REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Afera KPO: Czy będzie fala pozwów za wstrzymanie wypłat dotacji?

Sylwester Sacharczuk2025-08-20 06:00, akt.2025-08-20 14:06redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-08-20 06:00
aktualizacja
2025-08-20 14:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie można wstrzymywać wypłat dotacji i stosować odpowiedzialności zbiorowej za pojedyncze błędy. Przedsiębiorcy mają prawo czuć się oszukani – mówi mecenas Marek Jarosiewicz. Jego zdaniem w najbliższym czasie można spodziewać się lawiny pozwów w tej sprawie. 

Afera KPO: Czy będzie fala pozwów za wstrzymanie wypłat dotacji?
Afera KPO: Czy będzie fala pozwów za wstrzymanie wypłat dotacji?
fot. Moleql / Shutterstock / / shutterstock

Afera dotycząca przyznawania dotacji z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) nadal budzi duże emocje. Przypomnijmy, dofinansowanie, które w założeniu miało wzmacniać działalność firm z branży HoReCa (hotele, restauracje, catering) poszkodowanych podczas pandemii, było przyznawane na projekty budzące wątpliwości lub wręcz absurdalne. Jak pisaliśmy, pieniądze poszły m.in. na jachty, kursy gry w brydża, solaria czy mobilne ekspresy do kawy. To spotkało się z olbrzymim oburzeniem w sieci.

Pełczyńska-Nałęcz: Wstrzymujemy wypłaty

Wywołana do odpowiedzi minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – bo to jej instytucja nadzoruje wydatkowanie pieniędzy z unijnego funduszu – zdecydowała o wstrzymaniu wypłat.

Reklama

 Żadne środki z KPO dla branży HoReCa nie zostaną wypłacone, dopóki poszczególne umowy nie zostaną skontrolowane i uznane za zgodne z zasadami programu wsparcia dywersyfikacji tego sektora  przekazała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas konferencji prasowej.

Dodała, że skontrolowana będzie każda umowa dotycząca inwestycji, na którą środki nie zostały jeszcze beneficjentom przelane.

Wakacje na giełdzie

Nie stosujmy odpowiedzialności zbiorowej

Decyzja o wstrzymaniu wypłat wzbudza wiele kontrowersji w środowisku prawniczym. Zdaniem mecenasa Marka Jarosiewicza, adwokata i partnera w kancelarii Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz, obecna sytuacja jest wysoce niesprawiedliwa dla firm, które złożyły wnioski, wypełniły kryteria, zainwestowały swoje środki, ale nie dostaną wypłat, bo doszło do ich blokady.

 Nie można powiedzieć, że wstrzymuje się program i nie wypłacić przedsiębiorcom pieniędzy, skoro wcześniej im się to zagwarantowało, a na dodatek poczynili oni swoje inwestycje. Sytuacja, w której wszyscy przedsiębiorcy solidarnie odpowiadają za pojedyncze błędy i nieprawidłowości, jest niedopuszczalna. Tym bardziej, że samo pojęcie „nieprawidłowości” nie zostało jeszcze przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej odpowiednio zdefiniowane – podkreśla mecenas Marek Jarosiewicz.

Uważa, że sprawa może zakończyć się lawiną pozwów od przedsiębiorców przeciwko dystrybutorom środków finansowych, a ci mogą mieć pretensje do ministerstwa funduszy, które bez konkretnych powodów wstrzymało wypłaty środków dla firm prawidłowo realizujących projekty.

 Czy błędy zostały popełnione? To nie jest wykluczone i należy to sprawdzić – w tym przypadku jest jednak wrażenie pewnej odpowiedzialności zbiorowej, motywowanej zamieszaniem politycznej – uważa adwokat.

Górale brali dotacje na jacuzzi i sauny. "Miałem telefony od gości, odwołują przyjazd, bo okradam państwo"

Podczas gdy przedsiębiorcy z północnej Polski ubiegali się o dofinansowanie m.in. na jachty, kursy brydża czy solaria, właściciele firm z Podhala postawili przede wszystkim na usługi SPA - wynika z przeglądu mapy dotacji opublikowanej przez resort.

Firmy spełniły ustalone warunki

Dodaje, że przedsiębiorcy nie mogą ponosić konsekwencji tego, że warunki udzielenia wsparcia w ramach KPO zostały ustalone wadliwie lub że ich wnioski zostały zbyt pobieżnie przeanalizowane.

 Dopóki uznajemy  przynajmniej jako ogół społeczeństwa - że żyjemy w demokratycznym państwie prawa, uzyskanie korzystnej decyzji po spełnieniu ustalonych kryteriów nie powinno być kwestionowane. Dodać trzeba również, że prawo nie powinno działać wstecz – nie widzę zatem podstaw do tego, by teraz np. post factum rozwiązywać wcześniejsze umowy o przyznaniu dofinansowania – mówi mecenas Marek Jarosiewicz.

Podkreśla, że takie działania narażają przedsiębiorców na szkody, których naprawienia prawdopodobnie będą dochodzili od skarbu państwa.

– Trzeba pamiętać, że środki z KPO przyznawane są na zasadzie refundacji wydatków przedsiębiorcy. Można sobie zatem wyobrazić sytuację, w której np. ktoś poczynił określone inwestycje, ponieważ jego biznesplan był w 100% zgodny z przesłankami uzyskania pomocy z KPO - zakładając na tej podstawie, że taką pomoc otrzyma. Natomiast gdyby nie możliwość uzyskania dofinansowania z KPO, inwestycja taka nie miałaby miejsca – zwraca uwagę mecenas Marek Jarosiewicz.

– W zasadzie jedynymi przypadkami kiedy cofnięcie dofinansowania byłoby możliwe, są sytuacje podania we wniosku nieprawdziwych danych lub wykorzystania środków niezgodnie z umową – mówi wprost adwokat. 

Podstawy, by kwestionować decyzję resortu

Mecenas zwraca uwagę, że istnieją prawne podstawy, by kwestionować legalność decyzji o wstrzymaniu wypłat, które winny nastąpić zgodnie z zawartymi umowami. Jego zdaniem uzasadnienia dla wspomnianej decyzji należy poszukiwać raczej w polityce i sferze PR niż w prawie.

 Mogę sobie niestety wyobrazić sytuację, w której względy polityczne biorą górę nad regulacjami prawnymi, a rząd dąży do poprawy swego wizerunku kosztem przedsiębiorców – odbierając im przyznane wcześniej środki. Jednocześnie do pomyślenia jest dla mnie argumentacja, według której w takich wypadkach przedsiębiorcy mogliby się ubiegać o odszkodowanie – podkreśla.

Jego zdaniem w najbliższym czasie można spodziewać się lawiny wniosków od firm w tej sprawie.

Mapa dotacji: Regionalne prawidłowości   

Afera rozpoczęła się od opublikowania na stronie funduszu mapy z przedsiębiorstwami, które otrzymały dofinansowanie. Można tu mówić o pewnych regionalnych prawidłowościach. I tak np. o zakup jachtów ubiegały się przedsiębiorstwa działające w północnej i środkowej części Polski. Opisaliśmy, jak radny PiS zachęcał firmy do sięgania po dotacje na łodzie i ile dostawał za pomoc w przygotowaniu odpowiednich dokumentów.

Wracając do regionalnych prawidłowości - jak wynika z analizy, na Podhalu większość beneficjentów KPO dostała pieniądze na usługi SPA, np. jacuzzi i sauny.

Wyniki kontroli za miesiąc

Obecnie trwają zapowiedziane przez minister Pełczyńską-Nałęcz kontrole prawidłowości wydatkowania środków z KPO. Są one przeprowadzane w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oraz w instytucjach, które odpowiadały za wybór beneficjentów, czyli tzw. operatorach programu. Te instytucje to: Polska Fundacja Przedsiębiorczości w Szczecinie, Towarzystwo Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych w Warszawie, Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego w Krakowie, Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego w Rzeszowie, Agencja Rozwoju Regionalnego w Bielsku-Białej oraz Fundacja Kaliski Inkubator Przedsiębiorczości w Kaliszu. Resort funduszy zapowiedział, że wyniki kontroli mają być znane do połowy września.

Sprawa kontrowersyjnych dotacji zainteresowała również prokuraturę. 8 sierpnia postępowanie z urzędu wszczęła Prokuratura Regionalna w Warszawie, jednak kilka dni później zostało ono przekazane Prokuraturze Europejskiej. Jak podkreślił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, dzięki tej zmianie postępowanie będą prowadzili niezależni prokuratorzy.

Z danych PARP wynika, że w ramach wsparcia sektora HoReCa ze środków KPO podpisanych zostało 3005 umów z przedsiębiorcami. Do końca lipca przedsiębiorcom wypłacono 110 mln zł z całkowitej kwoty wsparcia wynoszącej 1,24 mld zł.

Wyłudzenia w w innych krajach

Warto przypomnieć, że KPO wystartował w Polsce z dużym opóźnieniem. Inne kraje zaczęły wydatkować dotacje z unijnego Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO jest jego częścią) znacznie wcześniej, a prowadzone w nich kontrole wykazały wiele nadużyć. Programy z dotacjami, które w założeniu miały pomagać firmom w odbudowie działalności, były traktowane przez naciągaczy jako sposób na nielegalny zarobek. W ten sposób zmarnotrawione zostały miliony euro. Tu przeczytasz o niektórych ciekawych przypadkach wyłudzeń z innych krajów.

Źródło:
Sylwester Sacharczuk
Sylwester Sacharczuk
redaktor Bankier.pl

Redaktor i dziennikarz w Bankier.pl. W branży pracuje od 2001 r. Z Bonnier Business Polska związany od 2006 r. Przez kilkanaście lat pracował w „Pulsie Biznesu”, początkowo jako dziennikarz, a potem redaktor działu Puls Firmy. Specjalizuje się dotacjach dla firm. Bliskie są mu również tematy dotyczące innych form finansowego wspierania przedsiębiorczości, zwłaszcza małej. Był odpowiedzialny za realizację wielu projektów informacyjnych dotyczących funduszy europejskich. Absolwent prawa oraz historii. Hobby: podróże, muzyka rockowa i fotografia.

Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
maxykaz
pan mecenas też chce zarobić. Wiec bedzie opowiadał takie baje że trzeba wypłacać nawet jak to jest złodziejstwo.
helixo
Papugi nie mają moralności w myśl zasady " Nawet jeśli to zrobiłeś to nie znaczy że jesteś winny"
peluquero
Czy tarcze fundemiczne
czy bony turystyczne
czy czyste powietrze
czy bezpieczny kredyt
czy kpo

wszystkie, wszelkie dopłaty kończą się tym samym, punktową podbitką cen, transferem publicznej kasy w prywatne ręce i finalnie szachrajstwami z obu stron w dodatku nierozliczonymi
ifeelveryblah
Złodzieje już tupią nóżkami.
trolley
Dajcie mnie w końcu ten jacht na koszt głupiego społeczeństwa! :)
tomkooo
kolejny dej dej dzieciak. trzeba bylo wniosek zlozyc, za darmo nie dajo ;)
trolley odpowiada tomkooo
"odbiegnij sobie" :)
samsza
Sprawa funduszu sprawiedliwości i RARS udowodniły, że nie ma żadnych "nieprawidłowości", służących do wstrzymywania wypłat czy wezwań do zwrotu "pomocy".
Wg. narracji sprzed 2 lat są tylko zorganizowane grupy i należy się każdemu prokurator.
To nie tak, że zrobi się kontrolę, nieprawidłowości usunie i jest
Sprawa funduszu sprawiedliwości i RARS udowodniły, że nie ma żadnych "nieprawidłowości", służących do wstrzymywania wypłat czy wezwań do zwrotu "pomocy".
Wg. narracji sprzed 2 lat są tylko zorganizowane grupy i należy się każdemu prokurator.
To nie tak, że zrobi się kontrolę, nieprawidłowości usunie i jest ok.
Co się teraz dzieje, czemu nie ma postępowań zgodnych ze schematem znanym od 2 lat?
hylobiusnews
Ty, czekaj!
To teraz, jak Ziobro po wyborach wiosną zostanie ministrem sprawiedliwości to gangusy od Tuska pouciekają do niemiec?
trolley odpowiada hylobiusnews
nie, zbiją se pionę i zamienią miejscami - rotacyjne mafie dwie

Powiązane: Afera KPO

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki