Za jedną akcję PKN Orlen trzeba zapłacić sto złotych - po raz pierwszy w niemal 18-letniej giełdowej historii spółki. Państwowa firma pochwaliła się mocnymi wynikami za 2016 rok i zapowiedziała premie dla pracowników. Orlen jest teraz największą krajową spółką na GPW.


W poniedziałek o 10:52 kurs Orlenu wynosił 101,10 złotych i był o 1,6% wyższy niż na zamknięciu piątkowej sesji. Nowy rekord wszech czasów padł kilkanaście minut wcześniej i wyniósł 101,85 zł.
Poprawiania rekordów na akcjach płockiej spółki trwa już od miesiąca, w efekcie czego PKN Orlen został największą krajową spółką giełdowa pod względem kapitalizacji. Obecnie „naftowy czempion” wart jest ponad 42,7 mld złotych, czyli o prawie dwa miliardy więcej niż drugi na liście PKO BP. Obie firmy kontrolowane są przez Skarb Państwa i łączy je osoba Wojciecha Jasińskiego – prezesa Orlenu i członka rady nadzorczej PKO BP.
Przez ostatnie 12 miesięcy akcje Orlenu dały zarobić prawie 58% plus dwa złote dywidendy wypłaconej z zysku za 2015 roku. Spółka ma za sobą bardzo udany rok 2016, w którym zysk netto wyniósł rekordowe 5,26 mld zł i był o 85% wyższy niż rok wcześniej.
Jak to często bywa w państwowej firmie, dobre wyniki finansowe zostały wykorzystane do wymuszenia na zarządzie premii dla pracowników. W piątek zarząd Orlenu ogłosił, że każdy pracownik otrzyma 4600 zł nagrody oraz średnio 1600 zł premii uznaniowej. W płockim zakładzie zatrudnionych jest ok. 4,5 tys. pracowników, a średnia płaca brutto wynosi ponad 9,7 tys. zł.

Krzysztof Kolany




























































