REKLAMA

Białoruska lekkoatletka prosi Polskę o azyl

2021-08-02 12:50
publikacja
2021-08-02 12:50
Białoruska lekkoatletka prosi Polskę o azyl
Białoruska lekkoatletka prosi Polskę o azyl
fot. ALEKSANDRA SZMIGIEL / / Reuters

Białoruska lekkoatletka Chryscina Cimanouska weszła do ambasady RP w Tokio i chce uzyskać w Polsce azyl polityczny - poinformował członek lokalnej białoruskiej społeczności będący w kontakcie ze sportsmenką, na którego w poniedziałek powołuje się agencja Reutera.

W niedzielę sportsmenka poinformowała, że jej opiekunowie próbują zmusić ją do powrotu na Białoruś, a jej starty, w tym poniedziałkowy na 200 m, zostały odwołane. Na lotnisku w Tokio, skąd miała decyzją białoruskich władz sportowych wylecieć do Stambułu, kobieta zgłosiła się na policję.

Przedstawiciel białoruskiej grupy aktywistów Wadzim Krywaszejeu z Fundacji Solidarności Białoruskiego Sportu powiedział, że Cimanouska znajduje się w poniedziałek w ambasadzie RP w Tokio. Poinformował też, że fundacja kupiła bilet dla sportsmenki z Tokio do Warszawy na 4 sierpnia. 

Białoruski Narodowy Komitet Olimpijski zareagował komunikatem, w którym stwierdził, że „na podstawie decyzji lekarzy, w związku ze stanem emocjonalno-psychicznym sztab trenerski drużyny narodowej w lekkiej atletyce zadecydował o przerwaniu jej udziału w igrzyskach i biegach na 200 m oraz 4x400 m”.

Cimanouska natychmiast oświadczyła, że „to nieprawda”, a lekarze jej nie badali. W internecie w niedzielę pojawiło się nagranie, które ma być rozmową trenera ze sportsmenką. Mężczyzna mówi, że „przyszło polecenie”, że ma wrócić na Białoruś i nie komentować sytuacji, a wtedy będzie mogła kontynuować karierę sportową.

W sprawę zaangażował się MKOl, sportsmence udzielono pomocy w Tokio i jak poinformowano, zapewniono jej bezpieczeństwo. - Jest "cała i bezpieczna" w Tokio - poinformował wcześniej Międzynarodowy Komitet Olimpijski. 

Polska "na tak"

Polska rozpoczęła proces przyznawania azylu białoruskiej sprinterce Kryscinie Cimanouskiej, która odmówiła powrotu do kraju z Igrzysk Olimpijskich w Tokio - podała japońska telewizja NHK, powołując się na źródła.

Fundacja Solidarności Białoruskiego Sportu przekazała, że zwolennicy rządu wzięli na celownik Cimanouską, a sportsmenka skontaktowała się z organizacją, żeby uzyskać pomoc. "Kampania była dość poważna i to był wyraźny sygnał, że jej życie na Białorusi będzie zagrożone" - powiedział agencji AP rzecznik prasowy fundacji Alaksandr Apiejkin.

Jak sprecyzował, Cimanouska wezwała japońską policję na lotnisku Haneda i nie weszła na pokład samolotu odlatującego do Stambułu. Później na lotnisko przybyli urzędnicy MSZ - powiedział Apiejkin.

Podkreślając powagę zarzutów, kilka organizacji i krajów powiadomiło, że pomaga biegaczce - pisze Associated Press. Polska i Czechy zaoferowały pomoc, a japońskie MSZ zakomunikowało, że współpracuje z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim i organizatorami Igrzysk Olimpijskich w Tokio.

Wiceszef polskiej dyplomacji Marcin Przydacz napisał w niedzielę na Twitterze, że Cimanouskiej "zaproponowano wizę humanitarną, jeśli zechce, może kontynuować sportową karierę w Polsce".

Szef czeskiego MSZ Jakub Kulhanek również poinformował tego dnia na Twitterze, że Republika Czeska zaoferowała jej azyl. "Jeśli zdecyduje się go przyjąć, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by jej pomóc" - napisał.

Ambasada Białorusi w Japonii żąda wyjaśnień

Ambasada Białorusi w Tokio zwróciła się do władz Japonii z oficjalną prośbą o przekazanie informacji na temat białoruskiej lekkoatletki Chrysciny Cimanouskiej, która szuka azylu politycznego po odmowie powrotu do kraju - poinformowała w poniedziałek agencja RIA Nowosti.

Wcześniej Reuters podał, powołując się na członka lokalnej białoruskiej społeczności będącego w kontakcie ze sportsmenką, że Cimanouska weszła w poniedziałek do ambasady RP w Tokio i chce uzyskać w Polsce azyl polityczny.

Według Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Cimanouska, którą próbowano siłą odesłać do jej kraju za krytykę sztabu trenerskiego, jest "cała i bezpieczna" w Tokio.

Media rządowe krytykują lekkoatletkę

Obrzydliwy postępek, tania farsa – tak oceniają białoruskie media państwowe postępowanie lekkoatletki Krysciny Cimanouskiej. Rosyjskie Radio Echo Moskwy poinformowało z kolei, że mąż Cichanouskiej opuścił Białoruś i wyjechał do stolicy Ukrainy, Kijowa.

Państwowe media na Białorusi nie zostawiły na Cimanouskiej suchej nitki, zarzucając jej niewdzięczność i próbę przykrycia swojej słabej formy sportowej międzynarodowym skandalem. „Tani rozgłos sportsmenki, która odeszła w cień po nieudanym występie” – tak wydarzenia ocenili komentatorzy na antenie stacji Biełaruś 1, cytowani przez portal Naviny.by

Uczestnicy programu Gławnyj Efir przekonywali w niedzielę, że Cimanouskiej nikt siłą nie próbował wywieźć z Japonii, a mogą to zrobić wyłącznie władze Japonii, więc wszystkie pytania w sprawie „zmyślonego wywiezienia” należy kierować do nich.

Oceniono również, że występ Cimanouskiej na olimpiadzie w Tokio, gdzie zdążyła wystąpić tylko w biegu na 100 metrów, był „porażką”.

Szef państwowej telewizji Iwan Ejsmant, którego cytują Naviny.by ocenił, że biegaczka była „niegotowa do igrzysk, ale gotowa mleć językiem”. „Wydaje się, że poleciała do Tokio właśnie dla tej taniej farsy, a nie po to, by dobrze wystartować. Absolutnie haniebny koniec kariery, który próbuje ona powiązać z polityką” – mówił Ejsmant.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/ ap/ cyk/ 

Źródło:PAP
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Powiązane: Sport i pieniądze

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki