Ceny mieszkań ustabilizowały się. Kraków goni Warszawę [Raport Bankier.pl]

Po październikowych gwałtownych wzrostach cen w listopadzie na rynku mieszkaniowym zapanował spokój. Wyjątkiem okazał się Kraków, gdzie deweloperzy postanowili głębiej sięgnąć do kieszeni szukających własnego „M” i podnieśli stawki o 7 proc. Tym samym stawki w stolicy Małopolski przebiły te z Gdańska. Poza zasięgiem niezmiennie pozostaje Warszawa.

W listopadzie deweloperzy w Krakowie oczekiwali średnio 9091 zł/mkw. – o 7 proc. (nominalnie o 593 zł/mkw.) więcej niż w październiku. Podrożały zwłaszcza największe mieszkania o powierzchni od 60 do 90 mkw., które wyceniane były średnio na 9398 zł/mkw. – aż o 15,2 proc. i 1239 zł/mkw. wyżej niż miesiąc wcześniej – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom.pl.

(fot. Bankier.pl / )

Ceny mieszkań na rynku pierwotnym

Barierę 8000 zł/mkw. przekroczyły z kolei ceny ofertowe nowych mieszkań we Wrocławiu. Te w stolicy Dolnego Śląska wyceniane były w listopadzie średnio na 8134 zł/mkw. (wzrost o 1,9 proc. i 148 zł/mkw.).

W dalszym ciągu rosną ceny ofertowe nowych mieszkań w Warszawie, choć listopadowy wzrost oczekiwań deweloperów był znacznie niższy od październikowego i wyniósł 2,1 proc. (wobec 10,4 proc. w październiku). Deweloperzy za nowe mieszkanie w stolicy oczekiwali średnio 9610 zł/mkw.

Średnie ceny ofertowe mieszkań w wybranych miastach Polski w listopadzie 2019 r. [zł/mkw.]
Miasto Metraż [mkw.] Rynek pierwotny Rynek wtórny
Średnia cena dla metrażu Średnia cena dla miasta Średnia cena dla metrażu Średnia cena dla miasta
Gdańsk 0-38 10 406 8 822 10 462 10 135
38-60 8 675 10 121
60-90 8 487 9 868
Katowice 0-38 7 657 7 042 6 421 5 948
38-60 6 787 5 905
60-90 7 037 5 767
Kraków 0-38 10 275 9 091 10 951 9 921
38-60 8 654 9 377
60-90 9 398 9 504
Lublin 0-38 6 675 6 066 7 306 6 348
38-60 6 073 6 384
60-90 5 722 6 265
Łódź 0-38 6 890 6 049 5 845 5 550
38-60  6 008 5 446
60-90 5 704 5 522
Poznań 0-38 7 984 7 363 8 474 7 414
38-60 7 287 7 554
60-90 7 210 6 795
Szczecin 0-38 7 196 6 790 7 305 6 003
38-60 6 567 6 173
60-90 6 955 5 784
Warszawa 0-38 10 995 9 610 12 166 11 454
38-60 9 092 11 026
60-90 9 124 11 047
Wrocław 0-38 9 251 8 134 9 627 8 169
38-60 8 104 8 296
60-90 7 605 7 533
Źródło: Bankier.pl na podstawie danych serwisu Otodom.pl

Nieznaczną korektę średnich cen ofertowych (spadek o 0,6 proc. w relacji do października) do 8822 zł/mkw. odnotowano w Gdańsku, gdzie jeszcze w październiku szukający nowych mieszkań musieli mierzyć się z blisko 11-procentowym wzrostem oczekiwań deweloperów.

Symboliczna obniżka kwot wpisywanych w ofertach sprzedaży nowych mieszkań miała miejsce także w Katowicach. Te były o 0,1 proc. (5 zł/mkw.) niższe niż w październiku i wyniosły średnio 7042 zł/mkw.

