REKLAMA

Adam Glapiński ponownie jednym z najgorszych bankierów centralnych Europy

Maciej Kalwasiński2022-10-07 08:30analityk Bankier.pl
publikacja
2022-10-07 08:30

Adam Glapiński tradycyjnie znalazł się wśród najniżej ocenianych szefów banków centralnych Europy w rankingu przygotowanym przez magazyn "Global Finance".

Adam Glapiński ponownie jednym z najgorszych bankierów centralnych Europy
Adam Glapiński ponownie jednym z najgorszych bankierów centralnych Europy
fot. Andrzej Hulimka / / Forum

Podobnie jak w poprzednich latach prezes NBP otrzymał notę C, czyli odpowiednik trói. "W ubiegłym roku Glapiński odrzucał obawy o inflację, pozostając gołębiem, mimo że inne banki centralne zaczęły podnosić stopy procentowe na długo przed złowieszczymi prognozami inflacji" - uzasadniają autorzy rankingu. Dodają, że polski bank centralny "w ostatnich systematycznie podnosił stopę referencyjną", ale "wygląda na to, że Glapiński będzie musiał zrobić więcej" z powodu dalszego przyspieszenia inflacji.

Spośród europejskich bankierów centralnych niższą ocenę (D) otrzymali jedynie Pavel Kallaur z Białorusi oraz Şahap Kavcıoğlu z Turcji, czyli państw, w których władze monetarne podlegają miejscowym dyktatorom. Notę C obok Adama Glapińskiego zobaczyli również prezesi Banku Narodowego Rumunii oraz Banku Anglii. Na czele rankingu w regionie znalazł się szef banku centralnego Islandii.

Magazyn "Global Finance"

W całym zestawieniu warto zwrócić uwagę na wyniki szefów najważniejszych instytucji: Jerome Powell z Fedu, Christine Lagarde z EBC i Haruhiko Kuroda z Banku Japonii zostali ocenieni na B+, czyli czwórkę z plusem. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że są to noty "nieco" zawyżone, zważywszy na fakt, że na ich warcie inflacja w USA i strefie euro wspięła się na poziomy niewidziane od dekad, a władze BoJ dopuściły do załamania kursu jena, nie wybudzając przy tym japońskiej gospodarki z marazmu.

Tradycyjnie A otrzymał szef Ludowego Banku Chin - instytucji podlegającej chińskim władzom partyjnym - mimo że Państwo Środka znajduje się w pułapce płynności, w której polityka pieniężna banku centralnego ma ograniczony wpływ na pobudzenie aktywności. Przypisanie władzom PBOC zasług za wysoki wzrost gospodarczy i niską inflację w minionym roku to absurd.

O dziwo, redakcja "Global Finance" nie przyznała oceny Elvirze Nabiullinie "z powodu wojny w Ukrainie". Równocześnie wystawiła jej opisową laurkę, pisząc, że "przeprowadziła rosyjską gospodarkę i rubla przez jeden z najtrudniejszych okresów", "pogłoski o jej rezygnacji doprowadziły do spadku kursu rubla o połowę" (kolejna absurdalna teza), a drastyczna podwyżka stóp procentowych zaowocowała "niezwykłym odrodzeniem" rubla (zapomniano o kontroli kapitału i odcięciu Rosji od importu).

Czy wątpliwości budzi również ocena prezesa Glapińskiego? Na pewno prezes NBP komunikuje się w nietypowy dla poważnych bankierów centralnych - a typowy dla profesorów starej daty - sposób. W wystąpieniach po posiedzeniach Rady przez większość czasu swobodnie peroruje na najróżniejsze tematy okołogospodarcze i polityczne, okraszając wypowiedzi anegdotami i powiedzonkami. Na pytanie dziennikarzy poświęca mniej czasu, często unika konkretnych odpowiedzi i ucieka w dygresje.

Nota jest przyznawana za okres od 1 lipca 2021 r. do 30 czerwca 2022 r. We wrześniu ubiegłego roku, gdy wielu ekonomistów dostrzegało już na horyzoncie potężne inflacyjne chmury, Glapiński mówił, że podwyżka stóp procentowych byłaby "szkolnym błędem". Miesiąc później on (i większość RPP) niespodziewanie zdecydowała się podnieść koszt pieniądza.

Czy gdyby zrobiła to wcześniej, w Polsce nie byłoby bardzo wysokiej inflacji? Prezes NBP lubi przywoływać przykład Czechów, którzy zaczęli zacieśniać politykę pieniężną kilka miesięcy wcześniej (w czerwcu), a ceny konsumpcyjne rosną u nich nawet w nieco szybszym tempie niż nad Wisłą. Glapiński zapewne wie, że jest to efekt nie polityki pieniężnej, a fiskalnej. Rząd Czech po prostu nie sięgnął po tak dużą tarczę antyinflacyjną jak rząd Polski. Gdyby to zrobił, ceny nad Wełtawą zapewne rosłyby nieco wolniej.

Jeśli działania NBP były spóźnione, to nie o 4 miesiące, ale dużo więcej. Zgodnie z podręcznikiem wpływ podwyżek stóp procentowych na inflację wyraźnie widać dopiero po 4-6 (niektórzy mówią nawet o 8) kwartałach. Gdyby bankierzy centralni mieli szklaną kulę, to podnosiliby stopy procentowe jeszcze w 2020 r. Ale wówczas obawy przed gospodarczymi i społecznymi konsekwencjami pandemii pozostawały bardzo silne, a niepewność była ogromna. O zacieśnieniu polityki pieniężnej głośno nie mówił nikt. Trudno oczekiwać wizjonerstwa i błysku geniuszu akurat od Narodowego Banku Polskiego, skoro nie objawił się on w tak potężnych instytucjach jak amerykańska Rezerwa Federalna czy Bank Anglii ani w prężnych, prywatnych ośrodkach analitycznych.

Redaktorzy magazynu "Global Finance", posiłkując się ocenami analityków, ekonomistów i innych przedstawicieli branży finansowej, dokonali ocen szefów banków centralnych ponad stu krajów i obszarów walutowych. Bankierzy zostali ocenieni według skali od A do F, gdzie A to nota najwyższa, a F najniższa.

Algorytm decydujący o wyniku brał pod uwagę czynniki subiektywne i obiektywne – znalazły się wśród nich m.in. polityka monetarna, nadzór nad bankami komercyjnymi, programy skupu aktywów, trafność prognoz, transparentność, realizacja celu banku centralnego, niezależność od polityków, reputacja w kraju i poza granicami etc. Aby otrzymać ocenę, dany szef banku centralnego musi być na stanowisku przynajmniej rok.

Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób. Tel.: +48 71 748 95 07

Tematy
Nawet do 9% na lokatach w Citi Handlowy? Sprawdzamy oferty w PLN, GBP i USD dla nowych i obecnych klientów Banku

Nawet do 9% na lokatach w Citi Handlowy? Sprawdzamy oferty w PLN, GBP i USD dla nowych i obecnych klientów Banku

Komentarze (127)

dodaj komentarz
midas69
Zabawne, że nikt nigdy nie wpadł aby na takie stanowiska robic normalne rekrutacje i publiczne rozmowy kwalifikacyjne z udziałem profesorów prawa i ekonomii. Przciez glapa by sie do nasypywania frytek nie zakwalifikował w jakimkolwiek uczciwym naborze. A jednak XD
langdon25
Obawiam się że nawet Suski byłby lepszy na tym stołku od Glapusiowatego .
mjg
Polecam obejrzec https://youtu.be/2McTCdmjQJU
jenak
Greta pozdrawia każdego leminga z osobna i zaprasza do krainy Mad Maxa.


10 lat temu, ba 5 lat temu, czytając o takich jajach, człowiek by pomyślał, że ktoś oszalał. Jednak nie. Eksperci znowu nie zawiedli i dyskutują całkiem poważnie nad absurdum ad absurdum, które uczynił człowiek człowiekowi.
jaszczura
Peresburg promuje świeży nick na forum.
jenak
Cyrk w kołchozie jest taki, że PPI jadą bez kontroli, osiągając 45% r/r. A to nie jest ich ostatnie słowo.

A konto dostarczy ci 1% dochodu w ciągu roku.


Taki bankier centralny ma laurkę i notę A, czyli piONtka, celująco, rozbrajająco.

Dla kogo robią te rankingi? Czy leming jest aż głOOpi?
langdon25
Glapiński ma dożywotni tytuł najgorszego bankiera centralnego w cywilizowanym świecie .

Nikt mu go odbierze .

Nikt inny nigdy nie dorówna jego „intelektowi „.
podatnik-
Mam nadzieje, ze Glapiński, członkowie RPP, Zarządu NBP będą odpowiadać karnie za złamanie ustawy o NBP i korupcje. Dzięki PiS mamy najwyższą inflacje w Europie, okradają nas z oszczędności bo szef NBP Glapiński wprowadził zerowe stopy procentowe, ceny mieszkań wzrosły z 7 do 14 tys. za metr ku radości zagranicznych deweloperów Mam nadzieje, ze Glapiński, członkowie RPP, Zarządu NBP będą odpowiadać karnie za złamanie ustawy o NBP i korupcje. Dzięki PiS mamy najwyższą inflacje w Europie, okradają nas z oszczędności bo szef NBP Glapiński wprowadził zerowe stopy procentowe, ceny mieszkań wzrosły z 7 do 14 tys. za metr ku radości zagranicznych deweloperów i banków, Glapiński dal sobie 19% podwyżkę dzięki czemu doi już 1 milion i za te pieniądze przez dwa lata uważał, że inflacja to nie jest żaden problem !
jas2
Podoba mi się, że Glapiński dba o gospodarkę, że patrzy na całość a nie na wycinek.
Balcerowicz dałby stopy na 30% i tak zdusił gospodarkę, że potrzeba by kolejnych 10 lat, żeby ją odbudować.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki