„Opinia nie może być uznana za wiarygodną i rzetelną” – tak Związek Banków Polskich podsumował opublikowany przed kilkoma tygodniami dokument Rzecznika Finansowego. Zdaniem bankowców poglądy na temat kredytów walutowych zaprezentowane przez rzecznika są „dalece niefortunne”.


Na początku czerwca Rzecznik Finansowy opublikował obszerny raport dotyczący umów kredytów denominowanych i indeksowanych do walut obcych. Podważono w nim konstrukcję tego rodzaju produktów, wskazując na możliwość podważenia zapisu dotyczącego waloryzacji kwoty zobowiązania. W ogniu krytyki znalazły się także zagadnienia już od dłuższego czasu analizowane przez sądy w indywidualnych i zbiorowych pozwach frankowców – tzw. prezesowskie oprocentowanie (przypadek starego portfela kredytów w mBanku), dopuszczalność stosowania spreadu oraz kształtowania przez banki własnych kursów przeliczeniowych.
Związek Banków Polskich opublikował własną opinię do raportu Rzecznika Finansowego, w której zdecydowanie negatywnie ocenia przytaczane w dokumencie argumenty. „W mojej ocenie Opinia nie przedstawia kredytobiorcom pełnego obrazu ich sytuacji prawnej, natomiast pozostałych odbiorców wprowadza w błąd. W szczególności wyróżnia się niepełne podejście do przepisów prawa i orzecznictwa. Opinia pomija przepisy prawa i wyroki podważające stawianej w niej tezy” – czytamy we wprowadzeniu do dokumentu podpisanym przez Krzysztofa Pietraszkiewicza, Prezesa Związku Banków Polskich.
ReklamaZobacz także
ZBP: stanowisko Rzecznika jest sprzeczne z prawem
W opinii przygotowanej przez ZBP nie brakuje ostrych sformułowań. Wskazuje się w niej, że raport rzecznika jest „jednostronny i nieobiektywny”. Najważniejsze zarzuty koncentrują się wokół:
- Związku pomiędzy dzisiejszą skalą problemu kredytów walutowych a polityką sprzedażową banków. ZBP wskazuje m.in. na inicjatywy banków rekomendujące zakazanie udzielania tego rodzaju kredytów.
- Procesowego znaczenia opinii Rzecznika Finansowego. Zdaniem ZBP w dokumencie wprowadzono odbiorców w błąd, sugerując, że może on mieć wpływ na wynik procesu sądowego.
- Kwestii dopuszczalności klauzul walutowych w świetle regulacji prawa bankowego. Związek Banków Polskich przytacza tutaj stanowisko Sądu Najwyższego, które nie znalazło się w dokumencie Rzecznika Finansowego oraz stanowisko Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE.
- Abuzywności zapisów w umowach kredytowych, które zostały wpisane do rejestru w trybie kontroli abstrakcyjnej. „W tej sytuacji sam fakt wpisania postanowienia odsyłającego do tabel kursowych banku do rejestru klauzul niedozwolonych, nie oznacza, że takie postanowienie w konkretnej umowie ma charakter abuzywny” – wskazano w opinii ZBP.
- Tabel kursów, które zdaniem rzecznika, ustalane były w sposób dowolny. ZBP wskazuje, że Rzecznik Finansowy nie przeprowadził analizy rynkowego charakteru stosowanych przez banki kursów i jego stanowisko jest „błędne, jak i gołosłowne”.
Opinię Związku Banków Polskich wieńczy lista orzeczeń sądów, które nie zostały przeanalizowane przez Rzecznika, a które wspierają argumentację bankowców. Rzecznik Finansowy już zapowiedział odniesienie się do zarzutów ZBP.

Spór przerodzi się zapewne w starcie prawników obu instytucji, można jednak odnieść wrażenie, że dla przyszłości prawnych rozwiązań problemu kredytów frankowych ma on niewielkie znaczenie. W najbliższych dniach, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, ma zostać zaprezentowany projekt ustawy, która zrodziła się w otoczeniu prezydenta.

























