W przypadku poszczególnych metraży, w listopadzie średnio powyżej 10 000 zł/mkw. były wyceniane najmniejsze kawalerki o powierzchni do 38 mkw. w Warszawie – średnio 10 095 zł/mkw. (wzrost m/m o 3,3 proc.), Gdańsku – średnio 10 406 zł/mkw. (wzrost m/m o 1,9 proc.) oraz w Krakowie – średnio 10 275 zł/mkw. (wzrost m/m o 6,1 proc.).

W skali rocznej wycena nowych mieszkań najmocniej skoczyła w Katowicach, gdzie średnia stawka w listopadzie wyniosła 7042 zł/mkw. Było to o 20,9 proc. (nominalnie o 1217 zł/mkw.) więcej niż w listopadzie ubiegłego roku.

O blisko 20 proc. stawki dyktowane przez deweloperów wzrosły także w Krakowie – średnio o 19,2 proc. i 1465 zł/mkw. oraz w Gdańsku – średnio o 18,8 proc i 1397 zł/mkw. Powyżej 10 proc. oczekiwania sprzedawców wzrosły także we Wrocławiu (średnio o 15,4 proc.) oraz Warszawie i Szczecinie (w obu przypadkach średnio o 14,5 proc.).

Analizując metraże, w ciągu roku najmocniej – średnio o 29,8 proc. – skoczyły ceny ofertowe najmniejszych mieszkań o powierzchni do 38 mkw. w Gdańsku, a także największe lokale o powierzchni od 60 do 90 mkw. w Krakowie – średnio o 29,7 proc.

Ceny mieszkań na rynku wtórnym

Po październikowej korekcie cen ofertowych używanych mieszkań, która miała miejsce w październiku, na kilku rynkach używanych nie ma już śladów. W listopadzie ceny na rynku wtórnym ustabilizowały się i byliśmy świadkami wzrostów od 0,5 do 1,7 proc.

Najmocniej, o wspomniane 1,7 proc., kwoty wpisywane w ogłoszeniach o sprzedaży używanych mieszkań wzrosły w Poznaniu. Lokale używane w stolicy Wielkopolski były wyceniane średnio na 7414 zł/mkw. Wzrost powyżej 1 proc. odnotowano także w Katowicach, gdzie używane mieszkania oferowano średnio za 5948 zł/mkw.

Ceny ofertowe na rynku wtórnym w Warszawie powoli zmierzają do 12 000 zł/mkw. W listopadzie stawki były o 0,8 proc. wyższe niż w październiku. Różnica pomiędzy średnimi stawkami mieszkań używanych a nowych w stolicy była w listopadzie najwyższa w Polsce i wyniosła 19,2 proc. (nominalnie 1844 zł/mkw.). O tyle wyżej wyceniane były mieszkania używane.

Dla porównania o 15,5 proc. mniej (nominalnie 1094 zł/mkw.) niż za mieszkania na rynku pierwotnym oczekiwano za mieszkania używane w Katowicach. Najbardziej wyrównane stawki na obu rynkach panowały we Wrocławiu. Tam różnica w listopadzie wyniosła zaledwie 0,4 proc. Średnio o 35 zł/mkw. więcej oczekiwano za mieszkania na rynku wtórnym.

Spokój na rynku wtórnym można zauważyć, porównując ceny poszczególnych metraży. Najmocniej, o 3,7 proc. podrożały najmniejsze kawalerki w Lublinie, które w listopadzie wyceniano średnio na 7306 zł/mkw.

Na największych rynkach używanych mieszkań nie zabrakło jednak chwilowych przecen. Najmocniej, o 2,5 proc. swoje oczekiwania obniżyli właściciele największych mieszkań (o powierzchni powyżej 60 mkw.) w Katowicach, które wyceniane były średnio na 5767 zł/mkw.

W ciągu roku ceny ofertowe używanych mieszkań wzrosły średnio od 8 do ponad 16 proc. Najmocniej zmiany odczuli szukający własnego „M” w Łodzi, gdzie stawki w porównaniu z listopadem 2018 r. były wyższe o 16,4 proc. i wyniosły średnio 5550 zł/mkw.

Ze znacznie wyższymi stawkami niż przed rokiem musieli liczyć się także szukający używanych mieszkań w Warszawie. Te były w stolicy wyceniane średnio o 15,8 proc. wyżej niż w listopadzie 2018 r.

Znacznie stabilniej w ciągu ostatniego roku kształtowały się ceny na rynku wtórnym w Szczecinie i Poznaniu, gdzie oczekiwania sprzedawców wzrosły odpowiednio o 8,6 i 8,8 proc.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 gregox

Grudzień był dobry, bo mój agent nieruchomości z biura abc dom znalazł mi idealne mieszkanie w Krakowie.

! Odpowiedz
9 11 --__hubert__---__--__--__--__-

Zajmuje się sprzedażą materiałów do wykończenia mieszkań , największy w Polsce producent z branży właśnie wysłał nowy cennik od stycznia 2020 - podwyżka o 9 % - więc nie liczcie na niższe cenny . Uważam że "jasiek2017 "ma rację . Analizując ceny m2 spójrzcie na to co dzieje się z cenami materiałów do wykończenia tych mieszkań . Podwyżki energii elenktycznej od stycznia i to jak drożeje powoli paliwo wpłyną mocno na ceny mieszkań w 2020 roku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 19 bt5

Ja np. widzę że materiały z branży która się zajmowałem tanieją, no ale to mała częśc budownictwa. Ale tak ogólnie biorąć pod uwagę wzrost cen energi elektrycznej oraz nowe surowsze warunki techniczne izolacyjnosci od 2021, to koszty budowy będa rosnąc, za grosze też nikt nie będzie chciał robić nawet jakby mocno wzrosło do góry bezrobocie wskutek spowolnienia, jako że przeżyłem 3 - y spowolnienia to bankowo będzie poważny wzrost bezrobocia, z tym że obecnie nikt nie kiwnie palcem za drobne jak to było powszechne kiedyś, nawet jak nie będzie miał roboty i zasiłku ( którego w Polsce niema ). Nowe mieszkania musza drożeć, analogicznie jak przez lata ceny nowych samochodów co rusz nowych modeli są coraz wyższe- ale to przekłada się na malejącą sprzedaż. Tylko że w tym momencie nie rozumiem ekstazowania się Jaśka wizją drożenia mieszkan w kontekście lokaty kapitały , bo drogi towar będzie trudno lub niezbywalny czyli lokata kapitału bedzię iluzją. Widze na podsatiw cen domów mojej okolicy , o ile 10 lat temu domy chodziły po 250 - 350 tys i sprzedawały się w 1-2 lata , to obecnie chetni do sprzedaży winszują sobie 700 tys - 1.5 mln, i od 5- ciu lat czy w niektórych przypadkach dłużej wiszą te same banery. Czyli tak w teori własciele mieszkań/domów będą mieli wzrost majątku , ale płynnośc na rynku wskutek wysokich zaporowych cen bedzie mała lub żadna i tym samym relana możliwośc wycoafabia kapitału z inwestycji w drożejące nieruchy bedzie iluzoryczna. Już tak się dzieje nie tylko z domami których przykład podałem , ale nawet z mieszkaniami z rynku wtórnego które tez widziałem na otodom sprzed 3- ech lat od wystawienia i to wydawałoby się że w płynnym segmencie rynku bo mieszkania 40 - 50 m2 w blokach. Między marzeniami o rzekomej wartości posiadanego majątku a możliwościami sprzedaży tego majątku zaczyna powstawac przepaść.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 16 anna_domagalczyk odpowiada bt5

U pracowników biur sprzedaży to nie ekscytacja, a próba zarobienia premii i przedłużenia umowy. Malejąca sprzedaż przekłada sie na ograniczanie pracowników w pośrednictwie (u deweloperów w sprzedaży), wiec nie ma sie co dziwić, że ci starają sie o nagonienie jeleni. Przecież z komentarzy jasno widać, kto jest naganiaczem a kto inwestorem albo obserwatorem :-)). Ci ostatni są najbardziej wyluzowani.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 7 piotr76 odpowiada bt5

Też mam podobne obawy. I będzie tak jak w tym starym dowcipie o bacach handlujących psami i kotami, tylko w tym przypadku będzie mozna mieszkanie za milion wymienić z innym inwestorem na dwie kawalerki po 500tys..

