REKLAMA

Biedronki otwarte w niedzielę? Sieć planuje stać się czytelnią

2022-08-03 14:00
publikacja
2022-08-03 14:00
Biedronki otwarte w niedzielę? Sieć planuje stać się czytelnią
Biedronki otwarte w niedzielę? Sieć planuje stać się czytelnią
/ Biedronka

Zapewne wielu klientów stęskniło się za sklepami otwartymi w niedzielę. Od lutego br. niedzielne zakupy są mocno utrudnione, ale naprzeciw potrzebom ma wyjść Biedronka.

Jako jeden z pierwszych o otwarciu Biedronki w niedziele niehandlowe poinformował portal wiadomoscihandlowe.pl. Z ustaleń naszej redakcji również wynika, że część sklepów otworzy się w najbliższą niedzielę. Biedronka to kolejna sieć, która otwiera sklepy w niedziele niehandlowe pod przykrywką czytelni. Kilka dni temu informowaliśmy o identycznych działaniach ze strony sklepów Carrefour.

Ile sklepów otworzy Biedronka? "Z tego co wiemy, teraz (7 sierpnia - red.) ma się otworzyć w całej Polsce 600 sklepów. 14 sierpnia otworzy się 300 dodatkowych. To będzie już 900 i tak sukcesywnie, coraz więcej" - twierdzi Anna Gonera, skarbnik w NSZZ "Solidarność" w Biedronce.

Jak miałaby wyglądać czytelnia w Biedronce?

Nie jest to do końca wiadome. Z informacji pojawiających się w mediach pojawia się taka wizja: "będziemy otwarci, będziemy czytelnią. Dostaniemy około 140 sztuk książek. Klient będzie miał aplikację i będzie mógł czytać książki za 3 zł" - mówi Anna Gonera, cytując SMS od jednej z pracownic sieci.

Finansowy poradnik pracujących mam. 20 przepisów i zasad, które opłaca się znać

E-book

Finansowy poradnik pracujących mam. 20 przepisów i zasad, które opłaca się znać


Masz pytanie? Napisz na marketing@bankier.pl

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Nieco inaczej miałoby to wyglądać według "Dziennika Wschodniego": "przy wejściach do sklepów pojawią się standy z książkami. "Klient, wchodząc, będzie brał egzemplarz, a kaucja za niego zostanie mu doliczona do zakupów. Dostanie też voucher na tę kwotę, który będzie mógł sobie wykorzystać przy następnych zakupach".

Szczegółów, jak to ma działać, nie znamy, podejrzewam, że jak to zwykle bywa, z zaskoczenia poznamy je pod koniec tygodnia. To będzie znowu wprowadzone znienacka, grafik na sierpień był już zatwierdzony, a teraz nagle się okazuje, że trzeba będzie przyjść w niedzielę do pracy - dodaje jeden z pracowników Biedronki.

Wcześniej, w lipcu, był temat przekształcenia Biedronek w placówki medyczne. Śmieliśmy się wtedy, że jedna koleżanka będzie siedzieć w recepcji, a inna zastrzyki na regałach dawać. Ale teraz to już nie jest śmieszne. To absurdalne. Kpiny z prawa – komentuje pracownik sklepu.

Oficjalnego komunikatu spółki w tej sprawie jednak nie ma. Niemniej wydaje się, że czytelnictwo w Polsce gwałtownie wzrośnie, szczególnie w niedzielne popołudnia. Najprawdopodobniej zakaz handlu w niedzielę znów pozostanie pustym przepisem, podobnie jak wtedy, gdy co drugi sklep stał się placówką pocztową.

Problemem brak rąk do pracy i brak ekstrawynagrodzenia za niedzielę

Nie wiadomo, jak będą funkcjonować sklepy, ale wiadomo, że nie zmieniają się warunki wynagrodzenia ani umowy o pracę - informuje jeden z pracowników. Przypomnijmy, że w Biedronce pensja sprzedawcy-kasjera zaczynającego pracę waha się od 3460 zł brutto do 3800 zł brutto.

W sieci można spotkać wielu żalących się pracowników, którzy, pracując w niedzielę, nie otrzymywali za do dodatkowego wynagrodzenia, tylko dzień wolny do odbioru w tygodniu.

Pracownicy skarżą się również, że przez nowe wytyczne będą mieli wolną tylko jedną niedzielę w miesiącu. Brakuje ludzi, bo to naprawdę ciężka praca. Kto w handlu nie robił, ten nie wie. Do naszego sklepu codziennie przyjeżdżają dwa tiry, ktoś ten towar musi rozładować – opowiada jeden z pracowników sieci.

"Teoretycznie, jak to ustaliliśmy po konsultacji z radcą prawnym, możemy przyjść do pracy, ale nie powinniśmy handlować. Możemy np. wykładać towar, przygotowywać ekspozycje czy sprzątać, ale nie możemy być dla klientów, nie możemy obsługiwać, kasować, nie mamy prawa sprzedać nawet pół arbuza. Podobno jest tak, że można pracować, ale nie można handlować" - dodaje pracownik Biedronki.

Nie tylko Biedronka chce handlować w niedzielę

Wcześniej Dino przymierzał się do otwarcia sklepów w niedzielę. Na podobne usługi zdecydowały się sklepy Al.Capone oraz Intermarche, które tuż po wejściu w życie nowych przepisów uszczelniających zasady pracy w niedziele, zaczęły funkcjonować jako wypożyczalnie sprzętu sportowego czy biblioteki. Jako wypożyczalnie sprzętu sportowego funkcjonują też niektóre sklepy sieci Lewiatan.

Jedynie sieć Żabka postawiła na otwarcie placówek w niedziele na szerszą skalę, korzystając z zapisu umożliwiającego prowadzenie sklepu przez właściciela.

JM

Źródło:
Tematy
Wyprodukuj wodę pod własną marką

Wyprodukuj wodę pod własną marką

Advertisement

Komentarze (36)

dodaj komentarz
jas2
Sklepy muszą być otwarte w niedzielę, bo lemingi myślały 10 lat i żaden z nich nie wymyślił żadnego innego zajęcia w niedzielę - tylko zakupy.
marclim
Przez wiele lat sklepy były otwarte w niedziele i nikomu to nie przeszkadzało, ale socjaliści najlepiej by wcale nie pracowali, a kasa żeby leciała z nieba, a potem inflacja jest 30% (ta realna). Poza tym pracownicy mogliby pracować np. 1-2 niedziele w miesiącu a resztę niedziel mieć wolne.
bha
Wielu przeszkadzało i przeszkadza, więc po co wypowiadać się za wszystkich no chyba że nie bez celu dla wielu zainteresowanych.
bha
Sam może popracuj człeku w niedzielę to szybko zmienisz swoje zdanie.
marclim odpowiada bha
Tak się składa, że jak kiedyś pracowałem w Wielkiej Brytanii przy zbiorach owoców to pracowało się 7 dni w tygodniu (w sob i ndz po 6 h, w pozostałe dni 8-10h). Jest wiele osób np. studenci którzy chętnie dorobią sobie pracą w weekendy. Poza tym czemu zakaz dot. tylko dużych sklepów, a nie małych, stacji benzynowych, kawiarni, restauracji Tak się składa, że jak kiedyś pracowałem w Wielkiej Brytanii przy zbiorach owoców to pracowało się 7 dni w tygodniu (w sob i ndz po 6 h, w pozostałe dni 8-10h). Jest wiele osób np. studenci którzy chętnie dorobią sobie pracą w weekendy. Poza tym czemu zakaz dot. tylko dużych sklepów, a nie małych, stacji benzynowych, kawiarni, restauracji i innych miejsc.
bha
Są tacy co całe życie nie mogą się obkupić i jakby mogli to nawet w wielkie święta robiliby zakupy nie widząc w tym niczego złego, bo przecież ich swoboda wyborów jest niby w życiu najważniejsza?.Ludzka przewrotna znieczulona natura nic więcej.
bha
Robią zakupy w niedzielę przeważnie Ci co raczej nigdy w nią wcześniej nie pracowali.Więc co mogą o niej wiedzieć i widzieć tylko znieczulenie swojego swobodnego, należnego widzimisię.
adam.1983
nie jestem zwolennikiem zakazu handlu w niedzielę, osobiście ich nie robię w ten dzień więc mi to zwisa ale jestem przeciwny ograniczaniu takiej możliwości innym, nie mniej wkurza mnie takie rażące kombinatorstwo a rząd mamy tak tępy że nie potrafi temu przeciwdziałać, wystarczy wpisać przy zakazie handlu że nie można sprzedawać nie jestem zwolennikiem zakazu handlu w niedzielę, osobiście ich nie robię w ten dzień więc mi to zwisa ale jestem przeciwny ograniczaniu takiej możliwości innym, nie mniej wkurza mnie takie rażące kombinatorstwo a rząd mamy tak tępy że nie potrafi temu przeciwdziałać, wystarczy wpisać przy zakazie handlu że nie można sprzedawać i świadczyć żadnych innych usług oraz uzyskiwać z nich dochodów niż te wyłączone z zakazu.
wizytator
Jakie to trzeba mieć nędzne życie żeby zakupy robić w niedzielę. Zakrawa to o współczesne niewolnictwo. Cały tydzień w robocie tyrać, a w niedzielę zamiast wypocząć to do biedry. Nawet mi was nie żal.
krokodilko
dziękuję za wyrazy współczucia, to miłe
ja uwielbiam zakupy w niedziele :)

Powiązane: Zakaz handlu w niedziele

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki