Wahania złotego względem dwóch podstawowych walut (dolara i euro) są źródłem niewielkich fluktuacji wskaźnika. Na rynku walutowym nie jest obserwowany w ostatnim czasie wyraźny trend, który mógłby w sposób jednoznaczny przyczynić się do trwałych zmian inflacji w Polsce. W ostatnim miesiącu złoty nieznacznie osłabił się względem obu walut. Zakres wahań względem europejskiej waluty nie przekracza od ponad roku 5%, a względem dolara kurs złotego od listopada poprzedniego roku nieznacznie umacniał się.
W znaczący sposób na zmianę wskaźnika wpłynął natomiast wzrost oczekiwań przedsiębiorców co do poziomu cen w przyszłości. Silny wzrost cen dóbr przemysłowych obserwowany jest już od kilku miesięcy. Rosnące ceny producentów stopniowo przekładają się na wzrost cen dóbr konsumpcyjnych. Ograniczenie zamiarów producentów do podnoszenia cen na swe wyroby sprzed miesiąca miało niestety charakter krótkookresowy i obecnie, podobnie jak na przestrzeni ostatniego roku, zamierzają oni podnosić swe ceny.
Wciąż bardzo dynamicznie rośnie zadłużenie gospodarstw domowych z tytułu zaciągniętych kredytów. Ich dynamika w ostatnim czasie przekracza 2,5% w skali miesiąca. Wysoki popyt na mieszkania oraz ich ograniczona podaż wpływają na wzrost cen nieruchomości, szczególnie w dużych miastach.
Ceny importu od jesieni ubiegłego roku rosną dość szybko. Wyraźnie widać tu oddziaływanie dwóch czynników, zarówno tych związanych z kształtowaniem się cen surowców na światowych rynkach, jak i kursu wymiany złotego względem euro i dolara. W ubiegłym roku pomimo znacznego wzrostu cen surowców, wzrost cen importu hamowała silnie umacniająca się złotówka. Obecnie tendencja do umacniania się złotego uległa ograniczeniu i pomimo, iż na większości rynków ceny surowców nie rosną już tak szybko a cena ropy naftowej nawet ostatnio spadła, to coraz słabsza tendencja do umacniania się złotówki nie rekompensuje importerom tempa wzrostu cen produktów kupowanych zagranicą.
Optymistycznym sygnałem jest spadek zadłużenia Skarbu Państwa w lipcu, choć niewiele wskazuje na to aby zadłużenie to mogło istotnie zmaleć w najbliższych latach.
Ceny usług transportu i magazynowania rosną od początku roku w bardzo umiarkowanym tempie (o 0,2% miesięcznie). Perspektywa wprowadzenia wyższej akcyzy na paliwa może jednak wpłynąć w kolejnych miesiącach na lekkie przyspieszenie wzrostu cen tego rodzaju usług. Jednostkowe koszty pracy utrzymują się na relatywnie stabilnym poziomie w ostatnim okresie. Jest to konsekwencją ustabilizowania się przeciętnych zarobków, przeciętnego zatrudnienia a także relatywnie stabilnej dynamiki produkcji przemysłowej.
Maria Drozdowicz
Piotr Białowolski
09.10.2006
www.biec.org































































