Blisko 160 mln zł w skali roku wyda na podwyżki pracowników sieć sklepów Biedronka. Noworoczne zmiany w wynagrodzeniach najpierw objęły blisko 60 tys. pracowników sklepów oraz centrów dystrybucyjnych. Teraz sieć poinformowała, że obejmą one również pracowników centrali.


Jeszcze przed końcem ubiegłego roku Biedronka zapowiedziała podwyższenie uposażenia pracownikom w swoich sklepach oraz centrach dystrybucyjnych. Zgodnie z zapowiedziami wynagrodzenia wzrosły od 200 do 250 zł brutto. Objęły one blisko 60 tys. pracowników w całej Polsce.
Po podwyżce pensja sprzedawcy-kasjera zaczynającego dopiero pracę waha się od 3460 zł brutto do 3800 zł brutto. W przypadkach pracowników mających staż powyżej trzech lat wynagrodzenie wynosi od 3600 zł brutto do 4050 zł brutto. Początkujący kierownik sklepu może liczyć na wypłatę nie mniejszą niż 5100 zł brutto. Jeżeli chodzi o pracowników centrów dystrybucyjnych, to wynagrodzenie magazyniera wynosi od 3800 zł brutto do 4100 zł brutto, a inspektora ds. administracyjno-magazynowych od 4650 zł brutto do 4950 zł brutto.
Następni w kolejce są pracownicy centrali, biur regionalnych oraz centrów usług wspólnych. Sieć nie napisała, o ile wzrośnie wynagrodzenie poszczególnego pracownika. W komunikacie można przeczytać, że podwyżki obejmą 3 tys. osób, a przeznaczony budżet na nie w skali roku wyniesie ok. 20 mln zł.
W tym samym komunikacie Biedronka podała, że w przypadku pracowników zatrudnionych w sklepach oraz centrach dystrybucyjnych (ok. 60 tys. osób) budżet na podwyżki wyniósł 142 mln zł. Patrząc na proporcje, można wywnioskować, że podwyżki dla pracowników biurowych mogą być wyższe.

AB



























































