REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

17 km po lodzie zamiast promu. Estonia otwiera drogę po zamarzniętym Bałtyku

2026-02-09 07:47
publikacja
2026-02-09 07:47
Dodaj Bankier.pl w Google

W niedzielę otwarto pierwszą w tym roku oficjalną drogę lodową dla samochodów przebiegającą między największymi estońskimi wyspami na Bałtyku Hiumą i Saremą - poinformowała Agencja Transportu.

17 km po lodzie zamiast promu. Estonia otwiera drogę po zamarzniętym Bałtyku
17 km po lodzie zamiast promu. Estonia otwiera drogę po zamarzniętym Bałtyku
fot. Viktoria Kytt / / Shutterstock

Droga lodowa, o długości ok. 17 km, ma zapewnić mieszkańcom wysp alternatywną przeprawę, w czasie gdy regularnie kursujące promy zmagają się obecnie z trudnymi warunkami na morzu, tj. zalodzeniem przy jednocześnie niskim stanie wody.

Trasa jest otwarta w ciągu dnia, a kierowcy - zgodnie z instrukcjami służb - muszą przejeżdżać ze stałą prędkością oraz z niezapiętymi pasami bezpieczeństwa. Zalecana prędkość to do 25 km/h lub szybciej między 40 a 70 km/h (przy prędkości 25-40 km/h powstały rezonans mógłby prowadzić do uszkodzenia lodu).

W Estonii jest kilkadziesiąt kilometrów szlaków wyznaczonych na wodach przybrzeżnych oraz między wyspami na Bałtyku, które przy sprzyjających warunkach mogą służyć jako drogi lodowe, a przeprawy zimowe dla samochodów otwierane są gdy lód ma ok. 20-25 cm grubości. Stan drogi jest stale monitorowany przez władze. Pierwszego dnia w godzinach popołudniowych do przeprawy na brzegach Hiumy i Saremy w kolejce stało w kolejce po kilkadziesiąt samochodów.

Jak podała telewizja ETV, krajowa agencja transportu, mimo utrzymujących się od początku roku sprzyjających warunków zimowych, nie otworzyła dotąd więcej lodowych dróg, ze względu m.in. na brak funduszy.

Wakacje na giełdzie

Mieszkańcy wyspy Vormsi, położnej bliżej lądu (ok. 30 km od miasta Haapsalu), zdecydowali się jednak samodzielnie wytyczyć i przygotować przeprawę lodową dla pojazdów. Przejazd taką drogą - nie kontrolowaną oficjalnie - odbywa się na własne ryzyko. Lokalne władze zdecydowały się szukać także prywatnego wykonawcy, który profesjonalnie zadbałby o pomiary, monitoring i utrzymanie drogi. (PAP)

pmo/ jm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
stevejohnny
Jadą z niezapiętymi pasami, a to piszczenie nowoczesnych samochodów jest nie do wytrzymania.
knl111
Jeśli nie wiesz jak "obejść" piszczenie to nie nadajesz się na kierowcę.
zenonn
Jak taksiarz, pas wpiąć i usiąść na nim, a nie opasać się nim.

Powiązane: Drogi i autostrady

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki