Na Kubie przywrócono w piątek dostawy energii elektrycznej po rozległej awarii, która dotknęla w czwartek siedem z piętnastu prowincji tego kraju. W piątek ogłoszono też znaczne podwyżki cen paliw, ale stacje benzynowe pozostają zamknięte - informują miejscowe media.


Jednak miejscowe trudności w zaopatrzeniu w energię elektryczną, w tym wyłączenia, występują nadal.
Jak informuje AFP, największa elektrociepłownia na Kubie, Antonio Guiteras, znajdująca się w odległości ok. 100 km od Hawany, będąca najważniejszym źródłem zaopatrzenia w energię elektryczną na Kubie, pozostaje zamknięta. Wyłączono ją po awarii, która nastąpiła w czwartek.
W piątek władze ogłosiły znaczne, bo prawie 100-procentowe, podwyżki cen paliw, ale stacje benzynowe pozostają zamknięte i nie wiadomo kiedy rozpoczną sprzedaż po nowych cenach..
Jak informuje Associated Press, tablice informacyjne na niektórych stacjach benzynowych w Hawanie podają, że cena benzyny premium wzrosła (w przeliczeniu) z 1,30 dolara USA do 2 dolarów za litr, cena benzyny zwykłej wzrosła z 0,95 do 1,80 dol. a cena litra oleju napędowego skoczyła z 1,10 do 2 dolarów za litr.

Według AP, cena litra benzyny na czarnym rynku waha się od 8 do 10 dol. za litra, co powoduje, że jest niedostępna dla większości Kubańczyków.
Kryzys energetyczny na wyspie zaostrza się po wstrzymaniu dostaw ropy z Wenezueli i blokady zastosowanej przez Waszyngton.
Ostatnią dostawą paliw było ok. 700 tys. baryłek ropy dostarczonej przez rosyjski tankowiec Anatolij Kołodkin w końcu marca. Jednak zapasy te wyczerpały się na początku maja i obecnie zbiorniki są puste.
Mieszkańcy stołecznej Hawany i innych miast głośno demonstruję swe niezadowolenie z obecnej sytuacji wychodząc na ulice i głośno uderzając w garnki i patelnie. (PAP)
jm/






























































