Cena najważniejszych na rynku lipcowych kontraktów na ropę crude dziś rano w notowaniach azjatyckich osiągnęła najwyższy w historii poziom 59,23 dolarów za baryłkę. Jeszcze wyższa była cena kontraktów sierpniowych i grudniowych. Kontrakty sierpniowe notowane dzis były na poziomie 59,68 dolara. Dziś na otwarciu notowań w Nowym Jorku cena lipcowych kontraktów wynosiła 58,85 dolarów za baryłkę.
Kartel OPEC w środę zdecydował się podnieść oficjalne kwoty wydobycia o 500 tys. do 28 mln baryłek ropy dziennie. Jednak za tym gestem nie kryje się rzeczywiste zwiększenie wydobycia, gdyż rzeczywiste wydobycie krajów kartelu już przekracza 28 mln baryłek ropy dziennie i kartelowi brakuje technicznych możliwości szybkiego zwiększenia wydobycia.
Nie ukrywają tego przedstawiciele kartelu, przewodniczący OPEC szejk Ahmad al-Fahd uważa, że “podwyżka jest jedynie symboliczna”.
Rosnący popyt na ropę w Chinach i Stanach Zjednoczonych - głównych konsumentach tego surowca sprawia, że cena ropy wzrosła od początku roku o 30%. W opinii analityków popyt na paliwa będzie się zwiększał, szczególnie w czwartym kwartale, a producenci mogą nie być wstanie zwiększyć produkcji by w pełni zaspokoić popyt.
Wzrost cen ropy w ostatnich dniach to efekt niestabilnej sytuacji w Nigerii. Zagrożenie ze strony oddziałów islamskich sprawiły, że zamknięto konsulaty Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Nigeria jest ósmym producentem ropy na świecie.
Zwyżce notowań w ubiegłym tygodniu sprzyjała także informacja o zmniejszających się zapasach paliw w Stanach Zjednoczonych. Departament Energii poinformował o spadku zapasów ropy o 1,8 mln baryłek, do 329 mln baryłek, co oznacza, że zapasy są o prawie 9 procent niższe niż rok temu.
Więcej o ubiegłotygodniowych rekordach cen ropy
Ile zapłacimy za paliwo - więcej o skutkach wzrostu cen ropy
M.C.




























































