

Dwaj funkcjonariusze rządu USA, którzy zastrzegli sobie anonimowość, oświadczyli, że opublikowane we wtorek nagranie wideo ukazuje rzeczywiście egzekucję amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya przez dżhadystów z Państwa Islamskiego. Śmierć Foleya potwierdziła rodzina.

Jeden z nich powiedział ponadto, że oczekuje się, iż prezydent Barack Obama złoży w środę oświadczenie na temat tego zabójstwa.
Rodzina Foleya, niezależnego dziennikarza, który został uprowadzony w listopadzie 2012 r. w Syrii, potwierdziła jego śmierć na stronie internetowej założonej w celu mobilizowania poparcia dla jego uwolnienia.

Matka dziennikarza Diane Foley w oświadczeniu zamieszczonym na tej stronie napisała, że jej syn "oddał życie próbując ukazać światu cierpienia narodu syryjskiego". "Był wyjątkowym synem, bratem, dziennikarzem i człowiekiem" - dodała.
Diane Foley zaapelowała do porywaczy aby uwolnili inne przetrzymywane przez nich osoby. "Błagamy porywaczy aby oszczędzili życie pozostałych zakładników. Podobnie jak Jim, są niewinni. Nie mają wpływu na politykę amerykańskiego rządu w Iraku, Syrii, czy gdziekolwiek indziej" - napisała pani Foley.
Nagranie wideo umieszczone we wtorek w sieci przez sunnickich dżihadystów z Państwa Islamskiego, którzy opanowali znaczne połacie północnego Iraku i Syrii, ma przedstawiać scenę egzekucji Foleya.
Dżihadyści zagrozili też egzekucją kolejnego amerykańskiego dziennikarza, Stevena Sotloffa, który zaginął w Syrii w lipcu 2013 r., jeśli lotnictwo USA nie zaprzestanie ataków na ich pozycje.
Jeszcze jeden dziennikarz w rękach terrorystów
Na opublikowanym we wtorek nagraniu wideo dżihadyści z Państwa Islamskiego twierdzą, że w ich rękach pozostaje inny amerykański dziennikarz Steven Sotloff oraz, że jego los zależy od postępowania prezydenta Obamy.
"Obama, życie tego amerykańskiego obywatela zależy od twojej następnej decyzji" - mówi na nagraniu zamaskowany mężczyzna trzymając więźnia, który ma być Stevenem Sotloffem.
Według Reutersa, mężczyzna mówił po angielsku a brytyjskim akcentem.
Wideo ze sceną egzekucji zatytułowane "Przesłanie dla Ameryki" umieszczono na internetowych portalach społecznościowych. Nie ma możliwości weryfikacji jego autentyczności.
(PAP)
jm/






















































