REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Chińskie auta znowu w natarciu. Na te modele czekamy w 2026 roku

Marcin Kaźmierczak2026-01-26 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-01-26 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Od kompaktowych hatchbacków przez coraz rzadsze na rynku sedanu po siedmioosobowe rodzinne SUV-y – w 2026 r. w polskich salonach pojawi się blisko 30 aut chińskich producentów. W nadchodzących miesiącach będziemy świadkami premier największych graczy jak i debiutów zupełnie nowych marek.

Chińskie auta znowu w natarciu. Na te modele czekamy w 2026 roku
Chińskie auta znowu w natarciu. Na te modele czekamy w 2026 roku
fot. Andy.LIU / / Shutterstock

W 2025 r. w Polsce zarejestrowano 49 161 nowych aut osobowych chińskich marek a ich udział w rynku wyniósł 8,2 proc. Rósł on jednak z miesiąca na miesiąc, by w grudniu – za sprawą ponad 9,8 tys. rejestracji – osiągnąć rekordowe 14,5 proc. Chińskie samochody coraz śmielej rodzą sobie nad Wisłą przede wszystkim za sprawą coraz większej liczby dostępnych modeli. W 2026 r. do już obecnych i zadomowionych w polskich salonach dołączą kolejne.

MG – od elektryka po siedmioosobowego SUV-a

Wyliczankę premier zacznijmy od marek, które zdążyły się już zakorzenić na polskim rynku. To przede wszystkim MG – najpopularniejsza chińska marka w Polsce, która w 2026 r. zanotowała ponad 15,2 tys. zarejestrowanych egzemplarzy, będąc 13. najpopularniejszą marką nad Wisłą. Jeszcze lepiej było w przypadku rejestracji dokonywanych przez polskich klientów indywidualnych – blisko 9 tys. pojazdów i 7. miejsce.

W 2026 r. na rynku pojawią się dwa modele: elektryczny SUV MG S6 EV, który na europejskim, w tym polskim rynku, rywalizować może ze Skodą Enyaq i również chińskimi modelami: BYD Seal U i Xpeng G6. Auto na rodzimym rynku oferowane jest z napędem na tylne koła i mocą 244 KM oraz 4x4, który gwarantuje 361 KM. Z kolei bateria o pojemności 77 kWh zapewnia (wg WLTP) ok. 520 – 530 km zasięgu.

W gamie MG pojawi się także znacznie większy, bo siedmioosobowy SUV MG S9. Auto do salonów ma trafić wiosną. Będzie to hybryda plug-in zapewniająca moc na poziomie 300 KM.

Wakacje na giełdzie

Chery – nowe modele w 2026 r.

Sporo premier będzie udziałem marek należących do koncernu Chery. Jedną z nich jest flagowa marka koncernu, czyli Chery, która w 2026 r. wypuści na polski rynek dwa modele.

Na początek odkurzy nieco rynek sedanów, wypuszczając w połowie 2026 r., najprawdopodobniej jeszcze przed wakacjami, model Chery Arrizo 8, który rywalizować o klientów będzie m.in. z Toyotą Camry.

W drugiej połowie roku do salonów wjedzie kolejny z rodziny Tiggo – Tiggo 3. Będzie to miejski crossover, który w podstawowej wersji wyposażony będzie w benzynowych silnik o pojemności 1,6 l. Na polskim rynku rywalizować będzie m.in. z toyotą corollą cross.

Omoda i Jaecoo - jakie nowe modele aut w 2026 r.?

Premiery na najbliższe miesiące przewidziały także inne marki należące do koncernu Chery, które wcześniej zadomowiły się nad Wisłą: Omoda i Jaecoo.

Pierwsza i jednocześnie popularniejsza z nich, zaproponuje klientom zmodernizowaną wersję modelu Omoda 5. Auto będzie większe od obecnie oferowanego a do salonów trafi wiosną. Jesienią portfolio Omody rozszerzy nieco mniejszy model Omoda 4 – rozmiarami zbliżony do obecnej wersji Omody 5.

Wiosną 2026 r., najprawdopodobniej w kwietniu, na polskim rynku pojawi się nowe Jaecoo 8. SUV będzie siostrzanym modelem Omody 9 i Chery Tiggo 9. Pod koniec roku w salonach pojawi się z kolei mniejszy, kompaktowy SUV – Jaecoo 4.

Exlantix i Lepas - nowe marki premium od Chery

Chery nie poprzestanie jedynie na wprowadzaniu do oferty nowych modeli znanych już marek. W 2026 r. w Polsce zadebiutują także zupełnie nowe marki należące do koncernu. Lepas wjedzie do Polski z trzema modelami. Wszystkie to SUV-y, od najmniejszego: Lepas L4, Lepas L6 i Lepas L8.

Jeszcze w I kw. 2026 r. w portfolio koncernu pojawi się uchodząca za luksusową markę Exlantix. Podobnie jak w przypadku Chery, w gamie znajdzie się sedan Exlantix ES. Drugim dostępnym w Polsce modelem będzie SUV Exlantix ET.

Co istotne, będą to modele elektryczne i nie sposób nie odnieść wrażenia, że Exlantix ES ma zamiar rywalizować m.in. z Teslą Model S a Exlantix ET z Teslą Model Y.