! Odpowiedz
6 2 jasiek2017 odpowiada bt5

Powinieneś się w końcu nauczyć rozróżniać Polskę A od B czyli duże miasta (z takich artykułów jak ten) od małych miasteczek i wsi. W dużych miastach popyt jest i będzie (tak samo ceny będą rosły) a w małych miastach/na wsi ceny będą spadać/stać w miejscu lub iść powoli w górę.
To, że ktoś na wsi kupił działkę i wybudował dom za np 1 mln nie oznacza, że za tyle sprzeda ze względu na słabą lokalizację.
W dużym mieście ktoś wybudował dom za milion, wyposażył i sprzeda za 1,5 mln z pocałowaniem ręki. Najwyższy czas zacząć w swoim rozumowaniu rozdzielać Polskę dużych/średnich miast od całej reszty.

Inaczej zawsze będziesz miał błędne przemyślenia.
W Święta rozmawiałem z kolegą z miasta 50 tys. KIlka lat temu (i przez wcześniejsze ok 10 lat) ceny oscylowały w okolicach 3-4 tys. Obecnie od 2016 roku poszły w górę i osiągają 5-6 tys/m2.
Z kolei w małym miasteczku/wsi 2-3 tys mieszkańców ceny są w przedziale 1-3 tys/m2 i stoją tak od dobrych 10 lat.

Branie wszystkiego do jednego przemyślenia nt cen jest nic nie warte.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
30 21 jasiek2017

Całkiem niedawno w Warszawie ceny były poniżej 10 tys , w pozostałych miastach 6-8 tys i komentarze były te same. Je bańka, byndzie taniej, demografia i inne bzdety. Obecnie Warszawa już dogania 12 tys Gdansk i Krakow 10 tys. Pozostale duze miasta dogonia 10 tys z wciagu 1-2 lat. Ile w tym czasie troli wyjdzie z dziupli?

! Odpowiedz
3 35 piotr2019

Spokojnie. Teksty o cenach ofertowych nie mają większego znaczenia bez zestawienia ich z aktualnymi danymi o cenach transakcyjnych i liczbie transakcji. Będą nowe dane o cenach transakcyjnych to będzie można oceniać sytuację i próbować przewidywać dalsze zachowanie rynku.

! Odpowiedz
15 13 jasiek2017 odpowiada piotr2019

Spoko, wszyscy wiemy, że mimo co raz wyższych cen u deweloperów (10-12 tys/m2) realna cena to 2700

! Odpowiedz
4 11 piotr2019 odpowiada jasiek2017

Jaśku! Święta idą - wyluzuj trochę. Po Nowym Roku wrócimy do emocjonowanie się cenami. W poprzednim poście chciałem tylko zwrócić uwagę na powszechnie znany fakt, że ceny transakcyjne są zwykle niższe od ofertowych. Pytanie tylko o ile. Z danych zawartych w tym artykule wynika, że np. w Warszawie średnia cena ofertowa na rynku wtórnym mieszkań większych - pow. 38m2 (obejmującym przecież dużo mieszkań z PRL wymagających kapitalnego remontu) jest o prawie 2 tys. wyższa od ceny na rynku pierwotnym. Jak dla mnie to b. duża różnica i zakładam, że średnie ceny transakcyjne na rynku wtórnym znacznie (nawet o kilkanaście %) odbiegają od cen ofertowych. Nie wykluczam, że się mylę i dlatego chętnie spojrzałbym w ceny transakcyjne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne