Europa nie jest gotowa na długotrwały konflikt z Rosją, a rosnące znaczenie prokremlowskich i populistycznych partii sprzyja Moskwie w prowadzonej przez nią wojnie hybrydowej – ocenił w sobotę „The Guardian”, powołując się na ekspertów ds. bezpieczeństwa współpracujących z NATO.


Jak przekazała brytyjska gazeta, przedstawiciele sektora obronnego uczestniczący w forum zorganizowanym przez Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa (MSC) uznali, że europejskie społeczeństwa nie są gotowe na długotrwałą wojnę, dlatego plany NATO powinny zakładać konieczność stosunkowo szybkiego rozstrzygnięcia ewentualnego konfliktu.
Brytyjscy dyplomaci, na których powołał się „The Guardian”, przyznali, że państwa zachodnie w niewystarczającym stopniu uświadomiły obywatelom skalę wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję i związane z nią zagrożenia. W efekcie rządy stoją obecnie przed trudnym zadaniem przekonania wyborców do ograniczenia wydatków socjalnych na rzecz zwiększenia nakładów na obronność.
Według uczestników forum Rosja wykorzystuje obawy i podziały w europejskich społeczeństwach. Niepokój budzi m.in. wzrost poparcia dla prawicowych populistów, w szczególności przed przyszłorocznymi wyborami w Polsce, Francji i Włoszech. Część takich ugrupowań, m.in. niemiecka Alternatywa dla Niemiec (AfD), prezentuje stanowisko przychylne Moskwie i opowiada się za zakończeniem wojny w Ukrainie - napisał „The Guardian”.
Wzrost znaczenia takich ugrupowań może utrudnić zacieśnianie europejskiej współpracy obronnej, która nabiera znaczenia w związku z planowanym ograniczeniem zaangażowania USA w konwencjonalną obronę kontynentu. Dotyczy to m.in. nieformalnej grupy E5, skupiającej ministrów obrony Polski, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch.
Jak przypomniał „The Guardian” państwa E5 prowadzą rozmowy m.in. o wspólnym pozyskiwaniu systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej oraz zdolności do precyzyjnych uderzeń dalekiego zasięgu. Obecnie możliwości te są w dużej mierze zapewniane przez Stany Zjednoczone.

– Europa znajduje się w stagnacji w czasie, gdy zewnętrzne zagrożenia przybierają naprawdę poważny wymiar. To ogromne i egzystencjalne wyzwania, które wymagają większej integracji w dziedzinie obronności – ocenił przewodniczący MSC Wolfgang Ischinger.
Jak podkreślił dziennik dyskusja na temat obronności Europy nabrała dodatkowego znaczenia po tym, gdy niemieckie władze przypisały Rosji odpowiedzialność za sierpniową próbę ataku dronowego na lotnisko w Lipsku. Moskwa odrzuciła oskarżenia Berlina. (PAP)
mgp/ adj/































































