W irańskim mieście Kom, gdzie odbywają się aktualnie uroczystości pogrzebowe najwyższego przywódcy politycznego i duchowego, ajatollaha Alego Chameneiego, wywieszono transparent z obietnicą nagrody w wysokości 100 mln dolarów z głowę prezydenta USA Donalda Trumpa - przekazał we wtorek niezależny portal Iran International.


Wezwania do ukarania Stanów Zjednoczonych za śmierć Chameneiego pojawiały się już wcześniej, a podczas uroczystości żałobnych powtarzane są regularnie. W niedzielę prowadzący uroczystości w Teheranie Mohammad Rasuli wzywał do zabicia „tego, który zabił naszego imama i naszego przywódcę”.
Irański deputowany do parlamentu Abbas Gudarzi oświadczył we wtorek, że zemsta za śmierć ajatollaha jest „kluczową strategią” Republiki Islamskiej. Trump - jak zadeklarował - musi zapłacić.
Także przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oświadczył, że odpowiedzialni za zabójstwo Chameneiego zostaną ukarani, zaś finalnym krokiem zemsty będzie „wyzwolenie Jerozolimy”. W niedzielę powiedział, że Irańczycy od początku wojny, rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem, domagali się zemsty za śmierć ajatollaha. Ghalibaf, główny negocjator po stronie irańskiej, zapowiedział, że Teheran będzie nadal prowadzić walkę za pomocą dyplomacji i środków militarnych.
Od żądania zemsty po konflikt z prezydentem. Co pokazały uroczystości pogrzebowe?
Jednak prezydent USA i premier Izraela Benjamin Netanjahu nie byli jedynymi, wobec których zaprzysięgano zemstę. Podczas uroczystości okrzyki „śmierć ugodowcowi” spotkały także prezydenta Iranu, Masuda Pezeszkiana. Jak informował w ubiegłym tygodniu dziennik „Wall Street Journal”, wewnętrzny konflikt pomiędzy przywódcami cywilnymi pod przewodnictwem prezydenta a Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przybrał na sile. O ile Pezeszkian bowiem uważa, że priorytetem Iranu powinno być ożywienie gospodarki, o tyle dla IRGC kluczowe jest utrwalenie kontroli Teheranu nad cieśniną Ormuz.

Uroczystości żałobne przeniosą się we wtorek do Iraku. Cytowany przez agencję AFP dowódca Al-Kuds (jednostki IRGC) Esmail Ghaani oświadczył tego dnia, że ceremonie pogrzebowe w Iraku wzmocnią nawoływania do zemsty i wzmocnią jedność obu krajów przeciwko Stanom Zjednoczonym. Ghaani powiedział też, że uroczystości żałobne w Iraku „zacisną pięści” obu krajów przeciwko temu, co nazwał amerykańskimi spiskami, i sprawią, że „czerwona linia krwawej zemsty” stanie się bardziej widoczna.
Amerykański republikański kongresmen Randy Fine zareagował na irańskie wezwania opinią, że Waszyngton nie powinien prowadzić rozmów z Teheranem.
„Irańscy przywódcy muzułmańscy otwarcie wymachują listami osób do likwidacji, na których znajduje się prezydent Donald Trump” – napisał Fine w serwisie X. „Nie będziemy negocjować z tymi, którzy pragną naszej śmierci; musimy ich zniszczyć” - oświadczył. (PAP)
os/ rtt/
































































