![Bulwersuje mnie krytyka klientów Amber Gold [list czytelnika]](https://galeria.bankier.pl/p/5/4/c2d74e05448407-945-560-750-712-1665-998.jpg)
![Bulwersuje mnie krytyka klientów Amber Gold [list czytelnika]](https://galeria.bankier.pl/p/5/4/c2d74e05448407-945-560-750-712-1665-998.jpg)
Posiadam 6 lokat w firmie Amber Gold. Dwie już się zakończyły i nie ma z nich pieniędzy, kolejna kończy się pod koniec miesiąca, a pozostałe 3 w październiku. Z tym, że zgodnie z komunikantem o likwidacji spółki moje lokaty zostaną zerwane przez nią - łączna kwota inwestycji 50 000,00 zł, które udało mi się uzbierać przez 5 lat pracy w naszym "cudownym" kraju.
Chciałbym przedstawić swoją opinię na ten temat, bo bardzo mocno bulwersuje mnie krytyka NAS, czyli ludzi którzy włożyli tam swoje pieniądze ze strony rządu i innych organów. Jak oni mogą obwiniać nas, że sami jesteśmy sobie winni, skoro to RZĄD, PAŃSTWO POLSKIE, a dokładnie ORGANY SĄDOWE I REJESTRACYJNE nie dopilnowało tego co ten człowiek robił!
Państwo pokazuje w ten sposób, że potrafi tylko radzić sobie z ludźmi i przestępstwami na małą skalę! Jak szary człowiek ma coś załatwić w urzędzie, to musi tyle rzeczy wypisać, dostarczyć, że głowa mała, a ten OSZUST Plichta robił z sądami co chciał, wykonywał czynności, które gołym okiem widać, że wykraczają poza warunki jego zawieszenia. Mieć tyle wyroków na koncie i dopuszczać się takich rzeczy - czy na pewno nikt tego nie widział?
Teraz kiedy spółka jest w likwidacji, uczciwi ludzi są zmuszani znowu wykładać pieniądze na rozmaite czynności prawne (porady, wypisywania wniosków itp), które spowodują, że może uda się odzyskać pieniądze, a może nie - czy to jest normalne, skąd mamy brać te pieniądze, jak żyć w takim kraju?
Ja nie jestem w stanie zgłosić się do sądu z wnioskiem o ogłoszenie likwidacji spółki jako wierzyciel, ponieważ wiąże się to z wniesieniem opłaty w wysokości 1 000,00 zł, których niestety nie posiadam na takie cele! Jestem pewien, że większość osób, która włożyła tam swoje oszczędności życia, nie jest teraz w stanie załatwić jakichkolwiek większych pieniędzy bo życie jest tak drogie, że człowiek ledwo wiąże koniec z końcem.
Dlaczego nie ma jakiegoś oficjalnego komunikatu, co każdy poszkodowany w tej sprawie powinien zrobić? Na co idą nasze podatki, skoro za wszystko trzeba płacić dodatkowo, czy to jest nasza wina, że tyle organów Państwowych zawiniło, przez co znaleźliśmy się w takiej sytuacji?
KNF i inne organy przeprowadzając zmasowaną akcję swoich działań z początkiem lipca w kierunku Amber Gold ZAPOMNIAŁY zupełnie o OBYWATELACH, którzy posiadali tam swoje pieniądze. Taka ofensywa powinna zostać poprzedzona odpowiednimi procedurami w celu zabezpieczenia majątku spółki przed jego "wypraniem". Ten człowiek zwodził wszystkich przez ostatnie 5 tygodni, obiecywał, przekonywał i ludzie mu wierzyli! Państwowe organy w niczym nie pomogły NAM - szarym obywatelom i udziałowcom tej firmy, tylko pogrążyły nas w niepewności, żalu oraz innych skrajnych uczuciach jakie towarzyszą teraz zapewne każdemu poszkodowanemu!
To, że na stronie KNF było ostrzeżenie o AMBER GOLD nie daje podstaw nikomu do osądzenia nas i obwiniana za nasze czyny! Większość osób nie odwiedza takich stron, nie grzebie w internecie tylko jak widzi coś fizycznie to wierzy w to co tam się pisze! Firma posiadała 64 placówki na terenie całego kraju - to nie była jakaś działalność internetowa, system MLM, piramidka czy coś w tym stylu!
Dla szarego obywatela to była ugruntowana firma, z oddziałami praktycznie na terenie całego kraju, gwarancjami funduszu powierniczego z kapitałem W CAŁOŚCI WPŁACONYM - ale nie potwierdzonym przez żaden sąd ani inny organ!
Ostatnio słyszałem, że przy reklamach parabanków należałoby pisać iż inwestycja grozi utratą kapitału lub bankructwem - czy nikt nie wpadł na to wcześniej?
Czy nie ma żadnych regulacji prawnych, które PARABANKI muszą przestrzegać, które ograniczałby ich szkodliwe działania? Czy każdy parabank jest zły? Jak rozpoznać ich wśród setek instytucji finansowych na rynku nie mając komputera? Czy każdy człowiek musi mieć komputer i internet? Czy życie bez tego nie jest już możliwe? Nigdy nie widziałem żadnych ulotek w bankach, urzędach, które informowałby o tym że istnieje takie coś jak parabank i że to nie jest związane z bankiem, ani nie ma BFG itd.

Jak spojrzałem na listę ostrzeżeń publicznych KNF to jest tam takich instytucji dość sporo - teraz już pewnie ludzie tego nie dotkną, ale czy na pewno musiało dojść do takiej tragedii!?
Sytuacja z Amber Gold uświadomiła mnie, jak i pewnie tysiące innych polaków, że posiadamy dziurawe jak ser szwajcarski prawo - skoro o tym już wiemy, to może uda się i PAŃSTWU znaleźć w nim takie luki prawne, które spowodują, że ten człowiek w końcu oduczy się robienia machlojek i malwersacji finansowych, posiedzi kilka lat w więzieniu w osobnych celach razem z żoną, bo ona też nie jest bez winy i zrozumie, że jednak nie ma planów idealnych i Państwo potrafi ukarać tych, którzy nieuczciwie postępują z jego obywatelami narażając ich na straty finansowe, moralne jak i pewnie uszczerbki na zdrowiu, bo ludzie którzy zawierzyli tam swoje oszczędności życia są teraz w głębokiej rozterce.
Marcin Plichta pokazał jak bardzo jest bezwzględny wobec zwykłych ludzi i jak łatwo "wyrolował" cały system sprawiedliwości w naszym kraju! Pokazał też, że czuje się bezkarnie, wobec wszystkich organów! W internecie pojawia się masa scenariuszy, które na pewno również i mu dają do myślenia, bo może kilka dni temu miał inne plany, ale prawnicy oraz inni ludzie sami wymyślają rozmaite opcje, jakie są w tym przypadku możliwe i które gwarantują mu bezkarność, a nawet w przypadku otrzymania kary niemożność otrzymania/odzyskania pieniędzy przez ludzi, którzy zaufali tej "złotej" bańce mydlanej.
Liczę, że ta wiadomość zostanie opublikowana, a cała sprawa będzie miała szczęśliwy finał i zarówno ja jak i wszyscy inny poszkodowani otrzymają swoje oszczędności, a sam Plichta zostanie tak ukarany, że już nigdy nawet przez myśl nie przejdzie mu jakiekolwiek oszustwo!
Mail klienta Amber Gold nadesłany do redakcji Bankier.pl (dane do wiadomości redakcji, zachowano oryginalną pisownię).


























































