i ma monopol to jak działa?
Teraz pomyślnie jak będzie działał jedyny kreator pieniądza jedyny bank centralny. Przecież co wybory to oni będą takie cyrki odwalać że się w głowie nie mieści. Nie mając konkurencji ze strony banków i jednocześnie zero kontroli ze strony obywateli będą
Jeżeli coś jest państwowe i ma monopol to jak działa?
Teraz pomyślnie jak będzie działał jedyny kreator pieniądza jedyny bank centralny. Przecież co wybory to oni będą takie cyrki odwalać że się w głowie nie mieści. Nie mając konkurencji ze strony banków i jednocześnie zero kontroli ze strony obywateli będą robić co zechcą. (Obywatele ich nie skontrolują bo będą zajęci googlowaniem: czy mogę wyjść z psem?)
jas2
"Przecież co wybory to oni będą takie cyrki odwalać"

Jakie wybory?
harrytracz
Niestety, aby przetrwać nadchodzące czasy każdy kto będzie chciał zachować majątek będzie musiał dużo się edukować z inwestowania na własną rękę. Szkoda mi prostych ludzi - nie wrócą czasy gdy człowiek bez wiedzy ekonomicznej założył lokatę i nie musiał się martwić czy odpowiada inflacji lub o bezpieczeństwo.Niestety, aby przetrwać nadchodzące czasy każdy kto będzie chciał zachować majątek będzie musiał dużo się edukować z inwestowania na własną rękę. Szkoda mi prostych ludzi - nie wrócą czasy gdy człowiek bez wiedzy ekonomicznej założył lokatę i nie musiał się martwić czy odpowiada inflacji lub o bezpieczeństwo. Teraz trzeba będzie bardzo kombinować aby być poza cyfrowym inwigilowanym systemem z inflacją i odesłaniem cyrku przez bank centralny.

Powiązane: Wojna z gotówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki