Afganistan zmaga się z falą powrotów swoich obywateli do kraju. Międzynarodowe organizacje obawiają się, że bez zagranicznej pomocy władze kraju mogą nie poradzić sobie z przyjęciem na powrót setek tysięcy osób, które wcześniej wyjechały z Afganistanu.


Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że w ubiegłym roku do kraju wróciło około 700 tysięcy Afgańczyków. Raport amerykańskich specjalistów przewiduje, że w ciągu półtora roku do domów może wrócić 2,5 miliona osób. Chodzi nie tylko o uchodźców czy migrantów ekonomicznych, ale także o osoby, które wcześniej uciekły przed walkami do innych części kraju. Szacuje się, że populacja Afganistanu może w najbliższych miesiącach wzrosnąć o 10 procent.
Przyczyny masowych powrotów nie są do końca znane. Wiadomo, że część osób została deportowana z krajów Europy, część wróciła sama, bo nie miała środków do życia, ale wśród powracających jest też spora grupa tych, którzy wcześniej uciekli do sąsiedniego Pakistanu.
Międzynarodowe organizacje alarmują, że Afgańczycy, którzy wracają do kraju, często nie mają za co żyć i gdzie mieszkać. Afganistan jest krajem biednym i z państwowego budżetu władze nie będą w stanie zapewnić choćby minimalnej pomocy powracającym. ONZ informowała niedawno, że na tegoroczną pomoc dla Afganistanu potrzeba co najmniej 550 milionów dolarów i zaapelowała do państw członkowskich o wpłaty na ten cel.
Mieszkańcy Afganistanu od niemal 40 lat uciekają z kraju w obawie przed trwającymi od tego czasu niemal nieprzerwanie wojnami. Afgańczycy uciekają przede wszystkim do sąsiedniego Pakistanu, ale także, w części nielegalnie, przedostają się do krajów Europy Zachodniej. Afgańscy imigranci podróżują także do Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/AFP/IMF/UN/dyd






























































