Zgodnie z oczekiwaniami Szwajcarski Bank Narodowy utrzymał stopę procentową na zerze. Helweci odnotowali przy tym deprecjację franka i uznali to za czynnik wspierający politykę monetarną.


Stopa polityki monetarnej Szwajcarskiego Banku Narodowego pozostała bez zmian na poziomie 0,00% - czyli obecnie na najniższym poziomie na świecie. Takiej decyzji spodziewała się większość ekonomistów i uczestników rynku. Wydaje się też mało prawdopodobne, aby w najbliższych miesiącach Helweci poszli w ślady Europejskiego Banku Centralnego i podnieśli stopy procentowe.
- W razie konieczności SNB jest gotowy interweniować na rynku walutowym, aby zapewnić właściwe warunki monetarne. Inflacja od czerwca wciąż rosła, głównie z powodu wyższych cen energii (…) Polityka monetarna jest właściwa, by utrzymać inflację w ramach przedziału utożsamianego ze stabilnością cen - czytamy w wrześniowym komunikacie SNB.
Do zerowego poziomu stopa procentowa w Szwajcarii została obniżona w czerwcu 2025 roku, a następnie utrzymana bez zmian we wrześniu i w grudniu jak również w marcu i czerwcu bieżącego roku. Oznaczało to koniec cyklu łagodzenia polityki monetarnej u Helwetów. Luzowanie polityki monetarnej w Szwajcarii rozpoczętego w marcu 2024 roku cyklu obniżek. Od tamtego czasu aż do czerwca SNB obniżał stopy na każdym swoim posiedzeniu decyzyjnym: we wrześniu oraz w czerwcu SNB, gdy nie zaskoczył rynku i dokonał obniżki o 25 pb.
Inflacja wzrosła, ale wciąż jest niska i mieści się w celu
W sierpniu inflacja CPI w Szwajcarii osiągnęła najwyższy poziom od 2 lat. Ale nadal był to odczyt niższy od 1%. Za sprawą szoku naftowego inflacja konsumencka w Szwajcarii w kwietniu i maju przyspieszyła do zaledwie 0,6%, podczas gdy w strefie euro przekroczyła 3%, a w Stanach Zjednoczonych wyniosła aż 4,2%. Wcześniej praktycznie zerowa inflacja konsumencka w tym alpejskim kraju utrzymywała się od początku 2025 roku.

Co więcej, tak niska inflacja raczej nie spędza snu z oczu szwajcarskim bankierem centralnym, gdyż cel inflacyjny SNB zawiera się w przedziale 0-2%. Czyli inaczej niż większość banków centralnych krajów rozwiniętych, gdzie cel inflacyjny z reguły wynosi 2% (np. w USA, Japonii, strefie euro, Wlk. Brytanii).
Szwajcaria jest zarazem jedyną gospodarką rozwiniętą, której udało się uniknąć wydłużonego okresu podwyższonej inflacji cenowej w latach 2021-2023. Tylko przez 16 miesięcy szwajcarska inflacja przekraczała 2%, w porywach sięgając 3,5% w sierpniu 2022 roku. Był to wtedy najwyższy odczyt od blisko 30 lat. Teraz już od 33 miesięcy inflacja CPI w Szwajcarii mieści się w pożądanym przez bank centralny zakresie.
Wrześniowa projekcja SNB zakłada, że w tym roku średnioroczna inflacja CPI wyniesie 0,7%, nieznacznie wzrośnie (do 0,8%) w roku 2027 i utrzyma się na poziomie 0,8% w roku 2028. To podobna taka ścieżka projekcji jak w czerwcu. Nadal byłyby to też odczyty wyraźnie niższe niż w USA czy strefie euro i równocześnie plasujące się w ramach szwajcarskiego celu inflacyjnego. Projekcja ta oparta jest o założenie utrzymania zerowych stóp procentowych w całym horyzoncie prognozy.
Szwajcarzy jak zwykle bez zaskoczeń
Zarówno sama decyzja jak i treść komunikatu oraz projekcja inflacyjna SNB raczej nie zaskoczyły ekonomistów. Przed decyzją ekonomiści INB zakładali, że SNB prawdopodobnie nieznacznie skoryguje w górę prognozę inflacji, zwłaszcza w perspektywie krótkoterminowej, aby uwzględnić niedawny wzrost cen energii oraz nieco słabszy kurs franka. Przypomnijmy, że na czerwcowym posiedzeniu bank prognozował średnią inflację na poziomie 0,6 proc. w latach 2026 i 2027 oraz 0,7 proc. w 2028 r.
- Inflacja bazowa pozostaje na bardzo niskim poziomie, presja cenowa na rynku krajowym jest ograniczona, a przeniesienie skutków szoku energetycznego na ceny pozostaje ograniczone. Ogólnie rzecz biorąc, niewiele wskazuje na to, żeby SNB musiał zmieniać stopy - napisano w raporcie ING.
Z kolei analitycy Goldman Sachs zwracali uwagę, że od czerwca nastąpiła 4-proc. deprecjacja franka szwajcarskiego w ujęciu ważonym handlem, co zwiększyło presję na ceny importu, a SNB mógł latem dokonywać ograniczonych interwencji w celu wsparcia CHF. I faktycznie wrześniowy komunikat SNB zawiera frazy odnotowujące osłabienie franka , uznając to zdarzenie za wsparcie dla polityki monetarnej.





























































