W 2025 r. odnotowano rekordowe 32,3 mln nowych przesiedleń wewnętrznych z powodu wojen i konfliktów – wynika z opublikowanego we wtorek raportu Norweskiej Rady ds. Uchodźców (NRC). Organizacja ostrzegła, że globalny system ochrony ludności cywilnej „załamuje się”.


NRC to jedna z największych organizacji humanitarnych niosących pomoc uchodźcom. Autorzy opracowania przeanalizowali przypadki osób zmuszonych do opuszczenia domów, które nie przekroczyły granic własnego państwa. Jak zaznaczono, wiele osób uwzględnionych w dokumencie mogło zostać zmuszonych do ucieczki wielokrotnie w ciągu roku.
NRC oceniła, że pod koniec 2025 r. na świecie było 82,2 mln osób wewnętrznie przesiedlonych. To ponad dwa razy więcej niż dekadę wcześniej. Dla prawie 69 mln spośród nich powodem ucieczki były konflikty zbrojne i akty przemocy.
Największą liczbę osób zmuszonych do wewnętrznych przesiedleń z powodu konfliktów odnotowano w Sudanie – 9,1 mln. Kolejne miejsca zajęły Kolumbia – 7,2 mln, Syria – 6 mln, Jemen – 4,8 mln oraz Afganistan – 4,4 mln.
Wśród państw z największą liczbą nowych przesiedleń w 2025 r. NRC wymieniła Iran i Demokratyczną Republikę Konga. Zmiany te były związane z eskalacją konfliktów zbrojnych, w tym walkami w przestrzeni miejskiej, oraz pogarszającą się sytuacją bezpieczeństwa w tych krajach.

Drugim głównym powodem ucieczek były klęski żywiołowe. Burze, powodzie i inne ekstremalne zjawiska pogodowe doprowadziły w ubiegłym roku do 29,9 mln nowych przypadków przesiedleń wewnętrznych.
Liczba uchodźców i osób przesiedlonych wzrosła w ostatnich 15 latach z około 40 mln do 120–130 mln, podczas gdy część najważniejszych państw-darczyńców ogranicza finansowanie pomocy humanitarnej. Kierujący NRC Jan Egeland podkreślił, że skala przesiedleń rośnie w czasie, gdy od wielu miesięcy największe państwa-darczyńcy ograniczają pomoc zagraniczną. W USA administracja Donalda Trumpa zdecydowała o zakończeniu większości programów USAID. Wielka Brytania zapowiedziała natomiast obniżenie wydatków pomocowych do 0,3 proc. dochodu narodowego brutto do 2027 r., a Niemcy zmniejszyły budżet pomocy humanitarnej o ponad połowę.
– To znak, że globalne wysiłki na rzecz zapobiegania konfliktom i podstawowej ochrony cywilów załamały się – ocenił Egeland.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ rtt/


























































