REKLAMA

Asbis ma za sobą udany kwartał, perspektywy na cały rok wyglądają dobrze

2020-10-15 12:22
publikacja
2020-10-15 12:22
fot. Michał Dyjuk / FORUM

Asbis ma za sobą udany trzeci kwartał, a perspektywy wyników finansowych w całym roku wygląda dobrze. Grupa notuje wzrosty przychodów w większości kategorii produktów, szczególnie w dystrybucji smartfonów i komponentów. Nie spodziewa się spadku rentowności - poinformował PAP Biznes dyrektor ds. ryzyka i relacji inwestorskich Costas Tziamalis.

"Dobra kondycja naszego biznesu jest widoczna we wzrostach przychodów, które notujemy w ostatnich kilku miesiącach. Kwartał trzeci właśnie się zakończył i mogę powiedzieć, że był bardzo dobry" - powiedział Tziamalis.

"Rosną przychody z 90 proc. produktów, które dystrybuujemy - wynika to z faktu, że pandemia zwiększyła potrzeby w zakresie technologii, a my mamy szerokie portfolio, które odpowiada na te potrzeby" - dodał.

Spółka opublikuje wyniki za trzeci kwartał 5 listopada. Z szacunkowych danych wynika, że przychody grupy w lipcu wzrosły o 32 proc. rok do roku, a w sierpniu wzrost sięgnął 30 proc.

Pytany o to, czy tegoroczne wyniki Asbisu mogą być bliższe dolnej czy górnej granicy opublikowanych przez spółkę prognoz, Tziamalis odpowiedział, że "wszystko wygląda dobrze" (z ang. "Things are looking strong"). Asbis prognozuje 2-2,2 mld USD przychodów i 18-20 mln USD zysku netto w 2020 roku. W pierwszym półroczu spółka wypracowała 880,9 mln USD przychodów i 4,7 mln USD zysku.

Dystrybutor nie spodziewa się spadku rentowności. W drugim kwartale marża brutto na sprzedaży wyniosła 5,8 proc. - rok temu było to 5,7 proc., a w pierwszym kwartale 2020 roku rentowność sięgała 5,1 proc.

"Nie widzimy obecnie żadnego powodu, by nasza sytuacja miała się pogorszyć, wręcz przeciwnie. Nasze marże wzrosły w ostatnich latach istotnie, m.in. dlatego, że obniżyliśmy koszty finansowe i mamy bardzo dobry dostęp do finansowania, co pozwala nam być selektywnymi w doborze kontraktów i otrzymywać dyskonta za wcześniejszą zapłatę" - powiedział dyrektor.

"Możemy korzystać z okazji rynkowych, ponieważ mamy gotówkę - bez niej byłoby to dużo trudniejsze. Pozyskując nowe zlecenia od dużych dostawców słyszymy: jeżeli zapłacicie nam szybciej, damy wam dodatkowo nawet do 2 proc. rabatu" - dodał.

Spółka chce pozostać ostrożna w kwestii zadłużenia, m.in. po to, by móc skorzystać z okazji do przejęć, które daje okres pandemii. Na koniec czerwca Asbis miał 47,1 mln USD gotówki netto bez uwzględnienia faktoringu - z faktoringiem było to 16,9 mln USD.

Tziamalis ocenił, że Asbis jest dobrze przygotowany na ewentualne kolejne zamknięcie gospodarek w związku z pandemią, ale nie sądzi, by miało do niego dojść.

"Poszczególne kraje nie mogą sobie na to pozwolić, a szczególnie problematyczna jest kwestia nauki zdalnej, która - jak pokazują badania - nie zdała egzaminu. Myślę, że nikt nie weźmie na siebie politycznego kosztu takiej decyzji" - powiedział.

Dyrektor ds. ryzyka i relacji inwestorskich Asbisu uważa, że pomimo ostatnich zawirowań na kursach walut, akcjonariusze spółki nie powinni się obawiać żadnych istotnych strat z tytułu różnic kursowych.

"W wielu krajach ruchy walut przypominają obecnie wahadło, ale systemy zabezpieczeń, które zbudowaliśmy wewnętrznie, chronią nas skutecznie przed tymi zawirowaniami. Inwestorzy nie powinni obawiać się żadnych istotnych strat na różnicach kursowych" - powiedział.

Tziamalis podał, że Asbis notuje bardzo duży popyt na smartfony, które są największą kategorią produktów dystrybuowanych przez firmę - w drugim kwartale odpowiadały za 20,2 proc. przychodów grupy, w okresie październik-grudzień w poprzednich latach udział ten przekraczał 35 proc. Firma spodziewa się w czwartym kwartale dużej sprzedaży nowego smartfona Apple, iPhone 12, zaprezentowanego przez koncern z Cupertino we wtorek.

"Spodziewamy się, że popyt na nowe urządzenie będzie duży, tak jak w przypadku iPhone 11 z zeszłego roku" - powiedział.

Dodał, że miesięczne opóźnienie debiutu nowego iPhone'a - w ubiegłych latach premiera miała miejsce we wrześniu - nie wpłynie istotnie na przychody Asbisu.

"Sprzedaż rośnie bowiem w innych, kluczowych dla nas obszarach, co zminimalizuje wpływ krótszej sprzedaży nowych iPhone'ów w tym roku" - ocenił.

Firma widzi obecnie zwiększony popyt na wszystkie produkty amerykańskiego koncernu.

"AirPods sprzedają się świetnie, wróciła wysoka sprzedaż iPadów oraz laptopów i komputerów stacjonarnych. Mamy też stały napływ przychodów ze strony firm, które wymieniają sprzęt oparty o Windows na produkty Apple" - powiedział Tziamalis.

Asbis jest autoryzowanym dystrybutorem produktów Apple w 11 krajach (m.in. na Ukrainie, Białorusi oraz w Kazachstanie) i prowadzi 18 salonów z produktami firmy w pięciu krajach.

"Dyskutowaliśmy z Apple wiele razy o możliwości dystrybucji w kolejnych krajach. Trwają rozmowy na temat pewnych rynków, ale nie są one jednak na poziomie formalnych umów ani niczego co chcielibyśmy komunikować" - powiedział dyrektor.

Jak podał rozmówca PAP Biznes, sprzedaż Asbisu rośnie obecnie mocno w tradycyjnym biznesie dystrybucji komponentów, szczególnie w przypadku produktów firmy AMD. Zwrócił również uwagę na rosnące przychody ze sprzedaży na potrzeby centrów danych i innych dużych obiektów sieciowych - Asbis obsługuje coraz więcej dużych projektów infrastrukturalnych, ostatnio m.in. dla słowackiego rządu oraz w Rosji.

"Tak jak zapowiadaliśmy, ta część naszego biznesu istotnie wzrosła. W czwartym kwartale może ona odpowiadać za 50-70 mln USD przychodów" - powiedział.

Asbis liczy ponadto na znaczący wzrost przychodów w Rosji, gdzie firma podpisała umowę na dystrybucję produktów Logitech oraz współpracuje z największymi producentami laptopów.

Tziamalis poinformował również, że udział sprzedaży marek własnych w przychodach Asbisu wzrósł do 7-8 proc. z notowanych jeszcze niedawno 5 proc. Dodatkowo, jak podał dyrektor, produkcja własnych marek jest obecnie dużo tańsza niż w przeszłości, co istotnie podwyższa rentowność grupy.

"Produkty Prestigio i Canyon sprzedają się dobrze. Perenio również stabilnie rośnie" - powiedział.

Asbis rozważa wprowadzenie nowej marki własnej, która mogłaby obejmować niewielkie urządzenia kuchenne, ale - jak zaznaczył Tziamalis - żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte.

Firma chce mocno rozwijać cyfrową dystrybucję oprogramowania (ESD).

"Branża ta notuje istotne wzrosty, dlatego inwestujemy w nią, by w najbliższych latach być liderem tego rynku, we wszystkich krajach, w których jesteśmy obecni i rozwijamy tę działalność. Obecnie udział ESD w naszych przychodach jest mały, ale jego rentowność jest wyższa niż w przypadku dystrybucji fizycznej" - powiedział Tziamalis.

Dyrektor zwrócił uwagę na dynamiczny wzrost sprzedaży Asbisu w ostatnich miesiącach w Polsce i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, które są odpowiednio siódmym i szóstym największym rynkiem według przychodów dystrybutora.

"Rośniemy w Polsce bardzo dynamicznie. Wzrost pochodzi z wielu źródeł, ale przede wszystkim jesteśmy największym dystrybutorem komponentów, m.in. dlatego, że kilku lokalnych graczy utraciło swoją pozycję. Wróciliśmy też do sprzedaży detalicznej w Polsce, dystrybuując m.in. takie marki jak Logitech. W przeszłości popełniliśmy w Polsce błąd - próbowaliśmy zrobić kilka rzeczy jednocześnie, zbyt szybko. To nas kosztowało utratę pozycji rynkowej, jednak obecnie rozwijamy naszą działalność w Polsce mądrze, rozważnie, ale też dynamicznie" - powiedział.

"W ciągu kilku ostatnich kwartałów biliśmy rekordy sprzedaży na Bliskim Wschodzie. Rośniemy w zdrowy sposób, pomimo, że jest to trudny rynek, inny od tego, który widzimy w Europie. Sprzedajemy tam różne rozwiązania, szczególnie sieciowe, ale również m.in. serwery, karty graficzne" - dodał.

Tziamalis podał, że napięta sytuacja polityczna na Białorusi, nie wpłynęła na działalności Asbisu w tym kraju, który jest dla grupy piątym największym rynkiem.

"Od 25 lat jesteśmy firmą zarejestrowaną na Cyprze i tu mamy główną siedzibę, jednak osobiście dla nas, jako firmy wywodzącej się z Białorusi, jest to trudny czas, kiedy obserwujemy walkę Białorusinów, ich demonstracje. Natomiast z biznesowego punktu widzenia nic się dla nas nie zmieniło - popyt nie spadł, nie pojawiły się problemy z płatnościami, a zmiana kursu waluty nie odbije się na naszych wynikach" - powiedział.

Grupa Asbis zajmuje się dystrybucją sprzętu informatycznego w Europie Środkowo-Wschodniej, w krajach byłego Związku Radzieckiego, na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej.

Firma ma 27 spółek zależnych i dwa centra dystrybucyjne oraz 20 tys. aktywnych klientów w 56 krajach. Zatrudnia prawie 1,8 tys. osób. W ofercie ma około 23 tys. produktów.

Łukasz Kucharski (PAP Biznes)

kuc/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki