Cena miedzi w dostawach 3-miesięcznych na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) rośnie o 0,9 proc. do 14 161 USD za tonę. Inwestorów niepokoją ostatnie wiadomości nt. obligacji USA.


Na Comex w Nowym Jorku miedź zwyżkuje o 1,35 proc. i kosztuje 6,5688 USD za funt.
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent podał w czwartek, że może jeszcze bardziej zwiększyć skup obligacji skarbowych przez rząd i przedstawił pomysł konsolidacji fiskalnej.
Analitycy byli sceptyczni, czy uda mu się znaleźć wystarczające cięcia wydatków, aby poważnie ograniczyć deficyt budżetowy przekraczający 6 proc. produktu krajowego brutto, przy samych odsetkach wynoszących w tym roku 1,2 biliona dolarów.
Historycznie rzecz biorąc, rynki reagowały oporem, gdy uważały, że fundamentalne czynniki, takie jak rekordowy poziom zadłużenia i historycznie wysokie deficyty, są coraz bardziej na ich barkach, a dalsze interwencje mogłyby okazać się zbyt kosztowne. Istnieje również potencjalny koszt dla wiarygodności instytucjonalnej Departamentu Skarbu, jeśli jego aktywne podejście podważy część renomy budowanej przez lata dzięki przestrzeganiu stałych i przewidywalnych ram rynkowych – powiedział Steven Zeng, strateg w Deutsche Bank.
Zdaniem JPMorgan wysiłki rządu USA mające na celu opanowanie presji na rynku obligacji skarbowych mogą jedynie przesunąć problem w czasie, ponieważ gwałtowny wzrost emisji długu na świecie wystawia na próbę popyt inwestorów.

Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME zniżkowała o 10 USD i kosztowała 13 970 USD za tonę. (PAP Biznes)
kek/ osz/






























