Jetour – kolejne modele od Chery w 2026 r.

Krótki pobyt nad Wisłą ma za sobą inna z marek należących do koncernu Chery – Jetour. Do już istniejących w ofercie modeli dołączą dwa: Jetour X50, kompaktowy SUV, który rękawice będzie chciał rzucić trzeciemu najpopularniejszemu modelowi osobowemu wśród polskich klientów indywidualnych w ubiegłym roku – Toyocie C-HR.

Mocniejszym i bardziej terenowym autem będzie Jetour T1. Auto dostępne będzie zarówno z napędem benzynowym jak i jako hybryda plug-in, gwarantująca zasięg elektryczny na poziomie ok. 150 km.

BYD i Denza - nowe auta w 2026 r.

Debiut nowego modelu (na razie jednego) zaplanował także inny z chińskich gigantów – BYD. Gamę uzupełni kompaktowy SUV BYD Sealion 5 DM-i. Głównym rywalem na polskim rynku, choć z najwyższej półki, ma być Kia Sportage – najpopularniejsze w 2026 r. osobowe auto wśród polskich klientów indywidualnych.

Auto będzie oferowane z napędem PHEV, 212 KM mocy i dwoma rodzajami baterii, które w trybie elektrycznym zagwarantują ok. 62 i 86 km zasięgu.

Tak jak Exlantix dla Chery tak, marka Denza będzie ma wypełnić segment aut luksusowych w przypadku koncernu BYD. Marka w Polsce zadebiutuje dwoma modelami.

Jako pierwszy nad Wisłą pojawi się Denza Z9 GT – sportowy shooting brake, który rękawice będzie chciał rzucić Porsche Panamerze. Drugim będzie van Denza D9.

Leapmotor z kolejnymi elektrykami

Elektryczne nowości wkrótce znajdą się także w salonach Leapmotor. Będzie to przede wszystkim kompaktowy hatchback Leapmotor B05 i miejski SUV Leapmotor B03X.

Pierwszy wyposażony ma być w baterię o pojemności 67,1 kWh, która umożliwi przejechanie na jednym ładowaniu ok. 460 km. Drugi będzie małym crossoverem, mniejszym od oferowanego obecnie modelu B10 a na polskim rynku ma rywalizować m.in. z Citroenem e-c3 – czwartym obecnie najpopularniejszym elektrykiem w polskich salonach.

Changan, Deepal i Avatr zadebiutują w Polsce

Zupełnie nowym chińskim koncernem na polskim rynku będzie Changan, który nad Wisłę wprowadzi trzy marki.

Będzie to przede wszystkim główna marka Changan. Jej portfolio stanowić będą hybrydowe SUV-y: kompaktowe Changan CS75 Plus i Changan UNI-T oraz większy Changan UNI-K.

Marka Deepal zaproponuje model S07 i S05. Z kolei Avatr zaoferuje model Avatr 11 i Avatr 07, produkowany zarówno z napędem elektrycznym jak i jako hybryda typu plug-in.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
mirek6504
Powiem tak !! I tak kupię chińczyka,,
devu
Chińskie samochody pokazują tylko jak niebotyczną marże miały samochdy z Niemiec czy Francji. Jak przez lata polscy klinci byli łupani oraz jak zła jest polityka klimatyczna Berlina (UE). Eropa staje się niekonkurencyjnym skansenem, a nasza Izarea, która była zagrożeniem dla niemieckego przemysłu została zabita przez KO.
monuz
oni choć robią samochody, Izera pochłonęła miliardy, które spokojnie pochowano na Bahamach
endes
Dokładnie tak!… teraz niezdolni do konkurencji Niemcy będą próbować podnieść drastycznie cła… tak się będzie rozwijał europejski socjalizm!… dyktatura wariatów!
po_co
Raczej jak niebotyczne są podatki w Europie, bo ten sam model samochodu w Chinach kosztuje zazwyczaj 4-5 razy mniej niż w Europie.
marianelektryk
Izera to miał taki być Chiński składak brandowany po Polsku. Największą kasę na nim przytulił by pewnie Morawiecki i jego banda mafijna z PIS. Chińskie samochody nie mają żadnej marży, bo tam państwo dosypuje tyle kasy ile trzeba. Nikt nie wie, ile tak naprawdę kosztuje wyprodukowanie Chińczyka.Koszty są tajne.Ich głównym zadaniem Izera to miał taki być Chiński składak brandowany po Polsku. Największą kasę na nim przytulił by pewnie Morawiecki i jego banda mafijna z PIS. Chińskie samochody nie mają żadnej marży, bo tam państwo dosypuje tyle kasy ile trzeba. Nikt nie wie, ile tak naprawdę kosztuje wyprodukowanie Chińczyka.Koszty są tajne.Ich głównym zadaniem jest wykończenie zachodniego przemysłu samochodowego a potem sprzedawanie swojego badziewia za dużo większą kasę.
ekonomistautomotive
Raczej pokazują ile rząd Chin dokłada do każdego auta.
katzpodola odpowiada marianelektryk
Wypowiedz w stylu: Nie znam sie ale sie wypowiem
elistheo
Już teraz gdy kończą się pieniądze z dopłat w sprzedaży elektryków robi się czarna dziura. Zobaczymy czy obniżenie progu leasingu pomoże.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki