Grecki rząd w celu otrzymania kolejnych pieniędzy od Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego musi realizować program prywatyzacji. Obecnie do zrealizowania oszczędności wielkości 11,5 mld euro brakuje blisko 4 mld euro.
Jednym z punktów programu jest deregulacja rynku energii elektrycznej. W ramach tego przedsięwzięcia ateński rząd zamierza sprzedać elektrownie należące do Public Power Corporation, największego producenta energii elektrycznej w Grecji.
Takiemu rozwiązaniu naturalnie sprzeciwiają się związki zawodowe, które niejednokrotnie pokazały swoją siłę. Nikos Fotopoulos przewodzący związkiem liczącym 18 tys. członków zapowiada zrobienie ze sprzedaży PCC „sprawy wszystkich Greków” oraz akcentuje konieczność zachowania przez rząd kontroli nad strategicznymi sektorami gospodarki.
Związki niechętne planom prywatyzacji zamierzają zakłócić dostawy prądu w całym kraju. Tym samym do listy wyrzeczeń, jakie greckie społeczeństwo musi ponieść, aby pozostać w strefie euro, wkrótce dołączy brak prądu.
PL / Bloomberg.com






























































