Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) chce w Saksonii-Anhalcie zmienić system świadczeń dla Kościołów, zmusić największe z nich do samodzielnego pobierania podatków i ograniczyć ich wpływy - powiadomił „Der Spiegel”. Według sondaży partia ma szanse na przejęcie władzy w landzie po zaplanowanych tam na wrzesień wyborach.


Jak relacjonował niemiecki tygodnik, AfD w Saksonii-Anhalt „chce uderzyć Kościoły po kieszeni”.
W programie partii na wrześniowe wybory w tym kraju związkowym zapowiedziano rozdzielenie świadczeń między wszystkie Kościoły chrześcijańskie, a nie tylko Kościół ewangelicki oraz katolicki.
Z takiego modelu redystrybucji skorzystaliby m.in. zielonoświątkowcy, baptyści czy metodyści, którzy często mają zbieżne stanowiska z AfD. W tym kontekście „Der Spiegel” wymienił podkreślanie znaczenia tradycyjnego modelu rodziny, potępianie aborcji oraz sprzeciw wobec postulatów środowisk LGBT.
Prócz tego AfD planuje, by Kościoły ewangelicki oraz katolicki w przyszłości same pobierały podatki, co skutkowałoby dla nich dodatkowymi kosztami. Obecnie płacą za to urzędom skarbowym.

„Der Spiegel” uważa, że postulaty AfD to wręcz „wypowiedzenie wojny” największym Kościołom w Saksonii-Anhalt, a w konflikcie tym chodzi o „presję finansową i prawną”, by „złamać ich wpływy”. Przytoczył przy tym wypowiedź deputowanego AfD do landtagu Hansa-Thomasa Tillschneidera, który nazwał Kościół katolicki „instytucją skrajnie oddaloną od Boga”.
„Najwyraźniej widzi się w nas wrogów, bo sprzeciwiamy się wykluczaniu i bronimy równej, danej przez Boga godności wszystkich ludzi” - oznajmił katolicki biskup diecezji magdeburskiej Gerhard Feige, cytowany przez „Spiegla”.
Ewentualne ograniczenie środków dla Kościołów byłoby dla nich bolesne.
„Najpierw musielibyśmy sięgnąć do naszych rezerw, potem — w najgorszym razie — zwalniać pracowników, a z czasem zamykać placówki” — przyznał w rozmowie ze „Spieglem” Martin Olejnicki, pastor ewangelickiej parafii św. Jakuba w Koethen.
W tym 23-tysięcznym mieście Kościół ewangelicki prowadzi m.in. przedszkole, dom dziecka, szkołę podstawową ze świetlicą czy ośrodek pomocy dla migrantów.
Zgodnie z sondażami około 40 proc. mieszkańców Saksonii-Anhalt zagłosuje we wrześniowych wyborach w tym kraju związkowym na AfD. Partia ma szanse na przejęcie samodzielnej władzy w landzie. Jednak nawet przy takim obrocie spraw realizacja jej planów dotyczących Kościołów byłaby trudna. W środowisku prawniczym nie brakuje głosów, że postulaty AfD są niegodne z prawem.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ rtt/































































