REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Nowy premier, stary problem. Dziura w brytyjskim budżecie znowu rośnie

2026-09-22 08:19
publikacja
2026-09-22 08:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Brytyjski skarbiec zmaga się z odpływem środków. W pierwszych pięciu miesiącach obecnego roku finansowego poziom państwowego długu wzrósł znacznie mocniej, niż zakładały oficjalne szacunki. Stawia to szefa resortu finansów, Johna Healeya, w niezwykle trudnym położeniu tuż przed nadchodzącą, debiutancką prezentacją projektu budżetowego - podaje "Bloomberg".

Nowy premier, stary problem. Dziura w brytyjskim budżecie znowu rośnie
Nowy premier, stary problem. Dziura w brytyjskim budżecie znowu rośnie
fot. Valentyn Ogirenko / /  Reuters / Forum

Zgodnie z najnowszymi danymi dziura w finansach publicznych sięgnęła 77,3 miliarda funtów, przekraczając o ponad 8 miliardów marcowe prognozy Biura Odpowiedzialności Budżetowej (OBR). Szczególnie bolesny okazał się sierpień - w ciągu zaledwie jednego miesiąca zadłużenie wyniosło 18,3 miliardaów funtów, podczas gdy analitycy przewidywali wynik na poziomie 14,8 miliardów.

Tak niepokojące statystyki stanowią poważne ostrzeżenie. Tworząc plan finansowy na kolejne miesiące, Healey musi balansować między ambitną agendą gospodarczą premiera Andy’ego Burnhama a koniecznością wysłania wyraźnego sygnału na giełdy, że Wielka Brytania wciąż "trzyma rękę na pulsie" i panuje nad rosnącym zadłużeniem.

Chociaż szef rządu zapowiadał szerokie reformy - obejmujące m.in. zwiększenie nakładów na obronność, decentralizację władzy, rozwój budownictwa mieszkaniowego oraz reformę opieki społecznej - jego pola manewru się skurczyły. Rosnące koszty obsługi długu, napędzane w znacznej mierze konsekwencjami wojny z Iranem, zdrenowały według szacunków aż połowę zaplanowanego budżetu.

Rośnie presja na podwyżki podatków

Gabinet Burnhama będzie musiał sięgnąć do kieszeni obywateli i firm, aby odtworzyć 23,6-miliardowy bufor bezpieczeństwa istniejący przed wybuchem konfliktu irańskiego. Tylko w ten sposób Londyn może odzyskać zaufanie inwestorów na rynku obligacji.

Scammingout

oprac. WM

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
qazxsw
W Polsce jest 9,38 mln emerytów i rencistów
W tzw budżetówce pracuje 4,23 mln
Czyli w sumie od panstwa chce dostawać kasę13,61 mln osób….
Za to w sektorze prywatnym pracuje 13,03 mln osób
No to jak te budżety mają się w jakikolwiek sposób spinać….?
I do tego jeszcze dzieci,które też trzeba utrzymać….

platfusoptymista
Od kiedy to zbrojenia stały się reformami w dodatku szerokimi?
"szerokie reformy - obejmujące m.in. zwiększenie nakładów na obronność".
qazxsw
Inżyniery nie chcą podatków płacić???:)
Może mają złe konta?:)
Czy może głównie wyciągają ze skarbca?:)
samsza
W Polsce Tusk z Domańskim i 30% społeczeństwa też żyje w matrix-ie że siłą rzeczywistość przemogą i z nieba będą dostawać mannę z nieba w nieskończoność, zamiast się do 65 roku życia wziąć do roboty i tę mannę sobie wypracować.

N.B. sprawdziły się słowa poprzedniego premiera GB, "po co mnie zmieniać", jak problemy
W Polsce Tusk z Domańskim i 30% społeczeństwa też żyje w matrix-ie że siłą rzeczywistość przemogą i z nieba będą dostawać mannę z nieba w nieskończoność, zamiast się do 65 roku życia wziąć do roboty i tę mannę sobie wypracować.

N.B. sprawdziły się słowa poprzedniego premiera GB, "po co mnie zmieniać", jak problemy pozostaną.
:)
samsza odpowiada (usunięty)
Zatkało kakao, to gołąbek spuszcza prezent z całkiem innej beczki, może się coś przyklei.
Typowe przy deficytach zdolności lub argumentów, reagujemy wtedy emocjami, czyli agresją.
samsza odpowiada samsza
Ciekawa dyskusja AI z AI:
AI nr 1: Jeśli PKW widzi w systemie PESEL, że zgon nastąpił po dacie rozpoczęcia zbiórki podpisów (lub data zgonu pokrywa się z okresem kampanii), taki podpis traktuje się po prostu jako niepoprawny technicznie i odrzuca.Urzędnicy nie robią z tego afery, bo nie ma tu znamion przestępstwa ani fałszerstwa
Ciekawa dyskusja AI z AI:
AI nr 1: Jeśli PKW widzi w systemie PESEL, że zgon nastąpił po dacie rozpoczęcia zbiórki podpisów (lub data zgonu pokrywa się z okresem kampanii), taki podpis traktuje się po prostu jako niepoprawny technicznie i odrzuca.Urzędnicy nie robią z tego afery, bo nie ma tu znamion przestępstwa ani fałszerstwa – człowiek złożył podpis legalnie, będąc żywym.

AI nr 2: To, co opisujesz, to powszechny mit, który mija się z prawdą i procedurami stosowanymi w polskim prawie wyborczym. PKW zawsze zawiadamia prokuraturę, jeśli na listach poparcia znajdzie się podpis osoby zmarłej – niezależnie od tego, czy śmierć nastąpiła przed rozpoczęciem zbiórki, czy w jej trakcie.

Dowimy się, czy w ogóle w Krakowie była jakaś afera "martwych dusz", czy te osoby czasem nie zmarły po złożeniu podpisu, czas pokaże.
tomitomi
niech się zapiszą do KPO , albo SAFE ! - to dopiero jest szczęście !!!! - zrobi sobie dziury na trzy pokolenia !

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki