REKLAMA

Banaś: Tak się dziwnie składa, że były e-maile o bombach w NIK i samobójstwie mojego syna

2021-05-13 11:19
publikacja
2021-05-13 11:19
Banaś: Tak się dziwnie składa, że były e-maile o bombach w NIK i samobójstwie mojego syna
Banaś: Tak się dziwnie składa, że były e-maile o bombach w NIK i samobójstwie mojego syna
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

"Dwa dni temu dostaliśmy maila, że jest bomba podłożona w naszych budynkach i ośmiu delegaturach, a dziś z kolei był mail, że rzekomo mój syn Jakub ma popełnić samobójstwo. Więc policja pojawiła się u mojej rodziny w Krakowie i u syna" – powiedział po czwartkowej konferencji prasowej, Marian Banaś, prezes NIK, dodając, by sprawę skomentowali sami dziennikarze.

Po zakończeniu konferencji w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli dotyczącej prezentacji raportu Izby w sprawie wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym, szef Najwyższej Izby Kontroli wygłosił krótkie oświadczenie. Przekazał informację o mailach, które przychodziły do Izby z informacją o podłożonej bombie w budynkach NIK. Potwierdził też, że w czwartek przyszedł mail z informacją o rzekomej próbie samobójczej syna – Jakuba.

"Tak się dziwnie składa, ze dwa dni temu dostaliśmy maila, że jest bomba podłożona w naszych budynkach i ośmiu delegaturach, a dziś z kolei był mail, że rzekomo mój syn Jakub ma popełnić samobójstwo. Więc policja pojawiła się u mojej rodziny w Krakowie i u syna" – powiedział Marian Banaś. "O komentarz poproszę Was już samych" – zakończył szef NIK.

"Byliśmy nie w domu, a pod domem pana Banasia. Rozmawialiśmy z członkiem rodziny. Zgłoszenie nie zostało potwierdzone" – powiedział PAP mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji. Ze względu na to, że zgłoszenie dotyczy osoby prywatnej, a nie publicznej policja nie informowała czego dotyczyło.

O interwencji policji informował Dariusz Rosati. "Policja u Banasia o 6 rano, jakoby sprawdzając czy syn nie popełnił samobójstwa" – napisał na Twitterze w czwartek rano.

Śledczy od niemal półtora roku prowadzą śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia. Agenci CBA w związku ze sprawą przeszukali m.in. dom syna szefa NIK. On sam działania CBA łączy z publikacją wyników kontroli dotyczącej tzw. wyborów kopertowych.

O sprawie majątku Banasia zrobiło się głośno we wrześniu 2019 r., kiedy to w "Superwizjerze" TVN podano informację o tym, że wpisał on do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera" Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami. W przesłanym wówczas mediom oświadczeniu Marian Banaś napisał, że nie zarządzał pokazanym w programie hotelem, obecnie nie jest właścicielem tej nieruchomości.

W grudniu 2019 r. Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Banasia. Poinformowała też, że funkcjonariusze CBA w związku ze śledztwem prowadzą przeszukania w wytypowanym miejscach. O takie czynności wnioskowało do prokuratury CBA. Pod koniec kwietnia agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do podwarszawskiego domu syna szefa NIK.

Sam Marian Banaś, odnosząc się do akcji CBA wskazał, że działania Biura wobec jego syna "nie mogą być rozpatrywane bez kontekstu jakim jest opublikowanie wczoraj przez media wyników kontroli dotyczącej organizacji wyborów korespondencyjnych na urząd prezydenta RP". Śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń o złożenie fałszywych oświadczeń o stanie majątku Mariana Banasia cały czas prowadzone jest "w sprawie". Jak dotąd nikomu nie postawiono zarzutów. (PAP)

Autorka: Marta Stańczyk

mas/ robs/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Afera wokół szefa NIK Mariana Banasia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki