REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Banki znów podnoszą opłaty za swoje usługi

2009-06-23 06:40
publikacja
2009-06-23 06:40
Po prowizjach od kredytów hipotecznych, opłatach za prowadzenie konta teraz przyszedł czas na wypłaty z bankomatów. Pierwsze banki na wakacje zafundowały nam podwyżki opłat za pobieranie gotówki z ATM-ów za granicą. A to najprawdopodobniej dopiero początek. Bo w kryzysie instytucje finansowe wycisną z nas każdy grosz, by więcej zarobić.
- Jako pierwsze na wprowadzenie wyższych stawek za wypłaty z bankomatów za granicą zdecydowały się BPH, Pekao SA, Polbank i Raiffeisen - mówi Jarosław Sadowski, analityk Expandera. - Najbardziej zdziwieni mogą być klienci Raiffeisena, którzy jeszcze w maju za pobieranie pieniędzy nie płacili nic, a obecnie każda wypłata będzie ich kosztowała 3,99 zł - dodaje.

Jednak to i tak niewiele w porównaniu z konkurencją, która zdecydowała się na podwyżki. Polbank EFG za każdą wypłatę pobiera teraz 10 zł, o 2 zł więcej niż do tej pory. Właściciele nowych kont w Pekao SA zapłacą minimum 10 zł, gdy wcześniej było to 4,5 zł, a w BPH przynajmniej 12 zł.

- Średnia prowizja naliczana przez inne banki wynosi obecnie 3 proc. wartości transakcji, ale często nie może to być mniej niż 10 zł. Ponadto banki zarabiają dodatkowo na wysokich kursach sprzedaży walutowych - wyjaśnia Jarosław Sadowski.
I choć nadal wyjeżdżając na zagraniczne wakacje, znacznie bezpieczniej jest zabrać kartę płatniczą niż gotówkę, to jednak kupienie gotówki w kantorze staje się zwyczajnie tańsze. Wypłacając pieniądze z bankomatu za granicą, trzeba liczyć się z tym, że bank naliczy prowizję.

Ponadto wypłacana kwota zostanie także przeliczona na złote po bankowym kursie sprzedaży waluty, który jest zwykle wyższy niż kurs kantorowy. Jeśli wypłata następuje w walucie innej niż dolar lub euro, to może zostać naliczona jeszcze dodatkowa prowizja rzędu ok. 2 proc. - wynika z analizy Expandera.

W najlepszej sytuacji są posiadacze kont w Alior Banku, mBanku i Banku Pocztowym. Te banki nie pobierają bowiem żadnej prowizji za wypłaty gotówki z bankomatu za granicą. W tym ostatnim jest to jednak tylko czasowa promocja, która potrwa do końca 2009 r.

Ponadto niektóre banki nie naliczają prowizji w bankomatach banków należących do tej samej grupy kapitałowej. Tak jest w Citibanku, Deutsche Banku, BZ WBK (bankomaty AIB), Nordea Bank Polska i Pekao SA (maszyny UniCredit).

W większości instytucji trzeba jednak zapłacić prowizję, która najczęściej wynosi 3 proc. wartości transakcji. - W przypadku wypłaty 500 zł prowizja sięga więc najczęściej 15 zł. Najwyższą naliczają: Lukas Bank i Pekao SA. Wynosi ona aż 4 proc., a więc 20 zł przy wypłacie 500 zł. W tym drugim banku posiadacze kont ze starej oferty zapłacą więcej - 4,5 proc., a więc 22,5 zł - wylicza Jarosław Sadowski.

Za granicą lepiej wypłacać większe kwoty. Procentowa stawka prowizji jest w wielu przypadkach identyczna jak w przypadku wypłaty dokonywanej w obcym bankomacie w kraju. Różnica polega jednak na tym, że wyższe są wartości minimalne. Dla przykładu w PKO BP w kraju jest to 3 proc., ale nie mniej niż 5 zł, a za granicą 3 proc., nie mniej niż 10 zł. W Pekao SA w kraju minimalna stawka to 6 zł, a za granicą 10 zł.

W rezultacie wypłacając pieniądze poza Polską, bardziej opłaca się pobierać większe kwoty, gdyż niezależnie, czy będzie to równowartość 100 zł, czy 200 zł, to np. w PKO BP i tak zapłacimy 10 zł.

Prowizja nie jest jedynym kosztem związanym z wypłatą gotówki za granicą. Klient płaci również ukrytą prowizję, zawartą w mechanizmie przewalutowania transakcji. Do przeliczeń banki stosują bowiem wyznaczony przez siebie kurs sprzedaży waluty. Jest on zwykle wyższy od kursów kantorowych.

- Dla przykładu 17 czerwca 2009 r. średni kurs euro w kantorach wynosił ok. 4,56 zł, a Bank BPH przeliczał operacje po kursie 4,6983 zł. W rezultacie, gdyby wypłacone zostało sto euro, to w Banku BPH trzeba za nie zapłacić niecałe 470 zł, a w kantorze 456 zł. Ukryta prowizja wynosi więc w tym przypadku 14 zł. Do tego doliczyć trzeba 12 zł za wypłatę. W sumie pobranie stu euro kosztuje klienta 26 zł więcej niż w kantorze - oblicza Jarosław Sadowski.

Ponadto niekiedy transakcja musi zostać przeliczona dwukrotnie. Każda karta płatnicza ma bowiem swoją walutę rozliczeniową - dolara lub euro. Jeśli transakcja jest dokonywana w walucie rozliczeniowej, to bank przelicza jej wartość na złote. Natomiast jeśli transakcja została wykonana w walucie innej niż waluta rozliczeniowa, to kwota transakcji jest przewalutowywana najpierw z innej waluty na walutę rozliczeniową, a później dopiero mamy przewalutowanie na złotówki.

Niekiedy w sytuacji podwójnego przewalutowania pobierana jest jeszcze dodatkowa prowizja, która wynosi ok. 2 proc. - np. w Kredyt Banku, MultiBanku. Są jednak banki, które pobierają mniej - np. Euro Bank - 1,5 proc., a także takie, które inkasują więcej - np. ING Bank Śląski - 2,8 proc. Zanim wyjedziemy, warto więc dowiedzieć się, ile w sumie kosztować nas będą transakcje kartą za granicą.


Beata Tomaszkiewicz / Polska
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Afera Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Sąd wkrótce zdecyduje, czy była prezes i znany adwokat trafią za kratki
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~kk
Zalozyc sobie konto walutowe np. GBP, EUR, USD kupic walute w kantorze, wziac karte do rach. walutowego. Pobranie z bankomatu za granica ok. 5zl i brak przeliczania. Takie konta ma BZWBK oraz Alior. Jezeli nie jedziemy do krajow z bardzo egzotyczna waluta to jest to najtansze rozwiazanie.
~niedziekuje
jasne tylko dziadoski zbwbk zedrze z ciebie kase za prowadzewni konta utrzymanie jego posiadanie wydanie karty i jeszce jakies inne kosmiczne oplaty by tylko kase wyciagac
~polscy naiwniacy
na całym swiecie banki rezygnuja z oplat albo je bnizaja by przuyciagnac klientów w polsce durni polacy daja sie doic z kasy bez mrugniecia okiem.zagranica klienci po podnoszeniu oplat zaraz poszukali by innego tańszego ale nie durni polacy wiec wystarczy uzasadnic i bank złodziej kase zdziera! Polbank akurat ma konto zadarmo w na całym swiecie banki rezygnuja z oplat albo je bnizaja by przuyciagnac klientów w polsce durni polacy daja sie doic z kasy bez mrugniecia okiem.zagranica klienci po podnoszeniu oplat zaraz poszukali by innego tańszego ale nie durni polacy wiec wystarczy uzasadnic i bank złodziej kase zdziera! Polbank akurat ma konto zadarmo w przeciwieństwie do innych banków!
Pozatym poco wyplacac kase z bankomatów zagranica skoro tam wszedzie mozna placic karta a sprubuj unas cos kupic karta za 5zł !! !! druga sparwa mam darmowe konto w alior banku przez rok wplacam tam kase na wyjazd i niema problemu i tylko tylko troche a drobniaku kupuje w kantorze!
~gugu
To sie bankom odbije czkawka , wprowadzenie symbolicznych oplat za wyplaty jeszcze by było do przyjecia ... ustalajac ceny zaporowe spowoduja spadek wyplat - czyli zysk z ich wprowadzenia bedzie symboliczny ( mniejszy niz przy duzej ilosci wyplat i malej oplacie jednostkowej) a spowoduje odejscie ludzi od usług bankowych jako takich To sie bankom odbije czkawka , wprowadzenie symbolicznych oplat za wyplaty jeszcze by było do przyjecia ... ustalajac ceny zaporowe spowoduja spadek wyplat - czyli zysk z ich wprowadzenia bedzie symboliczny ( mniejszy niz przy duzej ilosci wyplat i malej oplacie jednostkowej) a spowoduje odejscie ludzi od usług bankowych jako takich . Juz teraz bank nie jest instytucja tzw przysłowiowa ( pewne jak w banku) . No chyba ze ta banda wprowadzi obowiazek posiadania konta... ja juz od dawna chodze do banku raz w miesiacu , oplaty robie na poczcie lub w sklepie . Nie lubie jak ktos mnie usiłuje "golic".
~Nick
Jeśli chcecie porównać aktualne opłaty bankowe zapraszam na stronę www.oplatybankowe.pl
~orka
bo jezdzi sie z gotówką a nie szpanuje wachlarzykiem kart, każda na debecie swoją drogą. ekonomiczny idiotyzm tego narodu powoduje że daje się on golić. w normalnym kraju coś takiego jak BPH, pekao czy Dombank byłoby bojkotowane i przestałoby istnieć.
~sss
a visa citi choc w dolarach to nie jest oplacalna oplata ta kart w usa. Ten bank pobiera bardzo wysokie oplaty
~a może....
my klienci banków zażądamy wyższych oprocentowań naszych depozytów (wszystkich)? Zaczynam się zastanawiać kto jest dla kogo czy banki dla nas czy my dla banków? Chyba naszym bankierom coś się po...o w głowach.
~Greg
Przeliczanie jest z waluty wykonania transakcji (niech będzie to CHF) na walutę rozliczeniową (załóżmy, że EUR) po kursie Master Card lub Visa (bardzo mały spread), dalej przelicza nasz bank z EUR na PLN po swoim własnym wysokim spreadzie (tak robią wszystkie banki, za chlubnym wyjątkiem Polbanku). Dodatkowo Visa zezwala, że jeśli Przeliczanie jest z waluty wykonania transakcji (niech będzie to CHF) na walutę rozliczeniową (załóżmy, że EUR) po kursie Master Card lub Visa (bardzo mały spread), dalej przelicza nasz bank z EUR na PLN po swoim własnym wysokim spreadzie (tak robią wszystkie banki, za chlubnym wyjątkiem Polbanku). Dodatkowo Visa zezwala, że jeśli waluta transakcji jest inna niż rozliczeniowa, aby bank dodał sobie jeszcze prowizję za ten fakt. Maksymalnie 2,8% i tyle z reguły banki dodają (np. WBK).
.
Najlepsze karty do operacji gotówkowych za granicą to karty Polbanku, kurs jest rewelacyjny, do gotówkowych w strefie EUR najlepiej sprawdza się mBank debetówka, poza strefą EUR - Visa Getin kredytowa. To moje doświadczenie.
~kurs przeliczenia
z tego co się orientuje kurs przeliczenia nie jest kursem bankowym, tylko kursem operatora np. visa czy master card i nie z dnia transakcji tylko w momencie księgowania na rachunku, w dodatku konia z rzędem jeśli ktoś potrafi ustalić jaki to jest kurs bo oficjalnie nie jest podawany,

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki